Pokerowa kartka z kalendarza – Chris Moneymaker triumfuje w Main Evencie WSOP (23 maja)

0

Dziś w pokerowej kartce z kalendarza wspominamy dzień, który na zawsze zmienił pokera. Piętnaście lat temu w Main Evencie WSOP triumfował Chris Moneymaker.

Niewiele jednak brakowało, aby do udziału Chrisa Moneymakera w Main Evencie WSOP 2003 nigdy nie doszło. Amerykanin do pierwszej satelity Sit&Go za 39$ zarejestrował się bowiem zupełnie przypadkowo, spodziewając się normalnego turnieju. Później chciał zakończyć główną satelitę na czwartym miejscu, bo za to przewidziana była nagroda w wysokości 8.000$ w gotówce. Wejściówkę do Main Eventu WSOP za 10.000$ i dodatkowy 1.000$ na wydatki otrzymywała czołowa trójka.

Na walkę o pakiet namówił Moneymakera jeden z kolegów, który obiecał, że kupi od niego połowę udziałów w Main Evencie. Ostatecznie tak się nie stało. Moneymaker sprzedał jedynie 20% i to innemu z przyjaciół – Davidowi Gamble. Musicie przyznać, że obaj mają wiele mówiące nazwiska…

Przed wyjazdem na WSOP do Las Vegas Chris Moneymaker nigdy nie grał w większym turnieju na żywo. Wybrał się więc do tego miasta tydzień przed turniejem, aby potrenować nieco w satelitach i cashówkach. W Main Evencie kwalifikantowi od początku wiodło się znakomicie. Niewiele jednak brakowało, aby nie znalazł się na stole finałowym. Przy 10 osobach w grze starł się z samym Philem Ivey. Nie będziemy nic pisali – zobaczcie sami!

Dzięki powyższemu rozdaniu Chris Moneymaker rozpoczynał 23 maja 2003 roku walkę na stole finałowym Main Eventu WSOP jako chipleader. Gdy w grze zostało zaledwie trzech graczy, Moneymaker i Sam Farha mieli bardzo podobne stacki, a trzeci był Dan Harrington. Wyeliminował go właśnie późniejszy zwycięzca, który heads-upa z Farhą rozpoczynał z przewagą 2:1.

Mimo tego Moneymaker zaproponował rywalowi równy podział nagród w heads-upie, lecz Farha chciał więcej pieniędzy i pokerzyści wrócili do gry. Cały heads-up trwał 28 rozdań, a więc nieco ponad pół godziny. Za decydujące wcale nie zostało uznane ostatnie rozdanie turnieju, lecz ręka, w której Moneymaker udanie blefował za cały swój stack.

Niedługo później było już po wszystkim. Chris Moneymaker na flopie trafił dwie pary i to on został zwycięzcą Main Eventu WSOP 2003. W nagrodę otrzymał 2.500.000$. Historia amatora o wyjątkowym nazwisku, który pokonał jednego z najlepszych profesjonalistów świata, szybko obiegła całe Stany Zjednoczone.

Prawdziwy efekt Moneymakera i pokerowy boom obserwowaliśmy jednak dopiero później, gdy relację z Main Eventu wyemitowała stacja ESPN. Wszystko było też widać na kolejnym World Series of Poker, gdy w Main Evencie nie zagrało już 839 osób, ale 2.576. Równo 15 lat temu poker zmienił się na zawsze. Wszystko dzięki jednemu człowiekowi.

Daniel „Jungleman” Cates – Z Philem Ivey’em chętnie zagram wysokie stawki

Poprzedni artykułSuper High Roller Bowl – wysokie stawki zakładów bocznych
Następny artykułWielopoziomowe myślenie w pokerze – nie każdy amator gra w ten sam sposób