Polish Poker Series, jak to jest z tą grą w Polsce

25

Siemanko,

Długo zastanawiałem się nad pisaniem tego tekstu, pewnego rodzaju odpowiedzi na tekst Jack'a Daniels'a o anatomii upadku serii turniejów Polish Poker Series, a także ukazania sytuacji z innej perspektywy. Zapewne większość czytelników wspomniany artykuł czytała, bo teksty z serii „Przy szklaneczce” JD bez wątpienia znajdują się na najwyższym poziomie i po prostu ludzie lubią je czytać. Zatem zacznijmy wylewanie żalów.

Do tej pory zagrałem w Hicie kilkadziesiąt turniejów. W zeszłym roku pojawiałem się dość regularnie i odkąd pamiętam, nawet, gdy jeszcze nie wiedziałem kim JD jest, widziałem, że był w Hicie VIP'em, do tego stopnia, że miał nawet na turniejach zarezerwowane własne miejsce przy stole, słynna 9-tka na stole 6.

Teraz zamiast VIP'a jest ban na 5 lat i prywatna wojna JD – ZPR, coś poszło nie tak, ale o tym na koniec.

Nie miałem okazji poznać Artura o którym w swoim tekście JD wspominał, gdyż w tych czasach grywałem jeszcze w Hiltonie, jednak wielokrotnie byłem na turniejach prowadzonych przez Kamila, Bartka, a potem także Anię, brałem także udział w kilku finałach PPS'a i nigdy nie spotkałem się z sytuacją w której uznałbym, że tournament directorzy popełnili jakiś naganny błąd, natomiast widziałem kilkukrotnie trudne sytuacje, w których TD postępowali profesjonalnie, jak np. sytuacja, która miała miejsce bodajże podczas finału w Maju 2015 – krupier przez pomyłkę przesunął wygraną pulę do innego gracza niż powinien, żetony się wymieszały i była to spora pula w później fazie turnieju podczas day 2 ze sporą liczbą żetonów, Kamil zastopował turniej i zaprosił graczy na przerwę bodajże 15 minutową, sprawdził i dokładnie przedstawił graczom sytuację oraz zapisane żetony z materiału z kamery, gracze nie mieli zastrzeżeń i gra ruszyła dalej, mógłbym wymienić wiele innych historii, gdzie TD odwalili kawał dobrej roboty, ale tak to już jest, że wszyscy oczekują perfekcyjnej organizacji i tylko czekają na błędy by je wytknąć.

Tyle rekordowych finałów, tak ogromna frekwencja mimo tak restrykcyjnego prawa, czy ktoś kiedykolwiek napisał, że być może w pewnym stopniu jest to zasługa organizacji i tournament directorów ?

W temacie krupierów, przyznam na codziennych turniejach zdarzają się po prostu słabi krupierzy, jedni się dopiero uczą, inni po prostu średnio ogarniają, jednak opinię o większości krupierów w Hicie mam dobrą, a jest także z 5 osób, które mogłyby sobie poradzić na największych międzynarodowych festiwalach (mam tu na myśli regularnie pracujących w Warszawie, gdyż na finały, przyjeżdża także wielu dobrych krupierów). Problemów z krupierami jest jednak wiele, płaca nie powala, godziny pracy do najlepszych nie należą, warunki też są ciężkie jeśli chodzi o styczność z niektórymi ludźmi, z którymi po prostu ciężko wytrzymać na dłuższą metę przez co nie ma zbyt wielu krupierów, którzy naprawdę robią to, bo to lubią. Nie wiem skąd się wzięła opinia JD, że na finał delegowani są niedoświadczeni krupierzy z innych miast, moje odczucia są inne i przeważnie na finałach krupierzy których nie znałem ogarniali przyzwoicie. Jestem jednak zrozumieć oczekiwania co do krupierów na finale, gdzie to gra się już o całkiem spore pieniądze i powinni wtedy rozdawać najlepsi dostępni dealerzy.

Będąc przy temacie krupierów, trochę także o czymś czego szczególnie nie rozumiem. Problem co ciekawe głównie graczy regularnych w Hicie, czyli narzekanie na rozdane karty/flop/turn/river przez krupierów, rozumiem żartowanie, rozumiem uszczypliwości, ale ubliżanie krupierom i wulgaryzmy dla mnie są totalnym przegięciem i tu niestety musi polecieć lekki shots fired w stronę JD, gdyż wielokrotnie osobiście widziałem sytuacje, w których mocno przeginał. Gracze trochę naginają pokerową etykietę, ale są pewne granice. Zdaję sobie sprawę, że jestem gówniarzem w podobnym wieku co Twój syn JD i nie powinienem prawić Tobie ani innym regularsom lekcji na temat zachowania przy stole, ale szanujmy pracę krupierów, szczególnie jeżeli chcemy więcej takich, co lubią swoją pracę i przychodzą odwalić kawał dobrej roboty. Poza tym, serio, narzekanie na karty od krupierów już chyba przebija nawet historie o badbeatach pod względem „lamerstwa” i graczom z wieloletnim doświadczeniem moim zdaniem nie wypada takie zachowanie. Swoją drogą jeżeli gracz rekreacyjni przychodzi pierwszy raz i widzi tego typu zachowania to też zapewne nie zachęca to do wpadania częściej.

Odniosę się teraz do frekwencji na ostatnim finale. Frekwencja była słaba to prawda, ale trzeba zauważyć kilka czynników, które się na tą sytuację złożyły. W tym samym czasie odbywało się EPT Barcelona, na której grała pewnie z setka polaków oraz Major w Ołomuńcu (i chyba coś jeszcze w Rozvadowie, ale mogę się mylić). Nie mówię, że wszyscy Ci co tam pojechali normalnie, by grali na finale, ale na pewno część z tych graczy pojawiała się na finale i raczej był to typ gracza, który mógł sobie pozwolić na kilka re-entry podwyższając liczbę wejść w finale. Do tego, na rekordowe finały złożyło się także to, że jak już brali w nim udział szeroko znani pokerzyści z fanpage'ami tacy jak Piotr Franczak, Sosick, Teges, Dominik Pańka, i wielu innych, to przeważnie było też info o tym na ich fanpage'ach – nie dość, że informacja się niesie, często też do ludzi, którzy nie czytali pokerowych portali informacyjnych, to dodatkowo też wielu amatorów chciało spróbować swoich sił z graczami z międzynarodowych festiwali. Do tego dochodzi niemalże brak informacji o finale właśnie na polskich portalach pokerowych i tu też pewna rzecz której za bardzo nie rozumiem.

Seria Polish Poker Series wyrobiła sobie pewną markę i cieszy się sporym zainteresowaniem polskich graczy, jednak czołowe polskie portale nie są skłonne napisać nawet jednego newsa w miesiącu o tej serii turniejów, wrzucić chociaż podstawowych informacji o rozpisce turniejowej, czy informacji o finale i półfinale. Wyjątkiem obecnie jest PokerNews Polska, a u innych bieda, na PokerGround nie wiem czy widziałem kiedykolwiek coś o PPS z wyjątkiem turnieju charytatywnego, PokerBreak kiedyś była relacja prowadzona przez JD, potem niemalże też nic znowu z wyjątkiem turnieju charytatywnego, PokerTexas póki JD współpracował z ZPR to info było, nawet była świetna relacja, potem wojna i teraz nawet zwykłego info o jutrzejszym półfinale ani info o turnieju charytatywnym nie ma. Nie jestem w stanie tego absolutnie zrozumieć, nie dawno była sytuacja, gdzie chyba każdy polski portal informacyjny pisał o turnieju mistrzów wsop, gdzie brał udział Mateusz Dziewoński, JEDEN polak, wszystkie portale dają info, kilkaset wejść na każdym finale PPS, niemalże zero info, gdzie tu logika ? Oczywiście no offence do Dziewona, ale raczej oczywiste jest, że większe zainteresowanie generowałoby info o PPSie. Teraz pytanie – z jakich powodów te portale nie chcą pisać o PPS ? Czy oczekują zapłaty za te newsy mimo, że to także im przynosi korzyść w postaci czytelników ? Prosta sytuacja win-win albo lose-lose, a info o półfinałach i finałach naprawdę nie jest trudno uzyskać.

Gracze często zarzucają organizatorom PPS brak info o finałach, często kierując także swoją złość w stronę tournament directorów, którzy odpowiadają za przebieg turniejów, a nie za ich promocję. Nie miałem styczności z dyrekcją ZPR więc ciężko mi się o nich wypowiadać, natomiast zdaję sobie sprawę, że przy obecnym prawie legalna promocja serii PPS jest niemalżę niemożliwa, a każda nielegalna akcja ciągnie za sobą ryzyko utraty licencji. Nie ma co także oczekiwać jakichś dodanych wejściówek czy satek online do finału. Choć takimi satkami mógłyby się zająć właśnie portale informacyjne o ile by nawiązały współpracę z dyrekcją, jak to wygląda w praktyce, nie wiem więc się nie wypowiem, ale przypuszczam, że dyrekcja ZPR nie ma możliwości legalnie finansować takiej współpracy.

Padło trochę zarzutów w stronę Ani, nigdy z Anią problemów nie miałem, była w czołówce dealerów, jako tournament director odwala dobrą robotę, jest to także jedna z nielicznych osób u której naprawdę widać, że lubi tą pracę, jest pełna energii i wprowadza pozytywną atmosferę do turniejów, problemy z Anią z tego co ja widziałem mają przeważnie regularsi starszej daty, którzy nie radzą sobie z tym, że muszą się słuchać po pierwsze kobiety, po drugie młodej, po trzecie mało doświadczonej na swoim stanowisku.

Trochę odnoszę wrażenie, że niektórym regularsom lekko odbiło i po paru wyjazdach do Ołomuńca i Rozvadova czują się jak gwiazdy międzynarodowych festiwali. Lekko śmieszy mnie sytuacja z cateringiem, gdzie przy 10% rake'u od wpisowego, ktoś oczekuje darmowego jedzenia (a niektórzy także oczekiwali darmowego alkoholu), ale szczerze wątpię by miało to jakiś wpływ na frekwencję. Część graczy po ostatnim finale i sytuacji z banem JD/mini dramą Norberta wypowiadało się w mocno negatywnym tonie na temat Hita sugerując by unikać tego miejsca i jeździć grać do Ołomuńca i innych zagranicznych miejsc. Ja jestem zdania, że im więcej dobrych miejsc do grania tym lepiej i cieszę się, że mogę w Polsce pójść ze znajomymi i zagrać turniej w pokera chociażby dla zabawy.

Postaram się też odnieść do bana JD w Hicie, z dystansem, ponieważ nie byłem przy tym osobiście i nie mam podstaw by wysuwać jakiekolwiek oskarżenia. Jack Daniels w swoim artykule napisał „Wnioski wyciągnijcie sobie sami, nie trzeba wielkiego intelektu, żeby domyślić się, co się wydarzyło”. Uważam, że wniosków nie powinno się wyciągać po zapoznaniu się z informacjami przedstawionymi przez jedną stronę i pisanie w ten osób jest sugerowaniem tego co powinno się uważać po przeczytaniu artykułu.

Historie banów JD słyszałem, od kilku osób, nie tylko z obsługi kasyna i przetaczały się podobne cytaty. JD w swoim artykule napisał o tym, że po decyzji Ani o sitoucie dostał furii, wkurwienia i że przegiął. Natomiast z opowieści osób obecnych przy sytuacji wynika, że obrażał bezpośrednio Anię – tournament directora turnieju i nie mam tu na pewno na myśli „jesteś głupia” tylko rzucanie ciężki bluzgami w stronę raz, że pracownika kasyna, dwa, że kobiety. Cytować nie będę, bo przy tym nie byłem, ale popraw mnie Rafale jeżeli taka sytuacja nie miała miejsca. Z tego co słyszałem, drugi ban poszedł za wyzywanie krupierów – pracowników kasyna od chujów, pedałów itp. i generalnie zachowania poniżej wszelkiego poziomu. Ponownie, popraw mnie Rafale jeżeli taka sytuacja nie miała miejsca, nie chcę tu zmyślać, jedynie cytuję to o czym mówiło kilka osób, nie jedna, nie dwie i nie mówię o pracownikach kasyna. Ponownie, nie chcę prawić lekcji na temat odpowiedniego zachowania, ale jako osoba publicznie reprezentująca pokera, min. w telewizji oraz redaktor naczelny jednego z największych portali pokerowych w Polsce, wypada jednak zachowywać się na pewnym poziomie.

Po banie zrezygnowano z pisania jakichkolwiek informacji o PPS na PokerTexas, jest to w pewnym sensie zrozumiałe, ale jestem zdania, że można by porozmawiać z dyrekcją poważnie, pójść na kompromis i zakopać topór wojenny w to jednak nie wnikam, nie moja sprawa.

Czy jednak po powiedzmy, nieudanym finale seria turniejów Polish Poker Series zmierza ku upadki ? Jeżeli politycy nie spierdolą sytuacji prawnej jeszcze bardziej (a myślałem, że już się gorzej nie da) to PPS będzie miał się dobrze, bez promocji medialnej i promocji przez szeroko znanych graczy na FP ciężko będzie o bicie kolejnych rekordów, ale wystarczy przejść się na codzienne turnieje by zobaczyć oblężenie Hita. Wiadomo, że składa się na to zamknięcie turniejów w Hiltonie i w Pałacu, ale i wcześniej Hit nie miał co narzekać zbytnio na frekwencję, szczególnie czwartkowe turnieje „studenckie” cieszą się ogromną popularnością i pokazują, że ludzie chcą grać w pokera na żywo w Polsce. Dwukrotnie już miałem okazję wybrać się na czwartkowe turnieje ze znajomymi, którzy ledwo znają zasady pokera i all-inują się za 50bb z drugą parą, dla zabawy, chcieli zobaczyć jak to wygląda, bawili się dobrze i na organizację nie narzekali i co prawda regularsami nie zostaną, ale chętnie się wybiorą raz na miesiąc, dwa, DLA ZABAWY, podkreślam to ponieważ powszechne jest hejtowanie jakichkolwiek turniejów w Polsce, „bo podatek”. Nikt nie zmusza nikogo do gry w codziennych turniejach, które faktycznie mają niską wartość w long runie, natomiast nikt mi nie wmówi, że granie półfinałów i finałów z pulami dodanymi niwelującymi dość znacznie podatek jest nieopłacalne dla dobrych graczy. Mi pozostaje mieć jedynie nadzieję, że dalej turnieje/półfinały/finały będą organizowane podobnie tak jak to do tej pory miało miejsce i być może jakby udało się trochę bardziej ruszyć temat promocji finałów to by było na plus, ale nie wiem jakie są faktycznie możliwości ZPR w tym temacie. Do tego nie wiem z jakim wyprzedzeniem należy zgłaszać turnieje, ale w przyszłości warto by było unikać terminów, które zderzają się z wielkimi zagranicznymi festiwalami na które jeżdżą polacy.

Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji zagrać w Hicie, nie opierać swojej opinii na artykułach, tylko pójść, zagrać, zobaczyć samemu ocenić atmosferę i organizację.

To by było na tyle, zachęcam czasami do wyjścia z jaskiń grindu online i zagrania gierki live, czy to w Polsce, czy to za granicą, polecam, ja tam się niemalże zawsze dobrze bawiłem. Jutro fajne granie w Hicie, pewnie będzie cap, bo „upadek”.

25 KOMENTARZE

  1. do jasne kur…. dopierd… od jacka danielsa i tej sprawy….huj wiesz o co chodzi a piszesz rylko pojebane zasłyszane texty. Do jasnej kurwy ZPR Hit Casino cie sponsoruje czy obiecali ci darmowa wode podczas MTT.Co drugie slowo to „uslyszalem od kogos”.Po chuj zabierasz głos jak cie tam nie było …. jebnij sie w łeb poszac takie artkuły ZPR-owski blogarzu

  2. Zlikwidujcie motyla noga te plusy i minusy. To nawet nie jest śmieszne. Po prostu dziecinada. MaTi ode mniemasz plusika 😉 Innym którzy masowo niegdyś Cię obdarowywali plusami nagle się odmieniło bo masz jakieś zdanie. Inne. Przedszkole

  3. Szanuję Cie Mati jako gracza, ale ten tekst wygląda jak kryptoreklama Hita napisana przez zmanipulowanego pismaka z wypranym mózgiem. Co ma sytuacja z JD, na którą się ciągle powołujesz, do tego, że w kasynie dzieje się po prostu źle? A będzie jeszcze gorzej, bo teraz mają monopol, więc gracze nie mają po prostu wyboru – muszą grać tam, albo nie zagrają nigdzie w Warszawie. Michass2 ma w pełni rację, jak nie wiesz i nie byłeś, a tylko „słyszałeś, i to nie tylko od…” to się nie wypowiadaj, bo się ośmieszasz.

  4. Abstrahując od tego co się wydarzyło między Anią i JD, bo nie wiem, to z resztą co napisał Mati zgadzam się w stu procentach.

  5. sorry ziom ale dawno nie czytałem takiego grafomaństwa.

    nie tylko nie zgadzam się z Twoimi tezami ale mam wręcz odmienne zdanie.

    Swoje wypowiedzi okraszasz, nie wiem, nie byłem, nie widziałem, więc nie będę się wypowiadał ale jednak się wypowiem… no błagam Cię…

    oczywiście szanuję Twoje zdanie, każdy ma prawo do własnych opinii ale „upadek Hita” a raczej finału PPS to wina pogarszającej się oferty, nieadekwatnego do rangi wydarzenia poziomu obsługi a nie Jacka Danielsa czy innych graczy. Przypominam, że gdy właśnie JD zajmował się promocją tego wydarzenia sytuacja prawna nie była problemem aby cała Polska huczała o finale. Czyli może jednak czynnik ludzki?

    Na pamiętnym półfinale siedziałem z JD przy stole i zapewniam Cię, że przegiął mocno, sam od razu zwracałem Mu uwagę ale nie padły żadne urwy, izdy czy inne obelgi, a problemem Pani Ani jest rozbujane ego, brak wiedzy oraz brak umiejętności słuchania drugiej strony (to typowe u kobiet 🙂

    zgadzam się właściwie z jednym – była jedną z najbardziej ogarniętych krupierek, niestety obecnie jest jedną z najgorszych TD jakich spotkałem. Powody powyżej. Dodam tylko, że jest arogancka, a nawet gdy okazuje się, że absolutnie nie ma racji nie stać jej na zwykłe „przepraszam”. totalny brak klasy.

    I nie, nie mam problemu, że jest kobietą TD. Ja lubię kobiety, nawet bardzo.

    Podajesz przykłady Olomolo, Rozvadowa. Grywałem również w innych pokerroomach na świecie, wiem, że Ty również, więc nie pisz, że obsługa krupierska w Hicie jest na poziomie, bo po prostu nie jest i nie ma co zaklinać rzeczywistości.

    I pewnie nie jest powodem słabej frekwencjii brak obiadu za 10% rake’u ale na pewno jest to część składowa dziadostwa jakie przyddarza się w jedynym legalnym pokerroomie w naszym pięknym mieście. I obawiam się, że właśnie ten monopol może jeszcze bardziej wpędzić organizatorów w poczucie „jak nie my to nikt” i jeszcze pofgorszyć sprawę.

    pozdrawiam serdecznie wszystkich, Ciebie, Jack’a i nawet Panią Anię.

  6. wielu z was zapewne wie, tak bo ty jesteś Malcolm X i każdy nawet obudzony o 3 w nocy z pamięci Ci wyrecytuje date urodzenia, miejsce urodzenia kod pocztowy i total tournament winnigs

  7. Nie ma co pisac, idzesz do klubu, siadzasz i grasz :). Nie ma ruletki, automatow, sa tylko stoly do pokera, wszystko w ramach prawa.

  8. Karolina i Marcin – gratulacje

    JD

    I można jeszcze do tego dodać ,,do czego Grecję to doprowadziło’‘ 🙂

  9. Nie miałem jeszcze okazji, więc tą drogą gratuluję zostania tatusiem! Pozdrów obie panie!Co do Twoich słów o prawdopodobnym “obaleniu” obowiązującej ustawy to przypominam Ci tylko, że prezydent suma sumarum nie wyslał jej jeszcze do Trybunału, więc moim zdaniem cała nadzieja w tej chwili to Komisja Europejska. Myślę, że tuż przed wyborami opcja pod nazwą “państwo musi płacić kary poszkodowanym przez ustawę” (tak jak miało to miejsce w Grecji) szybko zmusi Donaldystów do ustąpienia i uchylenia (przynajmniej czasowo) chorej ustawy.

  10. Góral, mniejsza przewaga nad fiszami ma oczywiście złe strony ale też i dobre. :) Tomson, to czy PLO jest mniej złożoną grą to IMO kwestia dyskusyjna. Więcej się tu gra kartami; szczególnie w hi/lo. IMO największą wadą NLHE jest to, że tu nie ma akcji. Open raise i 5 foldów. :) Nie bez podstaw jest nazywany nudziakiem. 🙂 Anyway na PLO200-600 dobrzy gracze potrafią wykręcić 5-6ptBBB/100 na próbkach 200k+ rozdań. Za bardzo się nie orientuję, ale w obecnych czasach w NLHE na tych stawkach taki wynik jest raczej trudny do osiągnięcia, należałoby się właśnie spodziewać czegoś w okolicach 3ptBB/100.

  11. Odnośnie mniejszego edge to miałem na mysli, że stosunek fishów do regularnych graczy jest wyolbrzymiony (większość przecenia łatwość przeciętnej gry midstakes PLO). Mniejsza ilość rozdań – ta.A także:- większa wariancja – żal trochę rezygnować z gry w której ma się takie doświadczeniei bardziej subiektywnie: – przyszłość mimo wszystko to NLHE – PLO to mniej złożona gra

  12. Przede wszystkim mniejszy edge nad fishami w pojedynczych rozdaniach oraz ilosc rozdan na godzine (wiecej kart na rece, wiecej czasu na decyzje, wiekszy VPIP) czyli ptbb/100 musi byc naprawde spooooro wiekszy.

  13. A jakie były argumenty Tomsona za NLHE? Bo przecież chyba na każdych stawkach w PLO da się wykręcić ze dwa razy większy winrate (w ptBB/100) niż w NLHE. OK, w Holdema rozgrywa się więcej rozdań na godzinę, więc ten współczynnik może wynosić 1.5. Tak czy inaczej IMO nie ma zbytnio sensu tłuc NLHE skoro tuż obok jest mniejsza lub większa donkownia. :-)No i wyrazy uznania za popularyzację pokera i próby wyciągania go z szarej strefy.

  14. Wybór stołów jest kluczowy i zależy od obecności fishy przy stole.Mam HP30 cali. Jakoś 4500 na skapcu

  15. Gratulacje, Amelka napewno wniesie dużo radości.

    Co do wywiadów to ciesze się, że ktoś potrafi w tak rzeczowy sposób mówić na temat pokera, świetna robota. Sam przymierzam się do zakupu nowego monitora napisz lub podlinkuj co kupiłeś. A co do spania nie będzie tak najgorzej ja i mój dwu miesięczny Kubuś dajemy rade.

  16. gratulacje! Nie pośpisz, nie łódź się…co do artykułów, to ja u siebie ten wywiad z DGP wrzuciłem…

  17. W związku z tą sytuacją udzieliłem paru wywiadów, między innymi do radiowej Trójki, Przekroju oraz Gazety Prawnej (jako odpowiedzi na wywiad z ministrem Kapicą gdzie opowiada bzdury na temat sytuacji pokera w starej i nowej ustawie), mam nadzieję, że ukażą się w gazetach w wersjach papierowych a nie gdzieś w sieci na pół godziny.

    brawo Goral:)czy mozesz zalatwic,aby te wywiady ukazaly sie tez na glownych portalach pokerowych w Polsce?im wiecej info w kazdym miejscu tym wieksze poruszenie ludu:)

    co do Twojej gry (obserwuje CIe na PS)to wybierasz rozne stawki z powodu braku odpowiednich stolikow, czy po prostu tak CI wygodniej i nie ma dla CIebie to zadnego znaczenia?

Comments are closed.