Do Londynu dotarłem w piątek wczesnym popołudniem i po szybkim zameldowaniu się u Radzia, który postanowił mnie przechować w swoim mieszkaniu (jeszcze raz wielkie dzięki) udałem się na mały rekonesans do Fox Poker Clubu.
Po przybyciu na salę zauważyłem trzech znanych mi polskich graczy, można by powiedzieć, że turniejową śmietankę polskich pokerzystów, czyli: Żelika, Krawca i Rambo. Później okazało się, że w grze był również Stanisław, który później turniej zakończył na stole finałowym. Sporo czasu poświęciłem na obserwowanie gry Żelika, który radził sobie znakomicie, panował nad swoim stołem i na koniec dnia okazało się, że jest chipliderem. Po oglądaniu Simonka w Wiedniu to drugi przypadek, kiedy na grę Polaka patrzy się z wielką przyjemnością i od razu widać olbrzymie umiejętności i spore doświadczenie.
Po skończonym dniu wracaliśmy do domu, ale jako, że Radzio mieszka tuż obok Victoria Casino to postanowiliśmy i tam zajrzeć na chwilę. Chwila się trochę przeciągnęła, bo zasiedliśmy na małej cashówce 1/2 GBP. Dla mnie był to czas całkowicie zmarnowany, bowiem po godzinie 4 rano okazało się, że sesja zakończyła się dla mnie bilansem minus 3GBP 🙂. Znacznie, znacznie lepiej poradził sobie mój gospodarz…
Main Event PPT Londyn
Sobota to start dnia 1B i mój debiut w cyklu Paradise Poker Tour. Na początek małe zamieszanie związane z moją osobą, bo okazało się, że nie ma mnie na liście graczy :). Spokojne sprawdzenie, wyjaśnienia i po paru minutach już wszystko było jasne i mogłem przystąpić do gry.
Pierwszy poziom blindów to w zasadzie tylko obserwacja stołu i brak gry z mojej strony. Szybko okazało się, że stolik wcale nie jest taki łatwy jak bym chciał. Z wyjątkiem jednego starszego i większego gabarytowo Rosjanina cała reszta ogarniała grę. Na szczęście najmocniejszy na stole przeciwnik szybko stracił sporą cześć stacka z fullem nadziewając się na wyższego fulla. Na tym stole rozegrałem trzy pule, które przyniosły mi większe zyski i jedną ze stratami:
Rozdanie I, blindy 50/100
Z UTG podbijam do 300 mając QQ i dostaję trzy calle. Flop to J-T-3 i gram za 700, a siedzący po mojej lewej rywal przebija do 1,800. Nie chcę zwariować z overparą na drugim poziomie blindów (startowy stack to 10,000) i tylko sprawdzam. Turn to 8 i gram check, rywal również czeka i w tym momencie jestem prawie pewien, że mam najlepszy układ. River to 5 i postanawiam value betować za 2,800 i zostaję szybko sprawdzony. Pokazuję QQ, karty rywala trafiają do mucka i zgarniam sporą pulę.
Rozdanie II, blindy 75/150
Gracz z MP podbija do 375, dostaje dwa calle więc i ja na big blindzie dokładam z 97s. Flop z tych przyjemniejszych 7-7-3. Czekam i to samo czynią wszyscy przeciwnicy. Turn to K, czekam ponownie, a agresor gra za 800, reszta pasuje, a ja przebijam do 2,100 i zostaję sprawdzony. River to kolejna 3 i zagrywam jako pierwszy za 3,400, po dłuższym namyśle przeciwnik niestety pasuje.
Rozdanie III, blindy 75/150
Ostatnie rozdanie przed przerwą, za 400 gra bardzo często otwierający zawodnik z MP, dostaje call od słabego gracza z cut-offa, ja z buttona przebijam do 1,400 z A 7 i dostaję call tylko od cut-offa. Flop to J 9 8 . Rywal czeka, ja trochę asekuracyjnie, ale nie chciałem ładować zbyt dużej ilości żetonów z drawem na takim flopie, również czekam. Turn idealny Q i przeciwnik zagrywa za 2,300, ja sprawdzam. River to 3 i rywal czeka, ja zagrywam za 3,100, a przeciwnik po chwili namysłu wściekle wali ręką w stół i muckuje swoje karty. Jestem bardzo ciekawy co miał…
Rozdanie IV, blindy 100/200
Pierwsza większa pula przegrana przeze mnie w dniu 1B. Z cut-offa atakuję z K8 za 500 i dostaję call od buttona i big blinda. Flop J-5-2 i gram za 900 i dostaję call od buttona. Turn to Q i ponownie uderzam, tym razem za 1,800 i ponownie otrzymuję sprawdzenie. River to 7 i poddaję już pulę czekając, rywal również czeka i odsłania KJ.
Krótko po tym rozdaniu mając około 20,000 zostaję przeniesiony na nowy stolik i dosiadam się do jednego z Polaków – Ziarka.
Nie zdążyłem poznać jeszcze tego stołu, kiedy od razu musiałem wziąć udział w kilku akcjach.
Rozdanie V, blindy 150/300, ante 25
Podbijam z wczesnej pozycji do 700 z AJ i zostaję sprawdzony przez jednego przeciwnika. Flop J-8-4 (dwa kiery) i gram za 1,000 dostając call. Turn to Q i czekam, to samo robi przeciwnik. River to T i ponownie czekam, rywal uderza za 2,300, ja sprawdzam i przeciwnik muckuje karty.
Rozdanie VI, blindy 150/300, ante 25
Chwilę później dostaję TT na UTG i podbijam do 700, Ziarek mający około 6,000 sprawdza, a short stack z buttona wsuwa allina za około 4,500, ja stawiam Ziarka na allinie i ten pasuje AJ, a przeciwnik pokazuje A4. Na stół spadają J-4-x-x-x i eliminuję przeciwnika, a Ziarek nie może sobie darować straconej szansy na triple up.
Rozdanie VII, blindy 200/400, ante 25
Najlepszy gracz na drugim stole (znacznie niższy poziom niż na pierwszym stole, na którym rozpoczynałem grę) otwiera z wczesnej pozycji za 1,000 i dostaje call od buttona. Ten zawodnik otwierał bardzo często i równie często cont. betował więc od jakiegoś czasu szykowałem się, aby mu się przeciwstawić i postanowiłem z big blinda dołożyć z K8s. Flop to T-7-5 (tęcza) i czekam, agresor zagrywa za 2,200, buttona pasuje, a ja przebijam do 5,700. Przeciwnik bardzo długo myśli i w końcu pasuję. Po rozdaniu szczerze sobie pogadaliśmy, on powiedział, że zrzucił overparę, ja, że dobrze zrobił bo nie blefowałem i wszystko było jasne. Myślę, że obaj w tym co mówiliśmy byliśmy równie bliscy prawdy 🙂
Rozdanie VIII, blindy 200/400, ante 25
Z buttona otwieram za 1,000 z KQ, a siedzący na big blindzie Ziarek allinuje się za około 7,000. Sprawdzam i Polak pokazuje mi J8. Już na flopie łapię K, eliminuję rodaka i wskakuję na 38,000. Jak się miało okazać więcej żetonów w tym turnieju już miałem nie mieć, od teraz rozpoczął się powolny zjazd w dół.
Na poziomie 300/600 nie było jeszcze tak źle, jakieś kradzieże blindów, ale ogólnie brak większych rozdań i utrzymywałem się na około 35-38,000.
Rozdanie IX, blindy 400/800, ante 50
Otwieram za 1,800 mając AT i dostaję call od słabego gracza na blindzie. Na stole pojawia się T-8-7 i gram za 2,200 i po namyśle zostaję sprawdzony. Przeciwnik był bardzo czytelny, z reguły jak coś miał to grał, jak nie to pasował więc wydawało mi się, że w tym momencie na pewno prowadzę. Turn to 5 i po checku przeciwnika zagrywam już mocno za 4,400 nie chcąc, aby rywal dobierał do strita. Przeciwnik natychmiast sprawdza i w tym momencie zacząłem się już zastanawiać, czy aby na pewno cały czas prowadzę. River to Q i po checku przeciwnika postanowiłem również zaczekać. Rywal pokazał fantazyjnie rozegrane AQ i zamiast wskoczyć w okolice 45,000 spadłem na 28,000.
Wydaje mi się, że dla mnie mogło to być kluczowe rozdanie w tym turnieju, mając pasywny stolik i około 50,000 mógłbym grać dość agresywnie, a tak za chwilę przyszedł nieudany cont.bet i pas, potem z AT podwajam short stacka z AA i spadam na jakieś 18,000.
Na blindach 500/1,000 i 600/1,200 kilka moich pushy zostaje nie sprawdzonych i w końcu dochodzi do ostatniego mojego rozdania w turnieju.
Rozdanie X, blindy 600/1,200, ante 100
Umiarkowanie agresywny gracz z cut-offa otwiera za 2,800. Ja na buttonie mam 21,000 i parę trójek. Przeciwnik już kilka razy po podbiciach z późnej pozycji pasował do przebić więc i ja postanawiam zagrać za wszystkie żetony. W tym momencie słyszę niemal natychmiast allin od small blinda i to samo od big blinda 🙂 Cut-off pasuje, a ja wiem, że dobrze to raczej nie jest, SB pokazuje AA, big blind KK. Na flopie pojawia się kolejny as i już jest wszystko jasne, kończę grę na 11 poziomie blindów i nie dane mi było zagrać w niedzielnym, finałowym dniu.
Po turnieju
W niedzielę wpadłem pokibicować naszej silnej reprezentacji w dniu drugim. Polacy wypadli naprawdę dobrze, a szczególne gratulacje należą się Stanisławowi i Żelikowi, którzy zakończyli grę na stole finałowym.
Po odpadnięciu z turnieju Horka (też miejsce w kasie) postanowiliśmy udać się do Empire Casino i zobaczyć co tam się dzieje. Zachęcenie przez Cfanego zasiedliśmy na cashówkach jednak ponieważ byliśmy głodni i w zasadzie planowaliśmy obiad to gra nie potrwała długo. Tym razem (w odróżnieniu od Victorii) jednak gra skończyła się znacznie lepszym wynikiem i grając z shorta 1/2 GBP, ugrałem 120 GBP i mogłem pozwolić sobie na obiad w Pizzy Hut :).
Jak już jesteśmy przy cashówkach to w niedzielę wieczorem zasiadłem jeszcze do cashówki w Fox Poker Club i tam wydarzyła się interesująca sytuacja, ciekaw jestem co o niej sądzicie…
Kontrowersja
Gracz A podbija, gracz B sprawdza. Flop to Q-J-7 (dwa piki) i mamy bet od A, przebicie od B i call. Turn to 8 i gracz A gra check-call. W tym momencie w puli znajduje się około 200 GBP, a gracz A zostawia sobie 25GBP. River to nic nie znacząca niska, czerwona karta i gracz A czeka, B stawia go na allinie za pozostałe 25GBP. Gracz A mówi "Yeah, yeah" i odsłania karty A Q (top para, top kicker), gracz B pokazuje JJ (set waletów). Krupier żetony z puli przesuwa do gracza B, po czym sięga po stojące przed A 25GBP, a ten w tym momencie mówi, że on przecież spasował swoje AQ. Wezwana zostaje obsługa klubu i zgadnijcie jaka zapada decyzja?

![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
