Poker a giełda – czy Pokerzysta może zostać graczem?

0

W ostatnim wpisie wspominałem, że tzw. inwestycje giełdowe to nic innego jak gra hazardowa. Co więcej jest to gra, która w wielu miejscach ma punkty zbieżne z pokerem, a już na pewno przydają się w niej te same cechy charakteru, osobowości i podobny, analityczny umysł.

Pytanie z tytułu jest zatem jak najbardziej uzasadnione choć chciałbym raczej kierować się w stronę odpowiedzi nie na to czy może, ale czy powinien, zostać graczem.

Inwestycje giełdowe, nie polegają na lokowaniu zgromadzonego kapitału w akcjach tzw. kup i zapomnij. W ten sposób można jedynie polec przy najbliższej okazji. Inwestor giełdowy musi prezentować aktywne uczestnictwo i właściwie obstawiać rynkowe trendy. Dlatego z całego wolumenu możliwości należy w odpowiedni sposób dobierać kierunki inwestycji i w odpowiednim momencie się z nich wycofywać.

Tak ja w pokerze możemy być zarówno inwestorem okazjonalnym lub całkowicie profesjonalnym, żyjącym wyłącznie z zysków kapitałowych. Tak więc rynki finansowe mogą stanowić dla nas podstawowe źródło dochodu bądź też dodatek do zysków osiąganych w innej formie.

Jak wszystko tak i również gra na giełdzie wymaga wiele nauki, ciągłego rozwoju, a więc i mnóstwo poświęconego czasu. Nawet gdy reprezentujemy podejście konserwatywne, wykonując niewielką ilość operacji, poszukując długofalowych trendów, a nie chwilowych szybki zysków, to i tak musimy poświęcić wystarczająco dużo czasu, raz na naukę, dwa na analizę rynków, porównania i wyszukiwanie odpowiednich okazji. Jeżeli bez ugruntowanej wiedzy wejdziemy w świat finansów zdając się na przygodne rekomendacje, konsekwencje mogą być fatalne.

Z łatwością możemy porównać to do sytuacji gracza pokerowego. Jeżeli jesteś amatorem, nie masz czasu na uzyskanie odpowiedniej ilości wiedzy, nie chcesz się uczyć, lepiej nie stawiaj swoich życiowych oszczędności na grę.

Musimy pamiętać, że zarówno jedna i druga gra wiąże się z ryzykiem utraty kapitału, a nawet wykreowania długów. Nie jest to gra komputerowa, tu straty finansowe są realne. Co więcej o ile w pokera możemy bawić się za małe pieniądze i właściwie nie ryzykować, to rynki finansowe nie dają już nam takiej możliwości. Tu musimy przeznaczyć dużą część naszych oszczędności, a więc ryzyko utraty majątku jest znacznie większe. Należy również zwrócić uwagę na lewar i związane z nim konsekwencję. Lewar może oczywiście w szybki sposób znacząco zwiększyć nasz kapitał, ale w przypadku niepowodzenia, straty również będą dużo bardziej dotkliwe, a w najgorszym wypadku po prostu możemy zostać z długami na całe życie.

Głównymi mianownikami wspólnymi są cechy jakie wykazywać powinien sam gracz. Zarówno pod względem osobowości jak i cech umysłowych. Niezbędna jest cierpliwość, klucz do sukcesu w obu grach. Umiejętność podejmowania ryzyka. Duża odporność psychiczna i spokój wewnętrzny. W jednym i drugim przypadku przydarzają się spadki, gorsze dni a nawet miesiące. Tak samo jak w pokerze przez pewien okres czasu możemy się znajdować pod kreską, tak samo na giełdzie i musi potrafić sobie z tym radzić. Nigdy nie trafimy idealnie w dołek, ani idealnie w górkę. W związku z tym aktywo, w którym zajmiemy pozycję może jeszcze przez pewien okres czasu tracić, a to z którego się wycofamy przez pewien czas zyskiwać na wartości. Nie należy jednak ulegać emocją, będącym złym doradcą.

Grając na giełdzie tak samo jak w pokerze musimy nauczyć się analizować zarówno rozgrywkę jak i własne poczynania. Powinniśmy się przyglądać własnej grze, zauważać błędy i wyciągać wnioski. W rynkach finansowych najistotniejsza jest jednak analiza historyczna. Musimy wiedzieć co działo się dawniej, w zbliżonych warunkach, ale i orientować się w różnicach sytuacji geopolitycznej, żeby wyciągać właściwe wnioski. Tylko bardzo szerokie spojrzenie na finanse i świat pozwoli dostrzegać nam okazję. Nie ulegajmy złudzeniu tylko najniższej ceny. Panuje taka opinia, że aktywa należy kupować gdy są tanie. Oczywiście jest to prawda, poszukujemy tzw. okazji czyli taniego aktywa, ale taniego oznacza w tym wypadku nie kwestie nominalne ceny, a raczej wyceny poniżej rzeczywistej jego wartości. To, że jakieś aktywo jest tanie nominalnie wcale nie oznacza, że nie będzie jeszcze tańsze.

Kolejną ważna zasadą w obu grach jest kierowanie się zyskiem w długim okresie czasu. Jak już wspomniałem na giełdzie powinniśmy zająć się poszukiwaniem trendów. Dlatego po zajęciu pozycji w danym aktywie nie śledzimy codziennie zmian w jego cenie. Może to nas przyprawić wyłącznie o zawrót głowy i skłonić do emocjonalnych zachowań. Jeżeli zatem już w coś zainwestowaliśmy musimy mieć świadomość, że zwrot przyjdzie po określonym dłuższym czasie. Oczywiście może dojść do zmiany trendów rynkowych i należy wycofać się z danej pozycji, aby ograniczyć starty kapitałowe. Jednak sama kontynuacja spadków aktywa nie wskazuje jeszcze na zmianę trendu.

Oczywiście ktoś może w tym miejscu stwierdzić, że mając odpowiednią ilość kapitału nie trzeba samemu angażować się w inwestycje. Wystarczy przekazać odpowiednią jego część do jakiegoś funduszu inwestycyjnego, w którym szereg specjalistów zrobi to profesjonalnie. Problem jednak w tym, że fundusze rzadko dają stopę zwrotu wyższą niż wzrost PKB danego kraju. Dodatkowo najczęściej inwestują w rynki akcji i z reguły podążają za rynkowymi trendami. W gruncie rzeczy klientami funduszy inwestycyjnych są szeroko pojęte „masy”, a jak pokerzyści doskonale powinni zdawać sobie sprawę masy są zawsze dostarczycielami kapitału, masy nigdy nie wygrywają … w przeciwnym razie mielibyśmy masy milionerów.

Czy w pokerze sytuacja nie jest podobna? Mamy profesjonalistów wyspecjalizowanych, z dużym arsenałem umiejętności i całe masy dostarczające im kapitał. Różnica jest jedynie taka, że na giełdę masy wchodzą licząc na krociowe zyski, a w pokera część z nich gra dla rozrywki, a tylko część wierzy w możliwość odmiany swojego życia. Zarówno w jednym i drugim przypadku gdyby nie ten tłum dostarczający kapitał, gra byłaby mniej dochodowa lub całkowicie nie opłacalna.

Jeżeli rozważasz czy swojego kapitału nie wysłać na giełdę dobrze się zastanów, żeby nie okazała się to podróż w jednym kierunku. Pamiętaj, że najpierw tak samo jak w pokerze, uzbroić należy się w odpowiednią porcję wiedzy, a grze giełdowej poświęcić dużo czasu i uwagi. W przeciwnym razie dołączysz do marszu kierującego się w stronę masowej zagłady kapitału. Jeżeli osiągasz odpowiednio wysokie dochody z pokera, co najpewniej oznacza ogromną ilość poświęconego czasu, lepiej zastanów się nad zabezpieczeniem swoich nadwyżek kapitałowych, zamiast szukać łatwych zysków.