Wtorkowe emocje

WLP W CIENIU PUCHARU POLSKI

Zazwyczaj Bar Alternatywny zaczyna wypełniać się ludźmi tuż przed 19. W ten wtorek już

przed 17 u Clippera zebrała się spora grupa warszawskich graczy. Powód? Jasna sprawa! Finał

Pucharu Polski pomiędzy Legią i Wisłą! Kibicom piłkarskim nie trzeba tłumaczyć rangi tego

spotkania. To nie tylko walka o Puchar Polski, to również mecz pomiędzy najlepszymi od

kilku lat drużynami w tym kraju. W lidze prym wiodła Wisła i zasłużenie zdobyła tytuł mistrza

Polski. Lecz puchary to już inna sprawa. Najpierw Legia wyeliminowała Wisłę z Pucharu

Ekstraklasy, teraz chciała również zdobyć Puchar Polski, po raz 13 w historii klubu. U Clippera

panowała więc gorąca atmosfera. Oglądaliśmy mecz (grając przy okazji w 358), emocje rosły

z każdą minutą, doszło w końcu do dogrywki, a potem do rzutów karnych. Wierzcie mi, jak

Mucha obronił pierwszego karnego to nasze wrzaski słychać było na całym osiedlu! Po drugim

obronionym przez warszawskiego bramkarza karnym lokal prawie eksplodował z radości! Legia

zdobyła zasłużenie Puchar Polski, a nowo upieczony reprezentant Polski Roger dostał nagrodę

dla najlepszego zawodnika finału ? Mercedesa klasy C. Co ciekawe, już następnego dnia Roger

ogłosił, że nagrodę tą odda na cele charytatywne. Piękny gest!

Po emocjach piłkarskich przyszła pora na emocje pokerowe. Dla mnie turniej ułożył się od razu

znakomicie. Karta mi szła nadspodziewanie dobrze, wyrzuciłem ze stołu dwóch przeciwników

(w tym Pawcia, który próbował poznać moc karty J4, ale każdy wie, że specem od tej karty jest

Coher?) i miałem już prawie 15 tysięcy żetonów. W zasadzie w tym momencie turnieju to nie

powinienem wyrzucać kart tylko grać wszystkie ręce. Wyrzucam 72 ? flop 72x, turn 2. Wywalam

J6 ? flop JJ6. I tak w kółko. W każdym razie żarło! Ale jak to zawsze bywa żarło, żarło? i

zdechło! Nadszedł okres bezkarcia i to w najgorszym momencie ? po przegranej dużej puli, kiedy

zagrałem mocno z moimi KK na bezpiecznym flopie, sprawdził mnie Betys z niczym i kupił asa

na turnie? Uwielbiam takie granie? Brrrr!! Potem długo nic, zjadały mnie blindy, aż w końcu

będąc na batonie zobaczyłem w pierwszej karcie asa i zagrałem od razu all in. Limpujący

wcześniej Betys ani chwili się nie zastanawiał ? call. Pokazał mi JJ, a ja nie wiedząc co mam

prócz asa odsłaniam karty i widzę?. dwa czarne asy!! Wow! Ale fart! W tym momencie ktoś

krzyknął ?To teraz sobie rozdaj waleta na flopie!?, ja wykładam karty, a pierwsza karta to walet!

No cóż, nie na darmo sam sobie rozdałem te asy! Turn to piękny as kierowy i zawijam całą pulę!

Mogę grać dalej?

Po emocjach piłkarskich wielu moich kolegów postanowiło oddać się przyjemnościom upojenia

alkoholowego, więc widziałem od razu, że tego dnia nocnej sesji 358 nie będzie. Trzeba było coś

więc ze sobą zrobić i nie odpadać za szybko z turnieju. Zazwyczaj jak jest już ktoś do gry to gram

szybkiego all ina i spadam na 358, ale teraz chciałem już pograć dłużej. I tak pomału doczłapałem

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

się na stół finałowy. A tam najpierw mój reraise z 88 zmusił przeciwnika do zrzucenia dwóch

dziesiątek. Potem z moim AJ pokonałem AQ Losadamosa. Kilka zagrań pozycyjnych dało mi też

trochę żetonów (aha, tak przy okazji ? WLP ma nowe śliczne żetony z własnym logiem! która liga

ma jeszcze takie?). Gdy została nas już tylko piątka przyszło rozdanie, po którym odpadłem z

dalszej gry. Miałem 56 na SB, zostałem w grze tylko z BB. Flop 873 dawał mi draw do strita, więc

zagrałem szybki bet. Zawodnik z BB przebił moje zagranie, więc wiele nie myśląc zagrałem all in

przypuszczając, że ma słabą ósemkę. Długo się zastanawiał, ale w końcu sprawdził pokazując mi

8 2. Ja strita niestety nie trafiłem i odpadłem z gry. W każdym razie bardzo fajny call, spodobał mi

się. Cały turniej wygrał Ufoludek, który w pewnym momencie miał na pół dużego blinda, a potem

już tylko wygrywał rozdanie za rozdaniem, aż odrobił straty (miał wcześniej bardzo duży stack),

dotarł do HU i wygrał ligę. Niezłe osiągnięcie! Brawo MMP!

KONIEC PPT2 CZYLI ZNOWU SUKCES

Gdy wraz z bandą miejscowych głupków zdobywaliśmy Ukrainę grupa graczy z całej Polski

bujała się na falach Bałtyku płynąc promem do Szwecji. Na promie rozgrywany był bowiem

ostatni turniej z drugiej edycji cyklu Polish Poker Tour pod auspicjami i4poker. Z relacji

uczestników tego turnieju wynika, że pokerowy rejs był niezwykle udany i zabawa była przednia.

I mimo, że druga edycja miała małe po drodze małe zgrzyty organizacyjne (odwołanie weekendu

w Poznaniu) to po raz kolejny za cały cykl należą się organizatorom ogromne brawa i duże

podziękowania. Michał z i4poker i nasz ukochany Erklos robili przez cały sezon co tylko mogli,

abyśmy mogli się dobrze bawić przy pokerowych stołach. Widać też, że cykl ewoluuje w dobrym

kierunku, o czym świadczy nawiązanie współpracy z Olympic Casino. Już jestem bardzo ciekaw

jak będzie wyglądać kolejna, trzecia edycja PPT!

FILMOWA PROPOZYCJA

Na koniec jeszcze jedno słowo o filmie, który ostatnio obejrzałem. ?The Bucket List? (czyli

według polskiego dystrybutora film pod tytułem ?Choć goni nas czas?) to jeden z lepszych

filmów jakie widziałem ostatnio. Film piękny, mądry, zmuszający do refleksji nad własnym

życiem i nieuchronną śmiercią. W skrócie ? dwóch starszych panów dowiaduje się w tym

samym momencie, że zostaje im najwyżej kilka miesięcy życia. Obaj pochodzą ze skrajnie

różnych środowisk, ale pomimo to postanawiają zrobić w swoich ostatnich dniach życia to,

o czym marzyli przez lata. Tworzą na tą okazję specjalną listę rzeczy do zrobienia przed

śmiercią. W rolach głównych w tym filmie wystąpili wiecznie rewelacyjni Jack Nicholson i

Morgan Freeman, którzy dali prawdziwy popis swojego aktorstwa. Powiem krótko ? ten film

po prostu trzeba obejrzeć! Dla mnie absolutna rewelacja!

Kod do rejestracji: POKERTEXAS