Pamiętniki gracza rekreacyjnego.

2

Kim jestem? Jak widać w tytule graczem rekreacyjnym czyli gram dla przyjemności nie zarobkowo. Poker daje mi możliwość rozwoju, pracy nad sobą i daje mnóstwo satysfakcji, choć wiąże się to ze sporym wysiłkiem. Nie lubie przegrywać , dlatego spędzam sporo czasu poza moim życiem zawodowym, na doszkalanie się czyli analiza gry, książki, filmy szkoleniowe lub szkolenia on-line. Praca nad grą po prostu sprawia mi wielką frajdę.

Stawki:

Obecnie gram na 1$ No Limit 45 Holdem na PS przeskoczyłem dosyć niedawno ze stawek 0.5 turbo też 45 man. Chcę jeszczę w tym miesiącu wskoczć na 1.5$ turbo jeśli tylko dobije wyznaczonego sobie poziomu BR czyli 150$. Dla większości pewnie stawki wydadzą się smieszne i nie godne uwagi jednak wychodzę z założenia że nie ma drogi na skróty i wpłacenie kasy tylko po to żeby grać coś ciekawszego jest w moim przypadku po prostu blędem. Dużo się nauczyłem grając sity 0.50$ i nie mówie tu stricte o samej grze w jej matematycznym aspekcie. Jednak o tym trochę później.

Czemu rekreacyjnie?

Z prostej przyczyny mam, przyzwoitą pracę z której jestem zadowolony, finansowo też nie jest najgorzej, więc czemu to rzucać? Nie mam ambicji zostania zawodowym pokrzesytą z kilku powodów: przedewszystkim gdybym “musiał” grać w pokera szybko straciłbym cała frajde z gry i spoglądał na to jako na nużący obowiązek. W tym dniu musze rozegrać tyle i tyle turków, tyle i tyle godziń musze na to poświęcić i musze grać mimo tego że nie mam na to ochoty lub mentalnie nie czuję się w najlepszej kondycji. Przyznam jednak, że podziwiam ludzi którzy są w stanie przywyknąć do takiego trybu życia i takiej pracy zarobkowej a jeszcze bardziej tych którzy od kilku lat z tej profesji żyją.

Mindset, mindset i jeszcze raz mindset.

Najciekawszą rzecza która jestem wyciągnąć z samej gry w pokera, co pomaga mi też zawodowo i prywatnie, jest mindset i jak wielki wpływ na decyzje może mieć nastawienie mentalne do pewnych rzeczy. Gdy zaczynałem grać w pokera i chciałem być graczem wygrywającym chociażby na stawkach mikro i udowodnić sobię że jestem w stanie się nauczyć grać. Mindest był moim największym problemem i ciężkim orzechem do zgryźenia. Mam na myśli tiltowanie, podejście do gry, podejmowaniu glupich decyzji pod wpływem emocji lub też grą na siłę gdzie napewno nie byłem mentalnie w stanie grać swojej najlepszej gry. Gdy uświadomiłem sobie co jest moim problemem zaczałęm szperać szukać artykułów książek itp, najciekawszą pozycją na jaką trafiłem jest The Mental Game of Poker którą gorąco polecam każdemu graczowi.

Leak'i które znalazłem u siebie po przeczytaniu książki to:

  • Sprawdzanie niepotrzebnie wyników podczas sesji i wpadanie w zły nastrój przy down swingu, co wiązało się z nieskupianiem uwagi na samej grze.

  • Wmawianie sobie, czemu znowu dostałem suckouta albo czemu zawsze przytrafia się to tylko mi.

  • Granie w złym humorze, będąc zmęczonym lub mając głowę jeszcze w pracy. Brak skupienia prowadzi do glupich blędów missclicków itp.

  • Tiltowałem się sprawdzając wyniki przed sesją i skupiając się na liczbach na czerowno. Kolejny leak który rozpraszał uwage i ułatwiał wpadanie w tilt.

Dużo łatwiej jest pracować nad błędami gdy się ma ich świadomość. Nie twierdzę że teraz nie tiltuje ale moja tolerancja na różnego rodzaju bad beat'y mocno się zwiększyła dzięki temu mogę grać swoja najlepszą grę w dłużej i częściej.

Ilość zagranych sitów również bardzo pozytywnie wpłynełą na moj mindset. 45 turbo są mocno wariancyjne więc naprawde było sporo pola do ćwiczenia cierpliwości i tolerancji na “dziwne” układy.

Podsumowanie roku 2012

Niestety nie zrealizowłęam planu przejścia na 1.5$ 45 Turbo jeszcze w grudniu jednak, ubiegły rok zaliczyłem na całkiem przyjemnym plusie jak na takie stawki. Czyli z 30$ udało mi się zrobić 130 grając 0.5 45 Trubo i przechodząc 1$ non turbo przy 90$. Starałe się trzymac zasady, że gram jedynie swoje turki nie shotując na wyższe stawki, nie gram zoomów itp z wyjątkiem wtorkowych turnieji na PS z Poker Texas które przewyższały moj BR management. Jestem zadowolony z siebię, że w dużej mierze udawało mi się trwać przy tym postanowieniu z małymi wyjątkami. Z czasem doszedłem do wniosku że dywiacja na innego rodzaju turnieje w moim przypadku jest leaki'em i niepotrzebnie upuszczam krwi z mojego skromnego BR.

Plany na rok 2013

Chce zacząć prowadzić bloga i pisać nań chociaż raz w miesiącu głównie o zagadnieniach nad którymi obecnie pracuje czyli podsumowanie artykułów na temat bet sizingu, mindsetu i innych tematów związanych z poprawą gry.

Poniżej mój wykres:

Do końca roku chce zebrać BR który pozwoli mi przejść na turki 2.5 180 Man turbo przechodząc przez : 1.5$ 45 Man turbo, 1.5 90$ man Turbo i finalnie 180.

Cel poboczny to dołożenie części z bankrolla do kupna motocykla. Mierzę w Suzuki SV 650s w wersję po 2003 roku ot taki cel przed 30tka:D

Podsuwanie i organizacja pracy:

Grywam sesje praktycznie codziennie po pracy 2-3 godziny po krótkim odpoczynku. Przyznaje że turki 1$ są dla mnie troche za dłguie i ograniczają mocno ilość zagranych w danej sesji, ze względu na dosyć powolne zapełnianie. Do tego gram 8 turnieji na raz, jednak postaram się tę ilość zwiększyć do 10 bez negatywnego wpływu na moją grę. Mam nadzieję że uda mi się to jeszcze w tym miesiącu.

Na koniec numer nie rockowy i nie z rzeczy których na codzień słucham jednak zawsze pozytywnie mnie nastawia apropo celu motocykla oraz motywuje do gry:

Poprzedni artykułEsfandiari i Negreanu wśród zwycięzców 2013 BLUFF Reader’s Choice Awards
Następny artykułPCA Main Event 2013 – Zostało 59, dwóch Polaków w kasie

2 KOMENTARZE

  1. Powodzenia 🙂 Też gram 0,50$ i mierzę w 2,50$ więc obyśmy się niebawem spotkali 🙂 Tak apropo, piszę się „mnóstwo” Pozdrawiam 🙂

    • Dzieki za uwage późno już było jak to pisałem:) Gram teraz 1$ wiec pewnie sie spotkamy na 1.5 45 man. Pozdrawiam:)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.