Wspomnienie słonecznej Pragi vs koniec sielanki

Podczas ostatniego poziomu pierwszego dnia popełniłem aż dwa. Pierwszy z nich miał miejsce gdy z AJ będąc na SB tylko sprawdziłem all ina shorta. Przy moim M wynoszącym około 15 powinienem był go izolować, a nie wystawiać się na ciężką decyzję w przypadku all ina gracza z BB, który dysponował stackiem podobnym do mojego. Na szczęście gracz z BB po długim namyśle spasował.

Drugi błąd z mojej strony miał miejsce, gdy moje podbicie zostało przebite all in przez dwóch graczy o równych stackach. Z tego co wtedy myślałem wynikało, że powinienem sprawdzić all ina pierwszego gracza. Gdy zobaczyłem, że wielkość all in drugiego gracza jest niemal identyczna uświadomiłem sobie, że za niemal tą samą cenę mogę walczyć o znacznie większą pulę. Sugerując się pot oddsami dołożyłem szybko i stanowczo zbyt pochopnie. Moja analiza ręki okazała się zdecydowanie zbyt pobieżna. Pierwszego gracza oceniłem na pewien zakres, ale w przypadku drugiego przeciwnika moja analiza zakończyła się tylko na pot odds’ach. Ten podstawowy czynnik analizy jakim jest ocena zakresu po prostu ominąłem, przewartościowując czynnik pot odds. Myślę, że będzie to dobra lekcja nie tylko dla mnie. Morał prosty: pośpiech wrogiem pokerzysty. Mimo tych wpadek awansowałem po raz pierwszy w życiu do drugiego dnia turnieju. Troszkę zabrakło do awansu mojej Marynce, która zakończyła zmagania na 29 miejscu.

Na starcie drugiego dnia dysponowałem małym stackiem lecz udało mi się potroić na QQ przeciw 77 i TT. Zostało piętnaście osób i już czułem się komfortowo z dość pokaźnym stosem żetonów, gdy doszło do kluczowego (dla mnie) rozdania w turnieju. Nie opisuję go, gdyż jakimś trafem zostało ono nagrane i możecie je obejrzeć tutaj.

Jest także analiza linii przyjętej przeze mnie w tej ręce.

Mocno skrócony odpadłem minutę później na 15 miejscu. Tak więc nasza pierwsza przygoda z cyklem USOP wypadła całkiem pozytywnie, aczkolwiek pozostał pewien niedosyt :). Imprezę wygrał mój faworyt – jeszcze raz gratulacje dla Obywatela!

W drodze do Pragi trafiliśmy na iście księżycowy krajobraz – kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego Bogatynia:

Poniżej kilka fotek z pięknej i słonecznej w tych dniach Pragi:

Sielskie życie studenta ma się ku końcowi

Jestem w jednym z najcięższych momentów w życiu studenta. Jak się domyślacie muszę się zabrać za pisanie magisterki, a po wizycie u mojej promotorki okazało się, że mam ją napisać do końca lipca – zonk! Tym bardziej, że z pracą jestem zdecydowanie głęboko w lesie, żeby nie powiedzieć w czarnej d…żungli. Nie ma lekko, trzeba będzie przysiąść nad książkami i pogrindować w bibliotece. Z tego powodu poker schodzi tymczasowo na dalszy plan. Na pewno nie zniknie jednak całkowicie. Nie pójdę w ślady znajomego pokerzysty z mojej uczelni, który by zmusić się do napisania mgra poprosił kolegę, by ten zmieniając hasło zablokował mu jego własne konto :). Jestem coraz bardziej pozytywnie nastawiony, gdyż codziennie powtarzam sobie, że pisanie pracy to jednak bardzo ciekawe i zacne zajęcie, a powtórka całej ekonomii na samą obronę to już jak ta wisienka na torcie… Będzie dobrze.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Od tygodnia spędzam na nauce prawie po 4 h i dostosowuję się do nowego trybu. Miłą odmianą od nauki będą wypady na turnieje live: Unibet Open Złote Piaski w czerwcu i UKIPT Brighton w lipcu. Będę też regularnie, choć w zredukowanych ramach czasowych odwiedzał gry stolikowe. Od kilkunastu miesięcy gram krótkie stoły (5 osób) na platformie Boss Media. W kwietniu otworzyłem kolejne, już moje piąte konto na tej platformie. Poker room, w którym obecnie gram to Bet Clic. Nie jest to oczywiście przypadek, gdyż zawsze starannie dobieram roomy. Do gry właśnie tam, skusiła mnie stała oferta dla pokerzystów w postaci klubu gracza / klubu pokerowego. Jak zwał tak zwał, w każdym razie w jego ramach rozgrywa się 10cio osobowe S&G z pulami od 500€ przez 1000€ do 2000€ (w Maju nawet 5000€). Gracze, w zależności od poziomów i ilości wygranych satelit, mogą grać w kilku S&G tygodniowo. W kwietniu zagrałem w trzech sitach, z czego zcashowałem jeden na drugim miejscu (można powiedzieć, że dość statystycznie jako, że 3 z 10 graczy cashowało). Ta jedna wygrana w przeliczeniu na mój rakeback w kwietniu wyniosła jednak aż 60%. Do kalkulacji trzeba dodać bonus do wyrobienia w wysokości 1000€ i już wiadomo gdzie grać ).

Tak jak obiecałem w poprzednim odcinku bloga, chcę się podzielić z Wami kilkoma wskazówkami, których udziela Dusty ‘Leatherass’ Schmidt w książce Treat your poker like a business.

  • Stosuj konserwatywny bankroll management (minimum 100x buy in – cash games)
  • Poświęć się jednemu rodzajowi gry. (MTT/S&G/cash games ; Texas/Omaha)
  • Regularnie wyznaczaj sobie cele. Niech cele mają postać procesową (np. poświęcam 30h tygodniowo na pokera z czego 6h to edukacja pokerowa) a nie wynikową (np. wygrywam X $ miesięcznie). Stosunek gry do nauki jest pochodną poziomu zaawansowania gracza. Im gracz słabszy, tym więcej nauki, nawet do stosunku 50/50. Im gracz lepszy, tym więcej czasu powinien spędzać na kapitalizacji własnych umiejętności.
  • Jeżeli poważnie traktujesz swoją grę w pokera, to tak jakbyś prowadził małe przedsiębiorstwo. Musisz w nie inwestować jeżeli chcesz by się rozwijało. Gromadź bankrolla, by wspinać się na wyższe limity, często oferujące wyższe wynagrodzenie. Nie oszczędzaj na narzędziach takich jak: komputer, fotel, oprogramowanie, filmy szkoleniowe. Inwestycje w te narzędzia naprawdę szybko się zwrócą.
  • Dobieraj selektywnie stoły, tak by grać ze słabszymi graczami, zawsze kiedy jest to możliwe.
  • Nie traktuj popełnianych przez siebie błędów jako czegoś złego. Jeżeli wiesz, że popełniłeś błąd to już bardzo dużo, ponieważ możesz go wyeliminować w kolejnych rozdaniach. Samo popełnienie błędu jest pierwszym krokiem do poprawy gry, pod warunkiem, że jesteśmy świadomi błędnego zagrania. Prawdziwym problemem są natomiast błędy, których nie widzimy. Te z kolei dopiero musimy odkrywać by później móc je wyeliminować.

Zachęcam do samodzielnego przestudiowania pozycji Treat your poker like a business, która opisuje czynniki z poza sfery samej gry, jednak czynniki mające ewidentny wpływ na zarobki pokerzysty. Ponadto lektura ta może być dla Was źródłem natchnienia do gry jak i pracy nad nią, tak przynajmniej było w moim przypadku.

Pozdrawiam,

Horek

Kod do rejestracji: POKERTEXAS