Pokerowa kartka z kalendarza – Francesco Totti w ekipie PartyPoker (25 lutego)

Francesco Totti dołączył osiem lat temu do Teamu PartyPoker

Francesco Totti to żywa legenda AS Roma, ale też miłośnik pokera. Osiem lat temu Włoch zdecydował się na podpisanie umowy z PartyPoker i przez jakiś czas pojawiał się przy stołach. Później przez pokera popadł nawet w konflikt z jednym z klubowych trenerów.

Francesco Totti to postać, której żadnemu fanowi futbolu nie trzeba z pewnością przedstawiać. Włoch to żywa legenda AS Roma, klubu, w którym występował przez całą karierę, czyli blisko ćwierć wieku – w pierwszym zespole debiutował przecież w 1993 roku. Mistrz świata z reprezentacją Włoch z 2006 roku, a prywatnie… fan pokera. Nic więc dziwnego, że PartyPoker postanowiło osiem lat temu podpisać z Tottim umowę sponsorską. Oto, co po podpisaniu kontraktu mówił sam piłkarz:

W swoim życiu pokonywałem wiele wyzwań, wymagały one ode mnie umiejętności, inteligencji, lojalności i pasji. Te cechy są również potrzebne w pokerze, w grze, która mnie bardzo ekscytuje. Dzięki PartyPoker będę miał możliwość połączenia sportu z pokerową karierą.

Kapitan Romy grywał oczywiście głównie w internecie, na swoim koncie nie ma żadnego miejsca płatnego w większym międzynarodowym turnieju. W wywiadzie dla jednej z włoskich gazet Totti przyznał, że poker to dla niego więcej niż tylko gra – według piłkarza to sport dla mózgu. Jednocześnie napastnik grał jednak głównie dla zabawy.

Jedynym większym festiwalem, na którym pojawił się Totti, był przystanek WPT w Wenecji, który odbył się w 2011 roku. Piłkarz mierzył się wówczas z pokerowymi profesjonalistami –  Maxem Pescatorim, Draganem Galiciem oraz Giovannim Rizzo. Wygrał jeden z trzech pojedynków, a Pescatori wspominał, że przy pojedynku z Tottim było dużo śmiechu i zabawy, choć wcześniej pojawił się w towarzystwie pięciu ochroniarzy. Po grze kapitan Romy udzielił wówczas krótkiego wywiadu, który możecie zobaczyć poniżej:

Kod bonusowy: POKERTEXAS

Niespełna dwa lata temu Totti miał też przez grę w pokera spore problemy. Wszystko dlatego, że wraz z trzema innymi piłkarzami Romy – Kostasem Manolasem, Miralemem Pjaniciem i Radją Nainggolanem grał do drugiej w nocy tuż przed ważnym meczem ligowym z Atalantą Bergamo. Roma zremisowała wówczas 3:3 i straciła cenne dwa punkty, a szkoleniowiec zespołu, Luciano Spalletti, obwinił za to właśnie czwórkę grającą w pokera.

Między Tottim i Spallettim doszło wówczas do głośnej sprzeczki, niektóre gazety podawały nawet, że skończyło się na rękoczynach. Trener Romy zapowiadał podobno, że pokerowi amatorzy za nocną grę sporo zapłacą, a Totti… odpowiedział dwoma golami w cztery minuty w kolejnym meczu z Torino. Kto wie, może po zakończeniu kariery Włoch będzie wkrótce równie skuteczny właśnie przy pokerowym stole. Teraz na grę w karty ma już zdecydowanie więcej czasu.

Phil Galfond – Nie będę zaskoczony, jeżeli PokerStars wprowadzi kolejną szybką grę z wysoką prowizją

Kod bonusowy: POKERTEXAS