Antonio Esfandiari zmierzy się w pojedynku bokserskim z Kevinem Hartem!

0
Kevin Hart Antonio Esfandiari boks

Pisaliśmy już o dwóch bokserskich wyzwaniach, a tymczasem okazuje się, że za parę miesięcy rękawice skrzyżują Antonio Esfandiari oraz Kevin Hart.

Antonio Esfandiari, czyli popularny „Magik” rozmawiał parę dni temu z serwisem TMZ Sports. Pokerzysta wspomniał, że prawdopodobnie w marcu 2019 roku zmierzy się w walce bokserskiej z Kevinem Hartem. Dostał potężne oddsy, bo aż 35:1! Rozmawiał o tym serwisem Cardplayer.

Skąd aż taka przewaga komika? Esfandiari ma 39 lat. Hart jest dokładnie w takim samym wieku. „Magik” stwierdził jednak, że rywal jest „atletą”, który jest dodatkowo „piekielnie szybki”. Co ciekawe, Esfandiari ma około 180 centymetrów wzrostu, co powinno mu dać potężną przewagę nad oponentem (przez zasięg ramion). Hart nie jest zbyt wysoki, bo mierzy tylko 163 cm!

Jestem od niego wyższy i cięższy o kilkanaście kilogramów. Ale jest też powód, dla którego dostaję oddsy 35:1. On jest naturalnym atletą, w świetnej formie, boksuje od dłuższego czasu. To bestia. Ja co prawda ćwiczę, uprawiam jogę i podnoszę ciężary, ale moja wytrzymałość w porównaniu do niego jest bardzo mała. Mam przewagę wzrostu, ale on jest tutaj faworytem.

Esfandiari dostał takie oddsy pomimo, że sam pojedynek będzie raczy krótki. Składały się na niego będą trzy rundy po trzy minuty. Pokerzysta mówi, że na pewno nie wytrzymałby dwunastu rund, a więc skrócona walka powinna działać na jego korzyść.

Pomimo tego Antonio i tak uważa, że to rywal jest zdecydowanym faworytem. Pokerzysta podkreśla, że mógł nawet dostać większe oddsy, ale parę dni w ogóle zastanawiał się, czy powinien skorzystać z oferty komika. W końcu powiedział, że chce walczyć.

PP Millions North America - Antonio Esfandiari

W przygotowaniu pomoże oczywiście profesjonalny trener boksu. Antonio mówi, że na razie nie wie, czy ktoś już obstawia walkę, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że ludzie chętnie postawią na nią spore pieniądze. Realnie jednak uważa, że oddsy powinny wynosić 15:1. Takie spotkać można w niektórych profesjonalnych walkach, gdzie pretendent liczy na jeden szczęśliwy cios. Podobnie myśli Antonio.

Mam małą szansę, że trafię jakiś szczęśliwy cios albo złapię go na rozkojarzeniu. Nie sądzę, abym miał szansę wygrać decyzją sędziów. Raczej mnie wyboksuje, ale jeżeli złapię go i trafię podbródkowym, może uda się go znokautować.

Oczywiście pieniądze stanowią motywację do treningu. Antonio mówi też wprost, że nie chce się skompromitować, a więc zamierza dobrze przygotować się do walki, aby… „skopać tyłek” rywalowi.

Stawki są odpowiednio wysokie, ale to nie jest motywujący czynnik. Jest nich chęć skopania tyłka Kevinowi Hartowi na ringu, gdzie zobaczy to wiele osób. Ogólnie nie mam tutaj wiele do stracenia. Wszyscy spodziewają się, że Kevin mnie pokonać. Jeżeli wygram to będę jednak tym, który ostro go zlał w walce.

Jak na mikro stawkach wykorzystywać wzbudzające strach karty?