Analiza rozdania – czasem blef po prostu nie zadziała!

0
blefują

Są takie rozdania, że blef to najgorsze rozwiązanie. Przeciwnik bowiem nigdy nie spasuje. O takim spocie pisał ostatnio Gareth Chantler.

Istnieją rozdania, w których blef jest fatalnym rozwiązaniem. Może to być spot przeciwko graczowi, który pasuje za rzadko, za często sprawdza i nie potrafi wyrzucić kart. Jakkolwiek to nazwiecie wiemy jedno: w takim przypadku mieszanie w betach zakresu, który ma w sobie blefy i value bety, będzie błędem. W takim spocie nasz zakres powinien zawierać głównie thin value bety.

Czasem wydaje się Wam, że macie rękę, która blokuje tak wiele układów, że do blefowania jest idealna. Nie powinniście jednak blefować. Blockery w Waszej ręce nie mają znaczenia. Jeżeli rywal sprawdza tak często, trzeba po prostu go value betować. Dwie karty w Waszej ręce nie mają raczej znaczenia. To prosta lekcja, którą zna już większość doświadczonych graczy. Ciężko ją jednak wprowadzić w życie.

Oto przykład rozdania, który dobrze ilustruje ten koncept.

Reg kontra amator

Rozdanie, które analizuje Chantler pochodzi z gry 6-handed online. Rozpoczęło się ono od min raise'a do 2$ od gracza na UTG+1. Agresywny gracz regularny zagrał w tym momencie 3-beta na cutoffie do 7,50$. Rekreacyjny gracz na big blindzie (225$) zagrał cold calla. Gracz, który podbijał, także sprawdził. Nasz regularny gracz przed flopem miał więcej żetonów niż rywale, a także pozycję nad nimi.

Na flopie pojawiły się 757. Wszyscy czekali do gracza na cutoffie, który betował 6$ (mniej niż 30% puli). Gracz rekreacyjny zagrał check-raise do 12$. Po foldzie od gracza, który podbijał, cutoff sprawdził.

Turn to 6. To trzecie karta do strita na boardzie.

Wydawać by się mogło, że cutoff ma tutaj szerszy zakres niż gracz na big blindzie. Jest wszak agresywny, a więc może tam mieć 98, 76 oraz 54. Pamiętajmy, że big blind zagrał tylko cold calla przed flopem, a to oznacza, że powinien mieć coś nieco lepszego. Przykładowo 99 lub AQ.

Prawda jest jednak taka, że gracz amatorski ma nieznany zakres i sporo potencjalnych rąk. Może mieć siódemkę w ręce albo parę piątek. Może mieć nawet 54 albo 84. Nie wiemy tego i właśnie to jest często sensem gry z graczami amatorskimi.

rozgrywaj gracza, a nie karty

Ważne informacje

Oczywiście pewne informacje mamy. Gracz rekreacyjny zagrał przecież min-raise na tym konkretnym flopie.

Co zwykle oznacza takie zagranie? Rywal chce, aby oponent wrzucił więcej żetonów puli i nie pasował. Na takim boardzie nie pasują do tego drawy. Nie pasują też ósemki, ale ze względu na mały c-bet, nie możemy ich całkiem odrzucać. Ten mały check-raise sugeruje nam jednak, że big blind będzie miał gotowe ręce.

Na turnie na boardzie były 7576. Big blind zabetował już za całą pulę. Uderzył za 45$. To już spora wskazówka!

Big blind wrzucił teraz niemal cztery razy większego beta niż na flopie i to zanim jeszcze mógł napotkać opór rywala. Ten board mocno łączy się z drawami, a więc bet można oznaczać, że ma rękę podatną na jakieś outy albo chce w puli jak największej kwoty. Może oznaczać obie te rzeczy. Gracz regularny sprawdził, przez co w puli było już 135$.

Ciekawy river

Na riverze pojawił się J. To jeszcze bardziej skomplikowało sytuację, bo na boardzie były w tym momencie 7576J. Skompletował się teraz jeszcze kolor. Big blind czekał, a nasz regularny gracz wrzucił all-ina zagrywając niewielkiego overbeta.

Wątpliwe, aby big blind miał w ogóle drawa do koloru, a więc raczej nie trafił go na riverze. Raczej nie czekałby z takim układem.

Dodatkowo, gdyby na riverze trafił fulla lub miał go wcześniej, zapewne zagrałby value beta za pewną kwotę. Wydaje się, że jest „capped”, czyli po swoim checku najlepsza ręka to coś typu trips.

Nasz gracz regularny podejrzewał, że coś jest na rzeczy. Miał tam 65. To prawie perfekcyjna ręka do blefowania. Blokuje 66, 55, 76 i 75. Pewnie, nie blokuje kolorów, ale on tam zdaje sobie sprawę, że big blind ich raczej nie ma. Został tam jednak natychmiast sprawdzony i zobaczył u amatora K7!

Jonathan Little - dwie pary

Prawda jest taka, że jak tylko gracz na big blindzie zagrał check-raise na flopie, plan gry gracza na pozycji powinien uwzględniać drawowanie do mocnej ręki lub coś solidnego na showdownie.

Może sprawdzić na turnie, licząc na check back na riverze od rąk typu ósemka lub asy. Może drawować do strita lub kolor licząc, że będzie się stackował właśnie z ręką, jaką rywal pokazał na riverze.

Zagrywanie skomplikowanego blefu nie ma sensu. Pamiętajcie, że ten gracz gracz regularny sprawdził na turnie z dwoma parami przeciwko zakresowi, który wskazywał, że jest sporo w tyle. To na pewno nie powinno być częścią jego planu gry.

Chantler sugeruje, że patrząc pod kątem teorii gier, ręka 65 jest dobra do zagrania bluff shove na riverze. Z tym, że po cold callu i min-raisie na flopie, w ogóle nie dochodzimy do tego punktu. Jesteśmy ciągle w lesie niezbalansowanych zakresów. Musimy rozpoznać, że blef przeciwko temu konkretnemu rywalowi nigdy nie zadziała!

Jak przetrwać na shorcie w turniejach MTT?