Pokerowa kartka z kalendarza – Marcin Horecki trzeci na EPT Praga (18 grudnia)

0
176
Siedem lat temu Marcin Horecki był trzeci w Main Evencie EPT Praga

Siedem lat temu w Pradze emocjonowaliśmy się występem Marcina „Górala” Horeckiego w Main Evencie EPT. Polak zajął wtedy trzecie miejsce i zgarnął 247.000€.

Marcin „Góral” Horecki to prawdziwa legenda polskiego pokera. Wieloletni członek Teamu PokerStars Pro miał sporo bardzo dobrych wyników, zajmując przede wszystkim dwa trzecie miejsca w Main Eventach European Poker Tour. W październiku 2009 roku był na najniższym stopniu w Londynie, a w grudniu 2010 roku, równo siedem lat temu, zanotował trzecie miejsce w Pradze.

Relacja Pokertexas miała wówczas rekordową liczbę odsłon i komentarzy, bo z Pragi nie było wtedy żadnego streama. W turnieju zagrały 563 osoby, a wpisowe, podobnie jak obecnie, wynosiło 5.300€. Dla Horeckiego pełna emocji była już końcówka czwartego dnia rywalizacji – najpierw mocno się skrócił, aby później zaliczyć serię podwojeń.

Zaczęło się od asów, które z dziesiątkami opłacił Roberto Romanello. Potem Polak zagrał za wszystko z KQ, które okazało się lepsze od dziesiątek Kevina MacPhee po damie na flopie i królu na turnie. Góral był też sprawcą eliminacji, która wyłoniła nieoficjalny stół finałowy, kiedy jego para waletów utrzymała się w starciu z AK Nikolaya Loseva. Dzięki temu walkę w ostatnim dniu, w którym mieliśmy najlepszą ósemkę graczy, Horecki rozpoczął z trzecim stackiem.

W finale odpadali kolejni gracze, a Polak wciąż był w grze. Co prawda najpierw podwoił Emiliano Bono, a potem Petera Skripkę (AT na JJ), ale straty odrabiał w innych pulach. Później w końcu to Horecki zyskał podwojenie. Kiedy zagrał za wszystko z A3 i dostał call od Marco Leonzio, nie był zadowolony. Okazało się jednak, że rywal ma tylko QJ i niski board wystarczył, aby nasz pokerzysta zgarnął sporą pulę.

Góral wyeliminował też Petera Skripkę, kiedy zagrał za wszystko z KT ze small blinda, a Rosjanin sprawdził ze zdominowanym K7. Już na flopie pojawiły się na dodatek dwie dziesiątki i w ten sposób Polak był już pewny co najmniej wyrównania osiągnięcia z Londynu. W turnieju zostało bowiem wówczas trzech graczy. Oprócz Horeckiego byli to Roberto Romanello i Emiliano Bono.

Większość rozdań rozgrywali między sobą Romanello i Horecki, a Bono spokojnie czekał na rozwój wydarzeń. Włoch najpierw podwoił się jednak kosztem Romanello (QJ na AT), a potem bardzo szczęśliwie wyeliminował Polaka. AK Górala było bowiem faworytem w starciu z AJ. Na riverze pojawił się jednak walet, który sprawił, że Marcin Horecki odpadł na trzecim miejscu i zgarnął 247.000€. Cały turniej wygrał natomiast Roberto Romanello, który otrzymał 640.000€.

Góral cały turniej podsumował obszernie w długim blogu na łamach Pokertexas. Pisał w nim wtedy między innymi tak:

– Zagrałem naprawdę dobry turniej, nie żałuję żadnej decyzji. Jestem zadowolony nie tylko z rozgrywania pojedynczych rąk, ale też ze zmian strategii, dostosowując się do dynamicznej sytuacji przy stołach. Ponadto cały czas byłem dobrze skoncentrowany, skupiony na grze i zupełnie nie wpływały na mnie negatywnie przegrane rozdania. Patrząc też od strony all-inów, przez cały turniej nie byłem all-in ani razu z ręką gorszą niż coinflip!

pokerowe książki

O pokerze pisze od 2013 roku, głównie na Pokertexas. Dziennikarstwem zajmuje się jeszcze dłużej, choć głównie w wydaniu piłkarskim i tenisowym. Pasjonat sportu i gaduła.