Phil Ivey pozwany przez kasyno Borgata

8
73

Borgata żąda zwrotu wygranych i oskarża Ivey'a o wykorzystanie faktu, że podczas gry użyto wadliwych kart.

We wtorek, kasyno Borgata Hotel Casino & Spa pozwało Phila Ivey'a i jego przyjaciółkę Cheng Yin Su, oskarżając dwójkę o szereg nadużyć. Jednocześnie osobny pozew złożony został wobec firmy Gemaco, która zajmuje się produkcją kart. Borgata żąda zwrotu ponad 9,6 mln dolarów, które Phil Ivey miał wygrać podczas czterech wizyt w kasynie w 2012 roku.

Według dokumentów sądowych Ivey wraz ze swoją partnerką mieli oszukać kasyno poprzez technikę ustawiania kart krawędziami, czyli ten sam sposób gry, który Phil miał rzekomo wykorzystać grając w 2012 roku w Punto Banco w kasynie Crockford. Kasyno nie wypłaciło pokerzyście ponad 7 milionów funtów, a ten je pozwał. Na razie nie wiadomo jaki będzie werdykt w tamtej sprawie.

Borgata podkreśla, że Ivey wraz partnerką złamali umowy pomiędzy nim, a kasynem, a także naruszyli prawo hazardowe stanu New Jersey. Borgata żąda zwrotu kwoty 9,62 mln dolarów, ale takie samo żądanie wysuwane jest wobec firmy Gemaco z Missouri. Wśród oskarżonych znajduje się kontrolerka jakości Gemaco, której zarzuca się dopuszczenie do użycia ponad 200 tysięcy talii kart. Karty miały defekty, które polegały na tym, że część była wadliwie ucięta, co można było dostrzec poprzez minimalne różnice na rewersach.

Pozew i wszystkie dodatkowe dokumenty zajmują aż 60 stron, na których dokładnie opisane są wizyty Phila, powiązane także z grą w Crockfords, aby pokazać, że stosowany sposób gry przypominał ten z Anglii. Z dokumentów dowiedzieć się można jak szczegółowo wyglądała gra Phila. Wraz ze swoją partnerką siedzieli przy stołach mini-baccarata, a Phil zażądał specjalnego zestawu kart Gemaco składającego się z 8 talii. Tłumacząc się przesądami, on i jego partnerka poprosili o krupiera, który zna język mandaryński, a następnie Sun miała decydować o tym, czy karty są „dobre” czy „złe” – krupier obracał „dobre” karty o 180 stopni, przez co Phil uzyskał przewagę nad kasynem. Zażądał również automatycznej tasowarki do kart, co nie było przypadkowe. Wcześniej „oznaczone” karty krupier mógł bowiem pomieszać tasując ręcznie, a automatyczne tasowarka nie zmieniała kierunku ich ułożenia.

Jedna z ostatnich wizyt Ivey'a w Borgacie miała miejsce około 7 października 2012 roku. Kasyno wiedziało już o sprawie z Crockfords, ale po uprzednim przepytaniu Ivey'a pozwoliło mu zasiąść do stołów. Ivey miał wtedy wygrać ponad 4,5 mln dolarów, po czym umyślnie stracił część wygranych, aby ukryć technikę gry, której użył. W pozwie kasyno Borgata określiło, że wykorzystując wadliwe karty Ivey zmienił 1,06% przewagi kasyna na 6,7% przewagi gracza.

Jak widać, kasyno Borgata miało problem nie tylko z kiepskiej jakości żetonami, ale również wadliwymi kartami. Najbardziej zadziwiające w tej sprawie jest jednak to, że Borgata nabrała podejrzeń dopiero po medialnych doniesieniach o sprawie z Anglii. Podobnie było w sytuacji z podłożeniem żetonów, gdzie turniej zatrzymano dopiero jak okazało się, że podobne żetony znaleziono w zupełnie innymi hotelu. Ta sprawa może bardziej zaszkodzić kasynu Borgata, które i tak już sporo straciło w oczach graczy po aferze „chipgate”.

8 KOMENTARZE

  1. A mnie to zwyczajnie wkurw… DO jasnej kurnianki! Gość podobno siedzi na milionach i jeszcze chce mu się takie wałki kręcić. Bo z daleka widać, że to wałek. A potem my się zastanawiamy czemu nie chcą pokera zalegalizować… Jak śmietanka to banda oszustów i kombinatorów. Szkoda, bo to kolejny dowód, że poker nie ma szans wyjść z cienia stereotypu gry dla ludzi o szemranej reputacji. Isildur to „degenerat i długów nie oddaje”, Ivey to „kombinator i oszust”, Lederer i Ferguson-wiadomo, Hansen pieniądze bierze cholera wie skąd(wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że faktycznie je tam pierze)…. Jak tu promować taką rozrywkę, skoro gdzie nie spojrzysz to bagno…

    • A myślisz że jak tę kasę zrobił? U nas ludzie których tak wielbicie lepsze wałki robili, mogę wymienić z 30 prosów którzy powinni mieć zbanowane konta na pokerstars.

  2. chyba niektorzy mylą oszustwo z bycia sprytnym. Ivey nie oszukiwał. Po prostu wykorzystał bledy kasyna i kart gdyz widział przewage majac informacje o złych kartach. Czy to Ivey robił te karty i wykladal na stół?

    • sprawa ma grubsze dno, to nie była pomyłka nawet tu wspomniane jest że uczestniczyła w tym „kontrolerka jakości Gemaco, której zarzuca się dopuszczenie do użycia ponad 200 tysięcy talii kart.” czyli Ivey (jako niegłupi gość) przespał się z nią lub ubił jakoś inaczej deala a potem poszło gładko – jeździł po świecie i ogrywał kasyna mając znaczone karty

  3. Słusznie o ile wszystkim graczom którzy wtedy grali w kasynie z wadliwymi kartami wypłacą odszkodowania;)

  4. Śmierdzi to chyba trochę za bardzo i dlatego wydaje mi się, że Ivey faktycznie oszukiwał. Dla 55 milionów złotych (7M£, 10M$) pewnie sam bym się tak zeszmacił 😀

  5. Proszę o to prawdziwy obraz tego gamblera, takie nazwiska powinny być USUWANE z pokerowej społeczności na równi z Lederrerem i Jesusem

Comments are closed.