Talal Shakerchi – PokerStars wciąż ma dużo pracy przed sobą

0
692
Talal Shakerchi znów okazał się najlepszy w kasynie Aria

Talal Shakerchi to stały bywalec gier na wysokie stawki. Brytyjczyk wystawia bardzo pozytywną ocenę PSPC, ale nie zmienia to faktu, że w jego oczach PokerStars powinien zmniejszyć rake i zapewnić lepszą ścieżkę dla graczy, którzy chcą iść w górę stawek.

Talal Shakerchi podczas 25.000$ PokerStars Players Championship zajął 8. miejsce, za co wziął 509.000$. Cztery dni później zakończył na 5. miejscu w 100.000$ PCA Super High Roller. Ten wynik dał mu kolejne 485.300$. Łącznie w turniejach live biznesmen ma już wygrane ponad 7 mln dolarów. W wywiadzie dla PokerFuse opowiada o grze na Bahamach i działaniach PokerStars.

– Jak byś porównał poziom gry na PSPC do innych high rollerów, w których brałeś udział?

– To zupełnie inna gra. W high rollerach udział biorą zwykle te same osoby. Każdy high roller to przedstawiciele tej samej grupy stu graczy. Każdy do każdego jest już przyzwyczajony. Gra wygląda więc zupełnie inaczej, jest dużo bardziej agresywna. W PSPC grało się bardziej jak w evencie za 10.000$. Gra coraz bardziej zmieniała się im bliżej był bubble.

Talal Shakerchi

– Co myślisz o PSPC? Czy PokerStars odniosło sukces w staraniu, by za pomocą tego eventu odbudować spalone wcześniej mosty z pokerową społecznością?

– Event sam w sobie był dobrym ruchem. PokerStars wykonało kawał dobrej roboty. Krytykowałem wiele rzeczy, które działy się w PokerStars odkąd Amaya przejęła stary, ale to pierwszy duży pozytyw, jaki zrobili od dłuższego czasu. Win-win dla graczy i PokerStars.

To był świetny pomysł, który zrobił dużo szumu. To taki mini „efekt Moneymakera”. Wszystkie Platinum Pass używali w bardzo strategiczny sposób, a rozdawanie ich poza kanałami typowymi dla pokera przyciągnęło więcej ludzi z zewnątrz. Rozdawali je w wielu krajach, na wiele różnych sposobów. To sprytne i dobrym ruchem byłoby powtórzyć to za rok lub zrobić coś podobnego. Jeśli część ze swoich zarobków wstrzykną z powrotem do gry, każdy na tym zyska.

– Co twoim zdaniem PokerStars powinno zrobić, żeby wrócić na poziom, na którym kiedyś ta firma się znajdowała?

– Liczą sobie zbyt wysoki rake. Całkowicie zabili rakeback swoimi „skrzyniami”, które nazywam „trumnami”. Bardzo utrudnili tym samym wchodzenie na wyższe stawki, bo przy takim rake’u o wiele łatwiej traci się pieniądze. Muszą więc zająć się tymi podstawowymi rzeczami. Poza tym sprawili, że poker u nich jest o wiele bardziej ryzykowny, ponieważ mają o wiele więcej turniejów turbo.

Dystrybucja nagród w turniejach też kuleje. Rozciągnęli je na większą liczbę graczy i teraz w turniejach Knockout czy eventach EPT płacą najlepszym 15-18% graczy. Dla mnie nie jest to żaden turniej.

Bubble to bardzo ważny element turnieju i różnica między znalezieniem się w kasie i odpadnięciem wcześniej powinna wynosić przynajmniej dwukrotność wpisowego. Dla nich jest to dobre, ponieważ więcej osób dostaje mniejsze pieniądze, za które potem oni mogą sobie liczyć rake. Ale nie jest to dobre dla pokera i dla graczy. I nie jest to rozrywkowe.

Talal Shakerchi to pokerowy amator, ale ma na swoim koncie wiele sukcesów live i online

– Czy twoim zdaniem PSPC będzie miało pozytywny wpływ na PCA?

– Tak mi się wydaje. PSPC przyciąga dużą liczbę osób, a część z nich, która tu przyleciała, zostaje i bierze udział w innych eventach. PCA odniosło chyba spory sukces. Ludzie wyglądali, jakby dobrze się bawili. Oprócz profesjonalistów było sporo graczy, którzy normalnie nie pojawiają się na tego typu eventach, a dzięki temu jest trochę bardziej ciekawie.

Grając w PSPC dało się odczuć, że dla tych ludzi to wielka rzecz. Wokół unosiła się miłość do pokera i do obecności w tym miejscu. Miałem jednak nieco wyrzuty sumienia. Wyeliminowałem z PSPC sporą liczbę graczy: 15, może 20. Wyraźnie było widać, że niektórych to bardzo zabolało. Cieszyłem się, że wygrywam kolejne rozdania, ale w mojej głowie pojawiały się lekkie ukłucia smutku, że zniszczyłem czyjeś marzenia. Ale cóż, taki jest poker. A jeśli chcieli doświadczyć pokera, to jest to właśnie część tego doświadczenia.

Pięć rzeczy, których możesz nie wiedzieć o… Jasonie Koonie

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.