Profesjonaliści o polaryzacji w sytuacjach po flopie

0
Dobra gra przed flopem ułatwia późniejszą rozgrywkę
foto: Joe Giron

W pierwszej części tekstu o zakresach w grach cashowych preflop trzech graczy omawiało między innymi kwestie polaryzacji i tego, jak oszacować właśnie zakresy rywali. Dzisiaj część o grze na flopie!

Jak wygląda kwestia polaryzacji w sytuacjach po flopie? Oto, co mówią o tym trzej znakomici gracze cashowi i trenerzy – Andrew Brokos, James Sweeney oraz Andrew Neeme.

Jak rozkłada się equity rywala?

Andrew Brokos wyjaśnia, że w polaryzacji chodzi o to, w jaki sposób equity rywala rozłożone jest na jego zakresie. Na riverze większość betów jest spolaryzowana. Oznacza to, że macie najlepszą rękę lub nie macie. Blefy nie mają szansy na wygraną, gdy zostaną sprawdzone, a mocne ręce wygrywają, gdy zostaną.

Na wcześniejszych uliczkach zakresy mogą, ale nie muszą być spolaryzowane. Oznaczają to, jak chętnie powinniście sprawdzać przeciwko rywalom z Waszymi dobrymi rękami. Ogólnie uważa się, że im większy bet, tym większa szansa na spolaryzowaną rękę.

Załóżmy, że zagrywacie c-beta za 10$ do puli 30$ na stole 933. Big blind zagrywa check-raise do 25$. Zarówno Wasz bet jak i raise rywala są małe, a więc zapewne nie są spolaryzowane. Powinniście betować sporo dobrych, ale podatnych na przegraną rąk – przykładowo AJ oraz 44. Te ręce mają niezłe equity przy sprawdzeniu, ale też korzystają z foldów rywali. Big blind potrzebuje nieco lepszych rąk do raise'a. Może to jednak zrobić z T9 oraz Q5. Obie mają niezłe equity i zyskują sporo na foldach.

Załóżmy jednak, że przeciwnik przebija do 100$. W takiej sytuacji będzie miał jednak znacznie bardziej spolaryzowany zakres. Składał się będzie głównie z made hands (tripsy lub lepsze) oraz rąk z niskim equity typu 54 (zamiast semi blefów z wysokim equity). Ręce typu T9 i Q5 zostaną zmarnowane z takim sizingiem. Jeżeli spasujecie, nie ma znaczenia, czy rywal miał dobrą rękę. Gdy nie spasujecie, macie głównie bardzo mocne ręce typu tripsy i wysokie pary. Wtedy outy przeciwnika do par i niektórych kolorów nie będą miały znaczenia.

Większą zachętą jest raisowanie przeciwko mniej spolaryzowanemu zakresowi. Jeżeli macie KK przeciwko małemu check-raisowi, to najlepszym wyjściem może być re-raise. Wtedy oponent na big blindzie będzie miał cięższą decyzją właśnie z rękami średniej siły typu T9 oraz Q5. Przeciwko większemu raisowi zagranie z KK re-raise to marnotrawstwo żetonów. Big blind spasuje 54, które i tak nawet do niczego nie drawuje, a będzie callował z tripsami, przeciwko którymi Wy nie macie wielu outów. Nawet gdybyście tam mieli 99, to nie chcecie raisować. Z fulem chcecie utrzymać w rozdaniu blefy. Możecie też liczyć na to, że tripsy zbudują Wam pulę.

Check-raise z gutshotem - Jonathan Little

Wyznaczanie linii na podstawie polaryzacji

James Sweeney wyjaśnia, że linię swoich zagrań wyznacza właśnie na podstawie tego, jak spolaryzowany jest rywal na flopie. Wynika to głównie z tego, że nie ma zbyt wielu nutsowych kombinacji dostępnych po flopie. Jeżeli gracz będzie polaryzował swoje zakresy agresji po flopie, to zrobi właściwie dwie rzeczy. Po pierwszej, da rywalom informacje o swoim agresywnym zakresie. Po drugie, da informacje o swoim pasywnym zakresie. To właściwie sprawdza się też dla gry przed flopem.

Tutaj jednak zajmujemy się konkretnie sytuację po flopie. Jeżeli gracz c-betuje flopa i barreluje turnie na stole K982, zakładamy, że robi to z monsterami )sety i dwie pary), ale też dużą liczbą blefów oraz semi blefów.

Na turnie zakładacie, że barrelują ze spolaryzowanym zakresem. Możecie właściwie to samo pytanie wcześniej: jaka część ich zakresu barrelowania to mocne ręce, a jaka część ogólnego zakresu to słabe ręce. Jeżeli są spolaryzowani, możecie zakładać, że betuje wszystkie swoje mocny układy. Będą to sety, dwie pary, a także mocne top pary, czyli AK i KQ. Możecie zakładać, że ich słabe i średnie układy zawierają gutshoty (QT i QJ), a także open ended drawy (JTs i 76s) i jakieś nietrafione backdoor drawy typu A6 oraz 54.

Słabe i mocne ręce

Pojawia się więc pytanie, jak wygląda stosunek mocnych do słabych rąk. Jeżeli oponent betuje każdego gutshota, open ended drawa do strita, sporo nietrafionych backdorów i inne słabe ręce, to łatwiej jest kontynuować, jeżeli macie tam KLT i T9.

Bycie spolaryzowanym nie oznacza, że ktoś ma dokładnie 50% mocnych i 50% słabych rąk. Tutaj właśnie w grę wchodzą Wasze ready oraz inne informacje. Pomyślcie o ich sizingu i tym, czy wskazuje, że więcej rąk w zakresie jest mocnych. Zastanówcie się nad timingiem. Pomyślcie nad historią rozdań z tym graczem. Czy wpływa na jego zakres?

Sweeney mówi, że im więcej w zakresie takiego oponenta będzie słabych rąk, tym chętniej będzie on blefował, nawet w szalony sposób. Szczególnie, jeżeli barreluje w spolaryzowany sposób, ale też będzie czekał z top parę lub układami dwie pary lub lepsze – wtedy w jego zakresie znajdziecie więcej słabych rąk. Musicie jednak pamiętać, że nie możecie „wymyślać” mocnych układów (combosów). Ich liczba jest ograniczona, a mocne układy są całkowicie lub częściowo usuwane z agresywnego zakresu gracza. To możecie wpłynąć na to, jak często w ich zakresie agresji obecne są słabe ręce.

Top para rozgrywana bez pozycji

Kiedy chcemy użyć spolaryzowanego sizingu?

Andrew Neeme zastanawia się, kiedy chcecie użyć spolaryzowanego sizingu. Podstawowa teoria pokera mówi, że chcecie otrzymać maksymalne value z mocnych rąk, a także maksymalne fold equity z Waszych blefów. Te dwa ogólne scenariusze będą dość oczywiste dla myślącego gracza. Jeżeli uda Wam się osiągnąć takie cele, to zysk powinien być znaczący. Chociaż zawsze ciekawie jest stawiać rywala przed ciężkimi decyzjami, to jednak nie oznacza to, że trzeba polaryzować zakres każdej okazji na betowanie. Będzie to bowiem zależne od zakresów i tekstury boardu.

Na flopie wysokość c-betu obraca się wokół tego, gdzie Wasza ręka ląduje w zakresie i jak statyczny lub dynamiczny jest board. Trzeba też rozpatrzyć możliwość zabrania rywalowi opcji na zrealizowanie equity na flopie i turnie. Załóżmy, że raisujecie na późnej pozycji. Gracz na big blindzie sprawdza. Weźmy tutaj pod uwagę dwa różne board. Jeden to A72 tęcza. Drugi to z kolei 876.

Na boardzie z asem high raczej rzadziej będziecie używali spolaryzowanej wysokości c-betu, bo Wasz rywal może kontynuować przeciwko dużemu sizingowi tylko z bardzo mocnymi rękami. Możecie na takim boardzie zrobić tanie blefy, bo nie ma naturalnych drawów. Trzeba jednak te blefy zrównoważyć z małymi c-betami dla value. Nie musicie martwić się tym, że chcecie powstrzymać oponentów przed realizacją equity, bo board jest suchy, a ręka typu KQ nie będzie zbyt chętnie floatowała na flopie z asem high.

Na tym drugim boardzie, który jest skoordynowany, sytuacja wygląda odwrotnie. Rywal może sprawdzić z szerokim zakresem rąk, które trafiają tego flopa, ale także z rękami, które drawują mocno do ośmiu lub więcej outów. Sizing powinien więc zostać podniesiony zgodnie z Waszymi c-betami dla rąk, które złapały połączenie, ale też dla semi blefów. Dla obu boardów możecie na turnie (przy decyzji dotyczącej drugiego barrela) skorzystać z tego samego procesu myślowego. Zapamiętajcie jednak, że chcecie mieć przed sobą beta wielkości puli na riverze. W ten sposób dobrze zrównoważycie nacisk fold equity Waszych blefów na tej uliczce.

Analiza rozdania – Kenney vs Salomon w puli 873.000$!