Prezydent Czech podpisał ustawę hazardową – sporo restrykcji dla pokera

3

Czechy są kolejnym krajem, w którym od przyszłego roku szykują się spore zmiany w ustawie hazardowej. Na operatorów zostanie nałożony wysoki podatek, ale najgorsza zmiana to ograniczenie możliwych wygranych w pokerze online.

O projekcie nowej ustawy hazardowej w Czechach informowaliśmy Was w kwietniu. Teraz wprowadzenie nowych przepisów od 1 stycznia 2017 roku jest już praktycznie pewne. Ustawę jednogłośnie przyjął Senat, podpisał ją również prezydent Czech, Milos Zeman.

Czesi wzięli pod lupę ustawę hazardową latem 2014 roku, kiedy ówczesny minister finansów, Andrej Babis, przedstawił propozycję podniesienia podatków, aby zahamować rozwój rynku hazardowego w Czechach. Szacuje się, że 10,5 miliona obywateli stawia obecnie w internecie około sześciu miliardów dolarów rocznie.

Propozycje zawierały bardzo wysoki podatek od przychodu brutto, wynoszący aż 40%. Licencjonowani operatorzy w takim wypadku nie byliby w stanie na równi konkurować z tymi, którzy działają w szarej strefie. Ostatecznie podatek od gier kasynowych będzie nieco mniejszy, bo wyniesie 35%. Prawdopodobnie w tej grupie znajdzie się również poker. Stawka podatku dla zakładów bukmacherskich i loterii wyniesie 23%. Co gorsza, dodatkowo spółki będą musiały płacić 19% podatku korporacyjnego.

Najgorsza informacja jest taka, że przepisy są najbardziej restrykcyjne właśnie, jeśli chodzi o pokera. Oprócz wspomnianych podatków maksymalne wpisowe w pokerze online będzie mogło wynieść jedynie 1.000 czeskich koron (około 40$), a wygrane nie będą mogły przekroczyć 50.000 koron (około 2.000$).

Choć Czesi nadal pozostaną w międzynarodowej puli graczy, to operatorzy mają być zmuszani do blokowania gier, które przekroczą te limity. Oznacza to, że nasi południowi sąsiedzi nie będą mogli grać w największych turniejach online.

Nowe przepisy przewidują też stworzenie czarnej listy operatorów, którzy nie mają licencji, a także zablokowanie nielegalnych płatności. W innych krajach podobne obostrzenia okazały się problematyczne, bo gracze korzystali z sieci VPN i e-portfeli. Czy w Czechach będzie podobnie i większość pokerzystów będzie korzystać z szarej strefy? To okaże się już wkrótce, ale na razie sprawa nie przedstawia się zbyt optymistycznie…

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.

3 KOMENTARZE

  1. Jest niestety jakiś ogólny trend, ciężko z tym walczyć, trzeba przetrwać. I choć mówię to wbrew sobie, to mam wrażenie, że im ciszej tym lepiej…

  2. ja pier… co to za zaraza …..?????? jak jeszcze pieprznie cos do glowy Niemcom lub Austriakom no ton pozamiatane a co ze Słowakami ?

Comments are closed.