Brandon Steven opowiada o debiucie w „High Stakes Poker”

0

Pośród graczy, którzy zadebiutowali w „High Stakes Poker” jest biznesmen i amator Brandon Steven. Pokerzysta ma jednak spore doświadczenie w grach cashowych i turniejach wysokich stawek.

Brandon Steven to pokerzysta, który jak na amatora ma całkiem niezłe resume. Wygrał jednego z Aria Super High Rollerów, dwa razy cashował w turnieju 111.111$ One Drop High Roller, a dziesięć lat temu zbubblował Main Event WSOP – zajął dziesiąte miejsce. Kim jest debiutant w „High Stakes Poker”?

Amerykanin mieszka w Wichita, w stanie Kansas wraz z żoną i szóstką dzieci. Na co dzień zajmuje się własnym biznesem – prowadzi dwa salony samochodowe i siłownie. Jak sam mówi, poker jest dla niego znacznie bardziej stresujący niż praca, chociaż początkowo było zupełnie inaczej.

Pamiętam, że grałem w pokera i żona była bardzo szczęśliwa. Wszystkim miesiącami opowiadała, że najlepszą rzeczą, jaka przydarzyła się Brandonowi była gra raz w tygodnie, dzięki której się odstresowywałem, a byłem wtedy mocno zdenerwowany, bo budowałem swoje firmy. Przez lata opowiadałem, że poker to właśnie sposób na odstresowanie. Teraz mówię ludziom, że wracam do pracy, aby odstresować się od pokera – mówi.

Pokerzysta wyjaśnia, że kiedyś uwielbiał pokerową scenę turniejową. Wszyscy ze sobą rozmawiali i można było poznać wiele nowych osób – atmosfera była znacznie luźniejsza. Dzisiaj nie podoba mu się już gra w turniejach, bo często nie ma żadnych przyjaznych konwersacji, a gracze przede wszystkim obserwują się nawzajem. On tymczasem nie gra dla pieniędzy. Na pokerze co prawda sporo zarobił, ale chce przede wszystkim dobrze się bawić – inaczej wybierał będzie inne zajęcia.

Brandon Steven miejsce w Super High Roller Bowl otrzymał w ostatniej chwili

„High Stakes Poker”

Steven zadebiutował niedawno w „High Stakes Poker”. Nowymi graczami są między innymi Michael Schwimmer, Rick Salomon oraz Jean-Robert Bellande. Pokerzysta mówi, że grał z nimi wiele razy i nie musi tutaj nic udowadniać. To raczej rywale mają więcej do stracenia.

Nie ma zbyt dużej przewagi na przestrzeni jednej lub dwóch sesji. Oni mogą stracić więcej niż ja i nie mówię tutaj tylko w sensie finansowym. Kiedy zagram dobrą rękę przeciwko nim, a oni popełnią błąd, to gorzej dla nich. Kiedy ja zrobię błąd, to tylko błąd, bo jako amator mogę takie popełniać. To moje podejście. Gram sporo w cashówkach i robię więcej błędów niż inni – gram jednak też więcej rozdań.

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak biznesmen radzi sobie w „High Stakes Poker”, to udajcie się na PokerGO. Dostępne są już cztery odcinki ósmego sezonu, a Steven rozegrał kilka większych rozdań.

To była dobra zabawa, dobra gra, dobra akcja, a więc idealne do telewizji. Cieszę się, że mogłem tam być, bo uwielbiam grę w pokera.

Conor Beresford z tytułem „Gracza Online 2020 roku”