Quo vadis bizar

W pokera gram od dosyć dawna, jednak całe życie siedzę na microstawkach, gdzie jak wiadomo trzeba sporą ilość gier rozegrać żeby uzyskać w miarę zadowalające zyski.

W kwietniu rozpocząłem grę z 30$, z nastawieniem na ciężką pracę, grindu jakiego w życiu nie uprawiałem. Nastawieniem by w końcu dowiedzieć się co mogę zdziałać w tej grze, jakie stawki jestem w stanie grać i ile z tego kasy ciągnąć.

Koniec z obijaniem się, marnowaniem czasu na imprezy czy na inne głupoty. Chce w końcu podejść do sprawy poważnie i odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest sens grać w pokera. Jeżeli to ma wyglądać tak ,że grindując cały miesiąc jestem w stanie wyciągnąć z tego po maksie 1000$ to czas przestać to robić. Zmarnowałem już wystarczająco dużo czasu na microstawkach i nędznymi zyskami ( chodzi mi o stosunek pracy do późniejszego wynagrodzenia ) Szkoda życia. Jeżeli nie jestem w tym dość dobry to trzeba zrezygnować i rozwijać się w innych dziedzinach. Z takim  nastawieniem zasiadłem do kwietniowej gry, by znaleźć odpowiedzi na trapiące mnie pytania, skończyć z mrzonkami tylko wziąć się do ciężkiej pracy i stanąć twarzą w twarz z faktami ( wynikami ).

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Dałem sobie czas do lipca. Chce dać z siebie wszystko i na podstawie wyników zadecydować co dalej. Tak, przestanę grać w pokera jeżeli moje wyniki nie będą zadowalające ( co przez to rozumiem zostawię dla siebie )

cele ma maj :

pokerowo

minimum 6k gier ( mało bo mam trochę innych spraw do ogarnięcia )

utrzymanie statusu platinum star

większy profit niż w kwietniu

zacząć analizować grę ( nigdy tego nie robiłem )

rozwijać się, czytać, oglądać filmiki szkoleniowe ( nie jedna osoba zdziwiła by się jaką mam nędzną wiedzę na temat poker pomimo jako takich wyników )

inne

ułożyć sobie zdrową dietę i przestrzegać ją

koniec z fajkami, colą, fastfoodami

więcej sportu ( w szczególności rower )

Kod do rejestracji: POKERTEXAS