Chcesz rzucić pracę i zacząć grać w pokera? Najpierw to przeczytaj

0
676
grać w pokera

Nathan „BlackRain79” Williams to pokerzysta, który dziesięć lat temu rzucił pracę, by zawodowo grać w pokera. I chociaż jemu bardzo się to opłaciło, to w swoim najnowszym tekście zwraca uwagę, że nie jest to droga dla każdego. Ba, jest to droga dla naprawdę nielicznych. 

Wiele osób marzy o tym, żeby móc rzucić pracę i utrzymywać się z gry w pokera. Wiem, bo dostaję mnóstwo tego typu wiadomości. Ale jako ktoś, kto faktycznie rzucił pracę i 10 lat temu  zaczął profesjonalnie grać w pokera czuję się w obowiązku, by przekazać wam komplet informacji jak to w rzeczywistości wygląda.

Wiele osób wyobraża sobie, że życie pokerzysty usłane jest różami i traktują to jako bilet do wolności i łatwego życia, które spędzą na egzotycznej plaży z laptopem drukującym kolejne pieniądze. W większości przypadków marzenie to jest jednak bardzo odległe od rzeczywistości.

Poker to jedna z najbardziej wymagających mentalnie i emocjonalnie praca. Uwierzcie mi, że to prawdziwy, nieustanny grind.

Są oczywiście gracze, którzy żyją w sposób opisany powyżej, ale jest to zaledwie garstka. Tak więc zanim rzucisz pracę, żeby zawodowo grać w pokera, pozwól, że z własnego doświadczenia przedstawię ci w co się chcesz wpakować.

Przede wszystkim zawodowa gra w pokera to naprawdę trudna rzecz. Bycie wygrywającym na dłuższą metę pokerzystą jest bardzo wymagające. Ale czy naprawdę was to dziwi? Gdyby poker był biletem do łatwego życia, to przecież każdy chciałby to robić!

W dzisiejszych czasach nie ma już w pokerze łatwych pieniędzy – nieważne, czy grasz live, czy online. 10 lat temu wszędzie roiło się od totalnych amatorów, którzy nie znali nawet zasad gry, ale chętnie dorzucali pieniądze do puli. Dzisiaj oczywiście też ich nie brakuje, ale o wiele trudniej jest ich już znaleźć. A średni poziom umiejętności przeciętnego gracza też poszedł wyraźnie w górę.

Poker Laptop

Z tego względu to, co dzisiaj uznawane jest za dobrą stawkę godzinową w pokerze nie jest nawet bliskie poziomu, który był standardem kilka lat temu. Wiele osób nie zdaje sobie również sprawy z tego, że stawka na takim poziomie sprawia również, że wariancja będzie miała o wiele większy wpływ na zarobki. Oznacza to więcej przegranych dni i większe wahania bankrolla.

I to moim zdaniem jest największym problemem w chęci utrzymywania się z gry w pokera. Radzenie sobie z wzlotami i upadkami jest o wiele łatwiejsze, gdy jest się amatorem. Ale będąc profesjonalistą każdy bad beat jest jak kopnięcie w krocze, ponieważ to właśnie w ten sposób zarabiasz na życie, a jakiś idiota właśnie zabiera ci jedzenie ze stołu jakimś beznadziejnym zagraniem.

A ponieważ zawodowi pokerzyści to najczęściej ludzie, którzy mają w sobie ogromną chęć rywalizacji, to jest im jeszcze ciężej znieść tego typu sytuacje.

Kolejnym problemem, o którym wiele osób marzących o grze w pokera w ogóle nie myśli, to brak prawdziwego towarzystwa. Gdy grasz na pełen etat w pokera online, przez długie godziny będziesz siedział zamknięty sam w pokoju. Tylko ty i laptop. Każdego dnia.

Niektórym może to nawet pasować, ale człowiek jest zwierzęciem społecznym i większość ludzi potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. Oni potrzebują rozmów w kuchni w pracy lub plotkowania z innymi w swoim miejscu pracy. Jako pokerzysta nie doświadczysz czegoś takiego. Nawet grając live to wciąż nie będzie to samo.

Poker nie jest grą drużynową, a ludzie przy stole, choćby nie wiadomo jak przyjacielscy, to wciąż twoja konkurencja. Rywale, którzy chcą ci odebrać pieniądze na życie.

Wiedząc teraz, że poker jest trudniejszy, a zarobek mniejszy niż przed kilkoma laty, a do tego wymagający emocjonalnie i bardzo samotny, musisz zadać sobie pytanie, czy naprawdę chcesz rzucić pracę, żeby grać w pokera. Ponieważ nikt nie jest w stanie odpowiedzieć za ciebie na to pytanie.

Jedna rzecz jest bardzo ważna: jeżeli studiujesz, to nie rzucaj szkoły, żeby grać w pokera! Najpierw zdobądź swój dyplom. Sam miałem szczęście, ponieważ w roku, gdy skończyłem studia, Chris Moneymaker wygrał Main Event WSOP i zaczął się pokerowy boom. Idealnie wstrzeliłem się więc w czasie.

Chris Moneymaker

Wiele osób rzucało jednak wtedy szkołę, by grać w pokera. Mówię tu o pierwszych latach pokerowego boomu, gdy pieniądze dosłownie leciały z nieba. Na pewno niektórym udało się, ale wielu musiało potem szukać normalnej pracy lub kończyć studia. W ich przypadku z pewnością był to błąd, którego żałują.

Powodem tego jest fakt, że poker jest jak jazda samochodem: każdy myśli, że jest w tym świetny, ale w rzeczywistości tylko część osób ma rację. W pokerze większość osób nie wygrywa na dłuższą metę, a tylko niewielka ilość jest w stanie zarobić w nim pieniądze, które zmienią jego życie. I takie są fakty, a nie moja opinia. Mając ukończone studia zawsze ma się coś, do czego można wrócić, jeżeli przygoda z pokerem nie wypali.

Kolejne osoby, które nie powinny rzucać pracy dla pokera to ludzie, którzy już osiągnęli pewien szczebel w swojej karierze, a także rodzice.

Jeżeli masz już ugruntowaną pozycję jako lekarz, prawnik, inżynier czy ktokolwiek inny, potraktuj pokera jako dodatkowe źródło dochodu, ale nie rzucaj pracy. Szanse, że poker da ci taką samą wypłatę jak twoja praca są naprawdę niewielkie. Większość profesjonalnych pokerzystów, których znam, zarabia ok. 50 tys. dolarów rocznie. Dla wielu osób są to oczywiście duże pieniądze, w zależności od kraju, w którym się żyje, ale w zachodnich krajach nie jest to duża kwota. Sam pochodzę z Vancouver w Kanadzie i tam 50 tys. rocznie to już granica ubóstwa.

Wszystko powyżej to dosyć ponury obraz profesjonalnego pokera, czy są więc ludzie, którzy powinni rzucić pracę, by gonić za marzeniami? Jeżeli spełniacie wszystkie lub większość z poniższych punktów, to być może faktycznie jest to krok dla was.

  • Wielka pasja do gry
  • Młody i bez zobowiązań
  • Poszukiwacz przygód
  • Niezależnie myślący
  • Lubiący ryzyko
  • Stabilny emocjonalnie
  • Wygrywający gracz przez przynajmniej rok
  • Oszczędności na 6-12 miesięcy życia (poza bankrollem)

Pierwsza rzecz, jaką potrzebujesz, to pasja do gry. Musisz kochać pokera, nawet wtedy, gdy dzień w dzień przez kilka tygodniu lub miesięcy będzie cię kopał prosto w głowę. Dla większości osób poker to hobby. Jeżeli chcesz, by był to twój zawód, to poker musi być twoją obsesją. Przez kilka pierwszych lat mojej profesjonalnej gry dosłownie wszystko, co robiłem, to jadłem, spałem i myślałem o pokerze. Nie było nic innego.

Druga sprawa, to wiek. Jeżeli masz 20+, góra 30+ lat, nie masz partnera/partnerki ani dzieci, to masz szansę odnieść sukces. Oczywiście starsi ludzie również mogą sobie poradzić, ale multi-tabling jest jednak stworzony dla młodszych graczy. Poza tym mając ponad 40 lat zwykle ma się już dobrą pracę.

Zanim zdecydujesz się przejść na zawodostwo, warto mieć również przynajmniej rok gry za sobą. Rok, w którym się wygrywało. Nie możesz zarabiać na pokerze, jeśli nie jesteś wygrywającym na dłuższą metę graczem.

Wariancja sprawi, że nawet wygrywający gracz może przez dłuższy czas nic nie wygrywać, dlatego trzeba mieć też oszczędności na przynajmniej pół roku życia, które są innymi pieniędzmi, niż twój bankroll. To dwie zupełnie odrębne sprawy.

Chociaż uważam, że zdecydowana większość ludzi nigdy nie powinna nawet myśleć o tym, żeby zrezygnować z pracy dla pokera, to jednak są ludzie, którzy tak zrobili i tego nie żałują.

Gdy sam podjąłem taką decyzję 11 lat temu, czułem się, jakbym zrobił krok w przepaść. Miałem jednak odhaczone wszystkie rzeczy, które wymieniłem powyżej: byłem młody, nieprzywiązany do nikogo, niezależny, stabilny emocjonalnie, wygrywający i z oszczędnościami na koncie. Ale i tak nie miałem pojęcia, czy pomysł z pokerem wypali. Równie dobrze mogła to być moja najgłupsza decyzja w życiu.

Uznałem jednak, że byłem na tyle młody, że będę miał jeszcze mnóstwo czasu i okazji, żeby się odbić, jeżeli to się nie uda. Tym bardziej, że miałem już dyplom w garści. Poza tym wolałem poradzić sobie z półrocznym fiaskiem, niż potem całe życie żałować, że nie spróbowałem.

Wciąż nie jestem bardzo bogaty, ale poker dał mi wolność, by żyć na własnych warunkach, podróżować po świecie i przez cały rok mieszkać w raju. Pozwolił mi też zbudować biznes coachingowy, który stale rośnie. W moim przypadku było więc bardzo warto zaryzykować. I gdybym miał podjąć tę decyzję znowu, to nie wahałbym się ani chwili,

Jak więc brzmi ostateczny werdykt? Powinieneś rzucić pracę dla pokera?

W większości przypadków odpowiedzią będzie… nie. Jeżeli jeszcze się uczysz, masz dobrze płatną pracę i/lub rodzinę, to sugerowałbym wstrzymać się przed takim krokiem. Niewielu osobom udaje się przetrwać jako profesjonalnym pokerzystom. Bo nieważne, jak dobry jesteś, ta gra wielokrotnie postawi cię w sytuacji, w której nikt normalny nie chciałby się znaleźć.

Na razie więc możecie spróbować wykorzystać pokera jako dodatkowe źródło dochodu. Da wam to szansę zdobyć dodatkowe pieniądze bez podejmowania zbytniego ryzyka. Brzmi dobrze?

Podstawowe porady dla początkujących pokerzystów

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.