Gracze powrócą na stół finałowy WSOP już w poniedziałek, a tymczasem dwaj uczestnicy finałowej rozgrywki podpisali umowy sponsorskie.
Jeremy Ausmus podpisał w tym tygodniu kontrakt z stroną HogWild Poker. Prezes pokoju pokerowego Jeff Amrein powiedział – Nie możemy być już bardziej podekscytowani w sytuacji, gdy na stole finałowym reprezentuje nas gracz takiego kalibru jak Jeremy. Pasuje on idealnie do znaczenia naszej marki, jest ambitnym gościem, który kocha i szanuje pokera.
Stół finałowy Main Eventu jest kulminacją dobrego występu Ausmusa na World Series of Poker 2012. Pokerzysta ten aż dziesięć razy meldował się na miejscach płatnych w różnych eventach. Zajął m.in 10. miejsce w turnieju $2,500 Mixed Holdem, a także 21. miejsce w turnieju $5,000 No Limit Holdem. Na stole finałowym zasiądzie mając ostatni, dziewiąty stack.
Ausmus jest raczej graczem cash, chociaż niewykluczone, że sukces w Main Evencie spowoduje jego większe zainteresowanie turniejami. Niedawno na świat przyszło jego drugie dziecko. Podobnie jak wielu graczy z USA, chciałby zagrać w legalnego pokera online w tym kraju. HogWild daje amerykanom taką możliwość, bo jest to strona oferująca darmową grę. Wcześniej Ausmus związał się również kontraktem sponsorskim z firmą TTAGIT, o czym informowaliśmy tutaj.
Rob Salaburu będzie z kolei reprezentował firmę produkującą pokerowe ubrania, czyli RunGoodGear.com. Salaburu rozpocznie walkę na stole finałowym mając 15 milionów w stacku, co daje mu obecnie siódme miejsce.
Tana Karn, która jest założycielką i prezesem firmy RunGoodGear.com, powiedziała – RunGood i ja jesteśmy zachwyceni tym, że Rob zgodził się pomóc w reprezentowaniu naszej firmy.
Jeżeli oglądaliście relację z ESPN, to zapewne pamiętacie słowa Salaburu, który po jednym z rozdań powiedział do rywala przy stole Davida Balkina „You lost bro” (Przegrałeś brachu).
W rozdaniu tym Balkin trafił seta przeciwko Gaelle Baumann. Pokerzystka z Francji złapała na riverze kolor, a Balkin nie zauważył tego i myślał, że został zwycięzcą. Wtedy właśnie Salaburu wypowiedział do niego wspomniane słowa, które trafiły już nawet na poniższą koszulkę:
Źródło: Pokernews, Bluff Magazine