Charlie Carrel opowiada o readzie z One Drop High Rollera

0

Niedawno w podcaście Chip Race gościł Charlie Carrel. Pokerzysta opowiadał o bardzo ciekawym rozdaniu z eventu za 111.111€, czyli WSOP Europe High Rollera for One Drop. Miał tam do podjęcia bardzo dużą decyzję. Zachary Elwood, specjalista od pokerowych telli postanowił ostatnio przeanalizować to rozdanie.

Wydarzyło się ono w pierwszym dniu turnieju. Blindy wynosił 15.000/30.000. Paul Newey, gracz który znany jest z gry right, podbił z lojacka. Rekreacyjny pokerzysta przebił z buttona do 165.000. On zdaniem Carrela grał z kolei bardzo luźno.

Carrel spojrzał na swoje karty i zobaczył AK. Miał 3,2 miliona w stacku. Postanowił więc przebić do 425.000. To miała być exploitatywna decyzja. Obstawiał rywala na dość szeroki zakres i wybrał mały sizing. Chciał bowiem calla. Takiego też dostał.

Flop to 622. W puli było około milion w żetonach. Rywal Carrela miał jeszcze około 1.675.000 w stacku. Anglik zdecydował się na bardzo małego c-beta. Mówił, że zakres oponenta jest bardzo szeroki. Floatował będzie więc z wszystkim.

Rywal myślał około minutę. Carrel wspomina w rozmowie, że było to dość dziwne. Anglik grał bowiem w tym rozdaniu z „The Wolfem”. Pod ksywą tą kryje się stały bywalec gier w Rozvadovie – Yair Bitouin. Pokerzysta nigdy nie tank-callował mocnych rąk, bo to w takim spocie byłoby oznaką siły lub totalnej amatorszczyzny. Z parami z kolei sprawdzałby po zastanowieniu.

The Wolf sprawdził. Charlie pewien był, że jest z przodu. W puli było już 1,55 miliona w żetonach. Rywal miał jeszcze 1,4 miliona. Na turnie pojawiła się 5. Na stole były teraz 6225. Carrel czekał, ale rywal zagrał za 800.000. Zostawił więc sobie tylko 600.000 w stacku.

Sizing zastanowił Carrela. Spodziewał się raczej mniejszych betów od nietrafionych floatów. Nie był już pewny, że jest z przodu. Postanowił więc porozmawiać z rywalem i spróbować uzyskać jakieś wiadomości. Rywal lubił rozmawiać, wcześniej już ze sobą żartowali. Czemu więc nie spróbować?

Carrel mówił. Minuta minęła, a rywal nie powiedział ani słowa. Anglik uważał, że mogła to być oznaka słabości. Gdyby miał parę, zapewne coś by jednak mówił.

Nie da się tak łatwo kogoś ignorować i udawać, że go tam nie ma z niewzruszoną, bojowo nastawioną twarzą. Wydawało mi się, że mając tam ręce z value – powiedzmy w 75 do 80% przypadków – mówiłby w żartobliwy sposób.

Charlie Carrel

Carrel nie był pewny decyzji. Wziął czas na samego siebie. Chciał jeszcze więcej informacji. Bitouin… uśmiechnął się. Anglik wspomina, że nie był to uśmiech człowieka, który za chwilę miałby ze spokojem wziął wielką pulę. Zagrał więc all-ina. Rywal natychmiast spasował!

Czego może nauczyć nas to rozdanie?

Specjalista od telli Zachary Elwood pisze, że zachowanie rywala Anglika mogło dawać kilka wskazówek dotyczących siły jego ręki. Większość graczy, którzy mają już doświadczenie, ale grają prostego pokera, nie robi dziwnych tank calli mając dość łatwe decyzje. Szczególnie jeżeli grają jeszcze z rywalem, którego szanują. Nie chcą wstrzymywać gry.

Dlatego też tank call oznaczał zapewne w przypadku Bitouina konkretną decyzję. Raczej nie miał on pary. Gracz, który ma już trochę doświadczenia nie będzie też grał tan calla w podobnej sytuacji mając mocną rękę. To może wyglądać głupio. Ze względu na szacunek dla innych takie zagrania nie mają raczej miejsca poza małymi wyjątkami.

Elwood podkreśla tutaj, że to dość subtelny tell. Zależy głównie od tego, jak dobrze znamy rywala.

Cisza też jest tellem?

To, że nasz rywal zaczyna do nas mówić, ma zdaniem Elwooda znacznie większe znaczenie, bo cisza jest normą przy pokerowym stole. Informacje pojawiają się, kiedy ktoś przemawia. Gracze betujący, bez znaczenia na siłę ręki, raczej starają się nie mówić nic.

Autor sugeruje, że zwykle taka cisza niekoniecznie jest jakimś tellem. Zbyt wiele informacji nie uzyskamy przecież, kiedy oponent siedzi niewzruszony i nie mówi absolutnie nic.

W przypadku rozdania Carrela sytuacja wyglądała trochę inaczej. Wiedział, w jaki sposób zachowuje się „The Wolf”. Lubi rozmawiać i żartować. Wiedział też, że to bogaty amator, który nie będzie aż tak mocno pilnował swojego zachowania, jak ktoś kto dba o pieniądze.

W swojej książce „Exploiting Poker Tells” Elwood sugeruje, że brak tella niekoniecznie jest sam w sobie tellem. Im częściej coś w zachowaniu rywala się pojawia, tym większe znaczenie ma nieobecność tego tella. W ten właśnie sposób pomyślał Carrel – uznał, że Bitouin z dobrą rękę ujawni tell polegający na rozmawianiu przy stole.

Ostatnią rzeczą, na którą zwraca uwagę specjalista od zachowania, jest niekomfortowy uśmiech rywala. Zwykle najważniejsze są uśmiechy, którymi rywali pokerzyści obdarzają pod zrobieni dużego beta. One oznaczają duży spokój.

Informacja, którą wyciągnąć można z krótkiego uśmiechu możliwa jest do analizy tylko, jeżeli mamy ready na konkretnego gracza. Carrel myślał, że rywal będąc z przodu w tym rozdaniu, zareagowałby na wezwanie czasu niekontrolowanym uśmiechem. Tam takiego nie było.

Charlie Carrel

Elwood wspomina, że te zachowania Bitouina były łatwiejsze do odczytania, bo rywal jest graczem rekreacyjnym, który pieniądze traktuje nie do końca poważnie. Stąd wnioski Anglika. Gdyby rywalem był pokerzysta z wysokimi umiejętnościami, to wnioski byłoby wyciągnąć znacznie ciężej. Tacy rywale potrafią w znacznie lepszym sposób równoważyć swoją grę w zachowaniu i zagrania, które mają zmylić rywala.

Grand Prix Germany już za miesiąc – 500.000€ gwarantowane i codzienne satelity!

Kalendarz Imprez Pokerowych baner

ŹRÓDŁOPokerNews
Poprzedni artykułPokerowa kartka z kalendarza – Dima Urbanowicz zwycięża w czterech turniejach na EPT Malta (27 marca)
Następny artykułNa sit oucie odc. 11 – Happy Birthday Mr. Tarantino!