Turbo MTT – Najważniejsze wskazówki

3

Turnieje wielostolikowe (MTT) turbo przeżywają prawdziwy boom – cieszą się one wielkim zainteresowaniem zarówno ze strony graczy jak i pokerowych operatorów.

Oprócz codziennej dawki turniejów turbo, które na stałe zagościły w turniejowej rozpisce na największych pokerroomach mamy coraz więcej prestiżowych serii pokerowych składających się tylko z turniejów turbo. Na początku roku rozgrywany jest Turbo Championship of Online Poker na PokerStars, a już za kilka dni rozpocznie się seria Micro Turbo Online Poker Series (MTOPS) na Full Tilt Poker. W okresie od 9 do 23 czerwca rozegranych zostanie aż 75 turniejów z niewielkim wpisowym w formacie turbo. To dobry czas, aby przypomnieć kilka najważniejszych wskazówek dotyczących tego jak grać w turniejach turbo.

Turbo vs. Regular

Na początek przyjrzyjmy się czym turnieje Turbo różnią się od tzw. turniejów regularnych. Podstawowa i największa różnica to czas blindów. W turniejach turbo blindy wzrastają co 5 minut, a w turniejach regularnych mamy wzrost blindów co 10, 12, 15 czy nawet 20 minut. To oczywiście wpływa na dynamikę gry i czas trwania turnieju.

Jeśli chodzi o startowy stack to dzisiaj raczej już nie mamy różnicy i najczęściej startowy stack zarówno w turniejach turbo jak i regular wynosi 3,000 żetonów.

Kolejna ważna różnica to czas trwania turnieju. Turnieje turbo, w zależności od ilości uczestników kończą się z reguły w czasie 3-5 godzin, a turnieje regularne trwają najczęściej ponad dwukrotnie dłużej. Z pewnością więc turnieje turbo są idealnym rozwiązaniem dla graczy rekreacyjnych, którzy rano muszą iść do szkoły/pracy i nie mają ochoty spędzać przed komputerem całej nocy.

Tak szybkie rozgrywanie turniejów ma też jednak pewne skutki uboczne. W turniejach turbo występuje większa wariancja, narażeni też jesteśmy na większe swingi. Jeśli jesteśmy dobrym graczem to nic złego nam się nie stanie, zysk i tak osiągniemy, potrzebować będziemy tylko większej próbki. Natomiast jeśli jesteśmy graczem rekreacyjnym to większa wariancja może okazać się dla nas korzystna, bowiem w turniejach turbo przewaga gracza dobrego nad słabszym jest mniejsza niż w turniejach regularnych.

Turbo MTT – Jak grać?

To co najważniejsze w turniejach regularnych MTT jest tak samo istotne w turniejach Turbo. Musimy więc posiadać podstawową wiedzę dotyczącą selekcji rąk, roli pozycji, umieć obserwować przeciwników i wyciągać wnioski itd. Jest jednak kilka spraw, które nieco się różnią od turniejów regularnych i warto je uwypuklić.

W turniejach Turbo niedoświadczeni gracze mogą popełniać dwa najczęściej spotykane błędy.

Pierwszym z nich jest zbyt szybka gra, podejmowanie zbyt dużego ryzyka na pierwszych poziomach blindów. Może się nam wydawać, że szybki turniej, blindy rosnące co 5 minut wymagają od nas szalonej i ryzykownej gry od samego początku. Jest to poważny błąd, bowiem pierwsze 15-20 minut turnieju turbo powinniśmy grać dokładnie tak samo jak turniej regularny. Spokojnie, ostrożnie, wykazując się dużą cierpliwością i czekając na silną rękę, z którą rozegramy dużą pulę. Jeśli taka ręka się nam nie trafi to nie warto ryzykować całego stacka z takimi wątpliwej jakości rękoma jak A-J czy 5-5.

W turnieju turbo pierwsze levele gramy więc agresywnie z silnymi rękoma, wykorzystujemy pozycję, ale pamiętamy o tym, że posiadamy głęboki stack więc musimy umieć się wycofać, gdy akcja robi się zbyt poważna, a my mamy tylko średniej jakości układ. Gra ta więc nie różni się niczym od turnieju regularnego.

Na początku turnieju turbo nie warto też kraść blindów. Stawki w ciemno są bowiem tak niskie, że nie stanowią dla nas atrakcyjnego zysku.

Ante zmienia wszystko

W turnieju regularnym ante wchodzi do gry najczęściej dopiero po 60-90 minutach gry, tymczasem w turniejach turbo ante będziemy mieli często już po 30 minutach gry, a w turniejach MTOPS ante pojawiać się będzie po 50 minutach gry. Kolejna sprawa, z której trzeba zdawać sobie sprawę – w turnieju regularnym jeśli się nie nabudujemy to dopiero po jakiś 70-90 minutach nasz stack będzie wynosił 10-15 big blindów, natomiast w turniejach turbo taki stan osiągniemy już po mniej więcej pół godzinie gry.

Od tego momentu, czyli wejścia do gry ante i spadku naszego stacka do 10-15 big blindów zaczyna się zabawa i różnice pomiędzy grą w regular MTT, a turbo MTT. Trzeba jednak pamiętać, żeby także na wielkość stacka w turniejach turbo patrzeć nieco inaczej niż w turniejach regularnych. W turniejach z dłuższymi blindami short stackiem jesteśmy w momencie gdy mamy właśnie te 10-15 big blindów. Tymczasem struktura stacków w turniejach turbo wygląda zupełnie inaczej – w późniejszych fazach turnieju często mamy sytuację, w której tylko 15% stawki ma stacki 20 big blindów i większe, a cała reszta posiada 15 big blindów i mniej. W turniejach turbo 10 big blindów to więc nadal stack, który może rywalom wyrządzić sporo krzywdy, a short stackiem możemy się uważać mając 5-7 big blindów.

Gdy do gry wchodzi ante bez względu na wielkość naszego stacka musimy jednak mocno podkręcić agresję. O ile wcześniej trzeba było być cierpliwym i spokojnie czekać na silne ręce, to teraz już czasu na czekanie nie ma. Łatwo bowiem wtedy o popełnienie drugiego często spotykanego błędu, czyli granie zbyt tight. W turnieju turbo nie potrzeba wiele czasu, aby ciągle pasując karty po prostu się wyblindować. Musimy więc atakować blindy rywali, musimy agresywnie odpowiadać na podbicia aktywnych przeciwników, a gdy wymaga tego od nas sytuacji musimy grać nawet all-iny praktycznie bez patrzenia w karty własne.

Agresja ta jednak nie może być bezmyślna i zamieniać się w bezsensowny festiwal all-inów. Pod uwagę musimy brać pozycję na jakiej jesteśmy, a także wielkość stacków naszych rywali, szczególnie tych na blindach. Bardzo ostrożnie powinniśmy atakować blindy graczy, którzy mają w stacku około 10 big blindów. Ci gracze mogą nam się odwijać all-inem z dość szerokim zakresem, dlatego atakowanie ich blindów z bardzo słabymi rękoma jest zagraniem mocno ryzykowanym i nieopłacalnym.

Z drugiej strony cały czas musimy pamiętać o roli pozycji w pokerze. O ile na 12 big blindach możemy wsunąć all-ina z buttona mając 3-5, to będąc na UTG powinniśmy rozważyć spasowanie takich kart jak A-7 czy 2-2.

Jak więc widać kluczem do gry w późniejszych fazach turniejów turbo jest wybieranie odpowiednich sytuacji do atakowania blindów, ewentualnie korzystnych okoliczności do tzw. re-steali, czyli atakowania podbicia agresywnych przeciwników. To kiedy na jakie zagranie się zdecydujemy zależy już od mnóstwa czynników, ale przede wszystkim od naszej obserwacji rywali.

Na koniec warto podkreślić chyba największą różnicę pomiędzy turniejami Turbo i Regular. W grach Turbo mamy bardzo niewiele gry post flop i wszystkie kluczowe decyzje podejmujemy przed flopem. To duże ułatwienie dla mniej doświadczonych graczy, którzy mają problemy z oceną sytuacji w grze po flopie. Świetny gracz online Phil „USCphildo” Collins o turniejach turbo powiedział „Musisz zdawać sobie sprawę, że po kilku pierwszych poziomach blindów będzie bardzo mało gry po flopie. Wiedza o poprawnej strategii dotyczącej zagrywania all-in/pasowania z mniej niż 15 big blindami jest kluczowa„.

Phil Collins zdradza też kilka słów o swojej strategii gry w turniejach turbo – „Generalnie im jesteś na późniejszej pozycji tym szerzej powinieneś wsuwać all-in. Jeśli mam 12 big blindów to mogę spasować A-x z UTG, ale zagram all-in z buttona z 3-5 offsuit. Wygranie blindów i ante może bardzo wzmocnić twój stack. Jeśli uważasz, że gracze za tobą callują tylko z bardzo tight zakresem to ważne jest, żeby nie przegapić żadnej okazji do atakowania ich blindów. 15 big blindów to w późnych fazach turniejów turbo może być całkiem duży stack. Jeśli za mną są gracze z 6-10 big blindami, a ja mam większy stack to atakuję ich bardzo szeroko, wiem bowiem, że nie będą chcieli ryzykować odpadnięcia ze zbyt szerokim zakresem. Szukaj sytuacji, gdy masz folding equity, masz niezłe ręce i nie bój się wtedy zaryzykować… Uważam, że największym błędem jest granie zbyt tight. Ludzie czasami odpuszczają naprawdę oczywiste sytuacje do zagrania all-in, a znajdowanie takich sytuacji jest najważniejszą sprawą w turniejach turbo. Jeśli tylko masz odpowiednie folding equity wsuwasz jakąkolwiek rękę, rywal w większości przypadków i tak nie będzie mógł sprawdzić „.

Podsumowując turnieje turbo mogą być świetną zabawą, a przy okazji mogą nam przynieść duże wygrane w krótkim czasie. Przygotujmy się jednak także na to, że w takich turniejach możemy także szybko odpadać i z pewnością zaliczymy sporo bolesnych bad beatów. W czasie serii MTOPS na Full Tilt Poker mamy jednak aż 75 eventów więc nawet po szybkiej eliminacji znajdziemy kolejny turniej, w którym będziemy mogli spróbować swoich sił.

Poprzedni artykułPokerStars – SundayPL – start nowej edycji już 2 czerwca
Następny artykułObchody 100-miliardowego rozdania na PokerStars

3 KOMENTARZE

  1. nie mówiąc o ruskach , Grekach i Canadianach co calnie Cię z K8 czy A2 off za 14 BB bo wie że ma dobrze.

  2. Kraj34 pisze:„Jeśli tylko masz odpowiednie folding equity wsuwasz jakąkolwiek rękę, rywal w większości przypadków i tak nie będzie mógł sprawdzić ” Yhy szczególnie w turniejach za kilka dolarów o których mowa na początku tekstu. Ludzie tam callują z niczym bo nie wierzą w silną rękę , bo to tylko kilka dolców bo idą na serial itd.

    nie mowiąc juz o jakis satelitkach,lub darmowych turniejach…

  3. „Jeśli tylko masz odpowiednie folding equity wsuwasz jakąkolwiek rękę, rywal w większości przypadków i tak nie będzie mógł sprawdzić ” Yhy szczególnie w turniejach za kilka dolarów o których mowa na początku tekstu. Ludzie tam callują z niczym bo nie wierzą w silną rękę , bo to tylko kilka dolców bo idą na serial itd.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.