Bryn Kenney – Rocznie wydajemy na wpisowe 6-8 mln dolarów

0
bryn kenney

W krótkim wywiadzie Bryn Kenney opowiada o swoich zwycięstwach i scenie high rollerów. Okazuje się, że nawet cashując za 5 mln dolarów, można mieć stratny rok…

– Z twoich 20 największych wygranych, twoje zwycięstwo w Main Evencie Aussie Millions to jedyny wynik z turnieju z wpisowym mniejszym niż 25.000$. Widać więc, że high rollery zmieniły pokera dla ciebie. Czy zwycięstwo w turnieju z o wiele większym fieldem smakowało jakoś inaczej, skoro w ostatnich latach grałeś głównie w high rollerach?

– Tak, to było super. Tym bardziej, że nigdy nie dotarłem do finałowego stołu żadnego Main Eventu: ani na WPT, ani na EPT, ani na WSOP. Raz byłem bardzo blisko, ale zwykle każdy mój deep run kończył się na ostatnich trzech stołach. Zdarzało mi się być chip leaderem, ale i tak kończyłem w okolicach 15-25 miejsca. Dlatego też dojście do finałowego stołu w tak fajnym miejscu jakim jest Australia, było super. Przez cały turniej śmiałem się i miło spędzałem czas z innymi graczami, którzy w większości byli amatorami. Atmosfera była wspaniała.

– Na final table zameldowałeś się z najmniejszym stackiem, mając tylko 17BB. Potem wygrałeś wiele dużych puli, ale nie był to typowy scenariusz, w którym mistrz wyeliminował kilku rywali na finałowym stole. Ty nie wyeliminowałeś nikogo.

– Wygrałem bardzo ważne rozdanie o wszystkie swoje żetony mając JJ przeciwko AK, ale poza tą sytuacją nie miałem zbyt wielu silnych rąk. Dobrze grałem i do maksimum wykorzystałem sytuacje, w których mogłem zdobyć nieco wartości. Spasowałem trochę rąk, żeby trzymać się z boku. Grałem w sposób polegający bardziej na robieniu uników, co udaje mi się robić całkiem dobrze, gdy jestem na short stacku. Nie poddałem się. Próbowałem po prostu pozostać w grze. W ten sposób awansowałem z ostatniego miejsca na zwycięzcę turnieju.

– Myślisz, że status regularnego gracza w high rollerach pomógł ci wynegocjować najlepsze warunki i tytuł, gdy razem z Mikiem Del Vecchio i Andrew Hinrichsenem zawarliście deal? Tym bardziej, że Del Vecchio miał wtedy o kilka big blindów większy stack od ciebie. Co myślisz o tym dealu i jak do niego doszło?

– To nie tylko kwestia high rollerów. W końcu od 15 lat gram w pokera live i online na wysokich stawkach. Wielu obecnych graczy uczyło się oglądając moją grę. Chodzi więc o to, że jeśli przez tyle lat jesteś na szczycie i dobrze grasz, ludzie nie chcą ryzykować przeciwko tobie, gdy gra toczy się o pół miliona dolarów.

– Masz bardzo dobry początek 2019 roku. Dwa lata temu osiągałeś niesamowite wyniki, cashując łącznie za ponad 8,2 mln dolarów. W 2018 roku wygrałeś nieco poniżej 5 mln. W wywiadach mówiłeś, że był to dla ciebie bardzo słaby rok. Dlaczego?

– Tak, 2018 rok był dla mnie pierwszym, w którym byłem stratny. Nie miałem wielu wygranych, a przegrałem wiele dużych all inów. Może nie grałem tak dobrze, ale rok wcześniej wszystkich niszczyłem. Czasem ma się dobrą passę, czasem złą. Zdarza się.

– Wygrałeś więc 5 mln dolarów i miałeś stratny rok. Czy to dowód na to jak wiele super high rollerów teraz jest? Ile twoim zdaniem gracz, który chce wziąć udział w nich wszystkich, wydaje rocznie na buy iny?

– Jeśli grasz we wszystkim, musisz wydać 6-7 mln dolarów. Może nawet 6-8 mln, jeśli lecisz do Azji i grasz w dużych turniejach tam organizowanych. Zrobiło się dosyć drogo.

– High rollery mają dużo mniejszy field. Myślisz, że są one atrakcyjne dla prosów z powodu mniejszej wariancji?

– To w dużej mierze zależy od twojego stylu gry. Jeśli grasz bardzo agresywnie, twoja wariancja będzie o wiele większa niż gdybyś grał bardziej solidnie. Więc nie wiem, sam nie myślę o wariancji. Skupiam się tylko na dobrej grze.

– Dobrze się czujesz w kontekście swojej gry? Ten rok zaczął się dla ciebie bardzo dobrze. Czy będzie to kolejny niesamowity rok?

– Tak, na pewno. Jeszcze przed wygraną na U.S. Poker Open czułem się bardzo pewny siebie. Wszystko idzie dobrze. W 2017 roku nie grałem dużo, opuściłem wiele turniejów, ale gdy już siadałem do gry, to wygrywałem. Myślę, że to dobra równowaga, dlatego postaram się właśnie tak robić.

20 lat pokera online – szybkie pieniądze, połamane myszki cz.I