Pokerowa kartka z kalendarza – Vicky Coren wygrywa drugi tytuł EPT (20 kwietnia)

0
3

Choć w historii European Poker Tour odbyło się aż 115 festiwali, to tylko jednej osobie udało się wygrać dwa Main Eventy EPT. Właśnie mijają trzy lata od czasu, kiedy dokonała tego Victoria Coren-Mitchell. Brytyjska pokerzystka w San Remo na stałe zapisała się w dziejach.

Cykl European Poker Tour odbywał się przez ponad dwanaście lat. W tym czasie EPT odwiedziło wiele europejskich miast (w tym naszą Warszawę), a przez cykl przewinęło się wiele pokerowych gwiazd. Sporo z nich wykreowało zresztą samo EPT. I choć odbyło się aż 115 różnych przystanków cyklu, to w całej historii tylko jedna osoba zdołała wygrać dwa Main Eventy. Wielu było całkiem blisko, lecz ta sztuka udała się jedynie Victorii Coren-Mitchell.

Rok 2014 był zresztą pod tym względem szczególny. Najpierw wydawało się, że do historii przejdzie Mike McDonald, ale Kanadyjczykowi w heads-upie na PCA przeszkodził nasz Dominik Pańka. Ostatecznie historycznego wyczynu w grze zdominowanej przez mężczyzn dokonała kobieta. 20 kwietnia 2014 roku, równo trzy lata temu, Victoria Coren-Mitchell mogła cieszyć się z triumfu w EPT San Remo.

Początkowo trudno było jednak wierzyć w sukces brytyjskiej pokerzystki. Wszystko dlatego, że walkę na oficjalnym, 8-osobowym stole finałowym zaczynała ona z ostatnim stackiem. W finale nie miała sobie już równych. Dość szybko podwoiła się z królami, co zapewniło jej spokojną grę. Jedno z decydujących rozdań miało miejsce przy trzech osobach w grze.

Coren zdecydowała się wówczas na 3-bet z AT, Jordan Westmoreland sprawdził z QT, a na flopie pojawiły się dwie dziesiątki. Turn i river nie zmieniły sytuacji, poza tym na stole leżały same niskie karty, nic więc dziwnego, że skończyło się na all-inach. Brytyjka wysunęła się na czoło turnieju i po chwili mieliśmy heads-upa między nią, a Giacomo Fundaro.

W ostatnim rozdaniu Coren miała trochę szczęścia. Na flopie QJ7 miała QJ i dwie pary, a Fundaro tylko sprawdził przed flopem z asami. All-iny poszły na turnie w postaci dziesiątki, river nie przyniósł Włochowi pomocy, a Vicky Coren mogła cieszyć się z 476.100€ i drugiego mistrzowskiego tytułu. Pierwszy zdobyła jeszcze w 2006 roku w Londynie.

Osiągnięcia Coren nie udało się powtórzyć już nikomu i wiemy, że już nikomu się nie uda, bo seria EPT przeszła w zeszłym roku do historii. W porównaniu do World Poker Tour, gdzie dwóch podwójnych zwycięzców mieliśmy już w pierwszym sezonie, osiągnięcie Brytyjki jest z pewnością czymś wyjątkowym.

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.