Końcówka EPT Praga, ze względu na moje obowiązki, oglądana przeze mnie bardzo wnikliwie skłoniła mnie do przyjrzenia się bliżej kwestii tzw. "soft play". Czym jest soft play i czy zawsze tego typu gra powinna być karana?
Na początek warto wyjaśnić co rozumiemy pod pojęciem soft play. Soft play jest pewną formą współpracy pomiędzy zawodnikami. Oznacza to, że naszą rękę rozgrywamy inaczej ("miękko") przeciwko koledze, a inaczej gralibyśmy ją przeciwko obcemu nam przeciwnikowi. Soft play nie zawsze jest umówioną formą oszustwa, dość często wynika po prostu z chęci bycia "fair" wobec znajomego. Niestety to bycie fair wobec kolegi powoduje grę nie fair w stosunku do naszych pozostałych przeciwników. Soft play jest najczęściej karany dużo łagodniej niż inne formy "współpracy" pomiędzy graczami. Wynika to z faktu, że często jest jak napisałem powyżej nieuzgadniany przez graczy, a z drugiej strony udowodnienie "miękkiej" gry nie zawsze jest łatwe.
Dlatego też stwierdzenie, czy podczas EPT Praga doszło do "miękkiej gry" pomiędzy Włochami, czy też nie, łatwe nie jest i ciężko jest wydać jednoznaczną opinię. Z mojej obserwacji wyglądało to tak, że Bonaventa (będący zdecydowanym chipliderem) nie był przesadnie pazerny, kiedy na dużym blindzie znajdował się jego rodak Massimo Di Cicco, jeśli jednak na dużym blindzie był drugi z shortów – Kanadyjczyk Andrew Chen, to chiplider dużo chętniej atakował jego blindy. Oczywiście pewności co do delikatnej gry Włochów przeciwko sobie mieć nie można, być może tak układały się karty, być może taka była strategia Salvatore, który uznał Kanadyjczyka za słabszego rywala, ale pewne wątpliwości, przynajmniej u mnie pozostały…
Poniżej przykłady dużo bardziej ewidentnej gry soft play. Na początek film, na którym obaj gracze (bracia) nawet nie próbowali ukrywać tego, że nie zamierzają ze sobą walczyć
Are These Brothers Soft Playing?
Inny ciekawy przykład gry soft play został opisany na thehendonmob. Niewielki cotygodniowy turniej w jednym z amerykańskich kasyn. Gracze dość dobrze się znają, w grze pozostało 11 graczy, a w turnieju jest 10 miejsc płatnych. Gracze A i B to dobrzy koledzy. Blindy wynoszą 1,000-2,000. Gracz A będący zdecydowanym shortstackiem gra ze środkowej pozycji allin za 2,400. Wszyscy pasują do będącego na dużym blindzie gracza B, który jest zdecydowanym chipliderem. Gracz B zaczyna sie zastanawiać mówi, że ma bardzo słabą rękę i mając do dorzucenia zaledwie 400 wyrzuca swoje karty. W mojej opinii jest to ewidentny przypadek złamania reguł gry i tzw. soft play. Chiplider mając do dorzucenia 400 do puli 5,400 i możliwość wyeliminowania short stacka musi zdecydować się na call. Jednak czy na pewno? Poniżej kilka wypowiedzi dyrektorów turniejowych, którzy ustosunkowali się do tej sytuacji:
Matt Savage – "Istnieje możliwość, że jest to soft play, jednak nie mogę zmusić gracza do wrzucenia żetonów do puli. Zdecydowałbym się na ostrzeżenie całego stołu informując, że soft play jest niedozwolony, ale nie nakładałbym żadnej kary indywidualnej."
Podobne zdanie wyraził również Dave Lamb oraz Jack Effel.
Inne stanowisko zaprezentował natomiast Jeff Leigh, który nie wahałby się ukarać gracza B karą przymusowego sit-outa trwającego 2-3 okrążenia stołu.
Ciekawe jest natomiast stanowisko Thomasa Kremsera oraz Thomasa Lamatscha. Obaj również przyznaliby karę graczowi B, ale obaj twierdzą, że jeśli karty wyrzucone przez gracza B nie zmieszały się jeszcze z kartami w mucku to odkryliby te karty nakazując graczowi B sprawdzenie allina.
Powiem szczerze, że te dwie ostatnie opinie mocno mnie zaskoczyły. O ile zgadzam się, że powyższa sytuacja to ewidentny soft play, który powinien być ukarany przymusowym sit-outem to nie wyobrażam sobie sytuacji, w której TD może zmusić gracza do sprawdzenia jakiegoś zagrania wbrew jego woli.
Druga sytuacja przytoczona przez hendonmob jest według mnie jeszcze bardziej kontrowersyjna, w mojej opinii w takiej sytuacji w ogóle nie ma mowy o grze soft play, jest to normalna strategia turniejowa, z którą dodatkowo spotykamy się bardzo często, szczególnie w końcowych fazach turniejów, przed bubblem, na bubblu, albo już na miejscach płatnych.
Najmniejszy stack zagrywa allin, sprawdzają go dwaj gracze, którzy w zasadzie bez patrzenia na karty spadające na stół grają check-check aż do showdownu. Wiadomo robią to aby zwiększyć szanse eliminacji shortstacka, jest to jednak działanie, które ma na celu zmaksymalizowanie naszych szans na wyższe miejsce w turnieju i tak samo zachowalibyśmy się w stosunku do każdego z przeciwników, według mnie nie ma więc mowy o nielegalnym współdziałaniu, czy też o soft play. Tymczasem jeden z TD wypowiadających się na thehendonmob stwierdził, że w takiej sytuacji upomina on zawodników i ostrzega, że kolejne takie zagranie będzie karane sit-outem, ponieważ jest to soft play.
Ciekaw jestem Waszych opinii o ww. sytuacjach. Jak widać z powyższego soft play jest pojęciem bardzo płynnym i poprawne zidentyfikowanie tego typu naruszenia zasad jest bardzo trudne.



