Videoblog z Tajlandii – cz.6

Odcinek 6 – Buddyzm, medytacja i niespodzianka

Z dachu wieżowca w Bangkoku o religii obowiązującej w Tajlandii i medytacji, której powinien spróbować każdy, nieważne czy jest ateistą, chrześcijaninem czy dudeistą. A jako bonus informacja, co niestandardowego (nawet jak na mnie 🙂 będę robił w styczniu oraz rozważania o tym czy pieniądze, seks i kobiety, bądź uznanie są sensem życia 🙂

Uciąłem w tym momencie, bo dalej rozwlokłem się za bardzo, co moim subiektywnym zdaniem generuje sens w życiu. W skrócie będą to: 1. robienie ekscytujących rzeczy (bez strachu, bez przejmowania się opinią innych, bez znaczenia czy osiągamy sukcesy czy porażki), 2. wychodzenie poza swoją perspektywę (życie dla kogoś innego, np. swojego dziecka, pomaganie innym choćby w najmniejszym stopniu – przez działalność charytatywną bądź nie, dążenie do pozbycia się ego i nastawienia na siebie, np. przez medytację, tworzenie sztuki lub muzyki, to tylko niektóre przykłady).

Jak ktoś zna angielski i ma ochotę posłuchać ludzi, których zdanie jest bardzo podobne do mojego aktualnego to polecam:

  • Wykład brytyjskiego dziennikarza publikującego dla The Guardian – Oliver Burkeman „How to Become Slightly Happier”. Spędził on sporo czasu na przeglądzie branży samopomocy i ten wykład podsumowuje jego spostrzeżenia. Dobrze się ogląda, bo przy poważnym traktowaniu tematu jest tam dużo dobrego humoru i słusznego nabijania się z tej dziedziny, m. in. z Tonyego Robbinsa (którego kiedyś sam polecałem, teraz moje zdanie ewoluowało).
  • Stronę, jak sam siebie nazywa „byłego PUA”, Marka Mansona – postmasculine.com. Bardzo dużo, bardzo dobrego materiału. Zacząć najlepiej od „Guide to happiness” i „My life as a pickup artist”.

Zaraz po opublikowaniu tego wpisu zamykam laptopa, tak więc zapraszam do pisania opinii i komentarzy, ale ja odpowiem na nie dopiero za 4 tygodnie… Przyjemna perspektywa 🙂

Medytujcie i osiągajcie profit

Grasiu