Next Trip – Hesop Wiedeń

18

Witam !

Dawno nie pisałem bo może było o czym ale jakoś nie mogłem się tym zająć. Teraz naszła mnie wena więc P* wyłączony inne zbędne rzeczy również i tylko klawiatura i muzyka. Więc zaczynamy 😉

Czemu chodzi za mną napisanie posta ? Otóż:

Pierwszy powód to chęć podzielenia się wrażeniami z HESOP Wiedeń . Jako, że wygrałem wejście do turnieju z platformy Redbet wydaję mi się, że muszę coś skrobnąć. Minął właśnie miesiąc, więc wypada podziękować chłopakom z Redbet za perfekcyjny w moim odczuciu turniej 😉 Pitshot  oraz Marcin – Czapki z głów !

Drugi powód łączy się z pierwszym w chęci podzielenia się wiadomościami o Montesino jak i Wiedniu przed zbliżającym się festiwalem EPT Wiedeń.

Trzeci powód to walka z blogami 10 zdaniowymi, które się pojawiają na łamach PT. OK ! minusujcie mnie nie zależy mi na plusikach 😉 Rozumiem sam kiedyś chciałem zdobyć pare + żeby wygrać jakiś zastrzyk ticketów , ale już mi przeszło 😉 Jestem codziennym czytelnikiem PT i jaką radość mam gdy mogę przeczytać bloga, który zawiera więcej jak długość rozprawki na maturze z języka angielskiego ( 250 słów ?!? ). Więc postaram się aby wrzucić jakiś post raz na kwartał ale ciekawy i godny poświęcenia 10 minut 😉

Ok. Let`s go !

Aby nie zanudzić na początek wrzucę co tam się u mnie działo pokerowo na HESOP.

Wraz ze znajomym dotarliśmy do Wiednia wesołym Polskimbusem z Warszawy o godzinie 6.00. Drogę umilał JD ale nie ten w postaci gościa na turnieju 😉 Lekko zmęczeni drogą chcieliśmy udać się do hotelu ale tutaj niestety nam się nie udało (telefon milczał ) więc postanowiliśmy udać się zwiedzić Montesino. Tak o 6 rano po podróży ! 😉 Po dojściu lekkim do siebie postanowiliśmy usiąść do gry Cash. Ja zasiadłem do stolika lekko powiedzmy zdegenerowanego – 1/1 E Holdem no limit. Średni stack to 60 E ? Miało to na celu zabicie czasu do rozpoczęcia doby hotelowej.

Wieczorem tego samego dnia po odpoczynku zasiadłem do turnieju w Omahę. Głównie murowałem, ponieważ ulubione zagranie uczestników to limp/call. Odpadłem w środku stawki robiąc push na flopie z nuts flush draw oraz gutshot do nutsa. Turn po mojej myśli ale River paruje stół i out. Bez histori.

Drugi dzień to 1b ME. Tutaj również spokojna gra i czekanie na pokaz „umiejętności” lokalnych graczy. Do 2 przerwy szedłem wraz ze średnim stackiem. Po skróceniu się wsuwam 3bet All In z AK i dostaję call od Rodaka z TT. Na turnie otwiera się jeszcze flush draw ale nie spada i mogę udać się do pokoju. Bez historii turniej. Niestety.

Trzeci dzień to turniej o nazwie National Cup 150 E 😉 35 E z każdego buy In trafia do puli narodowej. Zwyciężca zapewnia do podziału na max. 6 osób ze swojego kraju dodatkowe ejro. Turniej zaczynam bardzo tight. Przez półtora h rozgrywam dwie ręce w tym jedną eliminując shorta. AK > AJ. Stolik się rozpada i trafiam na fajny z 2 lokalnymi dawcami 😉 Dostaję AA i dostaję akcję od. Sympatyczny ?!?!?! Niemiec otwiera 3 bb – podnoszę do 7 bb. Niemiec call. Flop A98. Czeka. Ja c-bet. All In. Call. Pokazuje 98…. ;). Kolejne rozdanie to moje TT przeciw Q9 na flopie 779. I Buduję się do 2.5 średniego stacka. Kolejne ważne rozdanie to moje 66 z buttona. Jak to przystało na panujące warunki doszły do mnie 3 limpy. Nie widzę sensu tutaj podnoszenia puli bo i tak wszyscy dorzucą a gram tylko pod seta 😉 Flop J63 trzy trefle. Dwa check i lokals zagrywa za pól puli. Call. 2 foldy. Turn J. Austriak zagrywa. Ja push. Call. Pokazuje AJ. Tym razem River nie robi mi krzywdy i wskakuje na ponad 4.5 średni. Gram spokojnie do semi FT. Gdy zostało 18 graczy to 9 osób było z Polski, więc mieliśmy duże szansę na wygranie dodatkowej puli (4200 E do podziału) . Kolejna godzina gry to deadcard i musiałem sobie radzić przy rosnących blindach. Wchodząc na FT miałem zapewnione 340 E. Lecz mój stack wynosił 10 bb. FT wyglądał następująco 6 Polaków, 2 Austriaków oraz Niemiec. Szansa na zwycięstwo była duża. Po skróceniu się pushnałem dwa razy i wyszedłem na średni stack. W tym czasie stawka uszczupliła się do 4 graczy. 3 Polaków i Niemiec. Po otwarciu przez Polaka wsunąłem moje A7 i dostałem call od AT. Odpadłem na 4 / 120. Szkoda. Turniej wygrał Niemiec dwa razy uciekając spod topora na river i ukradł nam po 700 E. So Sick….

Dzień czwarty to turniej Holdem Turbo za 26 E w którym zdecydowało się zagrać tylko 80 osób. Zapewne Niedziela i 12.00 to nie czas aby zaczynać turniej 😉 Jak to bywa w takiej formule akcja toczy się dość szybko i mało miejsca na grę. Faza push or fold zaczęła się już na semi FT. Docierając do tego miejsca dostałem 2 razy dobrą rękę i nabudowałem się do ładnego stanu żetonów. Wchodząc na FT byłem chipleaderem. Ważne rozdanie nastąpiło przy 6 left. Moje JJ okazało się gorsze w starciu z TT oraz AQ. Zostało nas 3. Każdy miał średni stack. Niestety odpadłem na 3 miejscu na wojnie blindów. Szkoda…. A tak chciałem wygrać ten puchar !!!

Podsumowując dwa finałowe stoliki na 4 rozegrane turnieje uznaję za super wynik. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i było blisko shipnięcia live. Oby to jeszcze kiedyś nadeszło ! 😉

Wyszło trochę tego dużo a miałem jeszcze opisać resztę wyjazdu a także chciałem coś o sukcesie Dominika Pańki. To teraz w skrócie.

Hotel : Ibis 300m od kasyna. Warunki spartańskie choć wszystko czyste i nowe. Łóżko + prysznic i umywalka w pokoju i to tyle 😉 Co graczowi więcej potrzeba ? Wygodnego łóżka i wszystko by było ok. Ale za cenę 25 E ze śniadaniem za osobę nie ma co narzekać 😉

Wiedeń – Zwiedzanie: Poker to dla mnie hobby, a turniej live to już mega połączenie mojego hobby wraz z możliwością zwiedzania nowych miejsc. Zaczynając grę wczesnym wieczorem, ranki oraz popołudnia przeznaczyłem na zwiedzanie bądź co bądź ciekawego turystycznie miasta. Żeby nie zanudzić się z pomnikach, domach i pałacach polecam zwiedzić centrum miasta z Katedrą św.Szczepana (Stephana) a także obowiązkowo Pałac Schönbrunn. Ja dodatkowo dorzuciłem Rathaus, Prater ( niestety o tej porze roku wszystko było zamknięte …. ) oraz stadion. Wiedeń posiada bardzo dobrą komunikację miejską. Wszędzie łatwo się dostać metrem ( 17 E za 72 h ). Jedzenie w fastfoodach ceny podobne do naszych.

Trochę zdjęć 😉 Sorry za linki ale są za duże 😉

Panorama stadionu. Dziura w bramie i mogłem zasiąść na pustym obiekcie 😉

http://pl.tinypic.com/r/9tdafc/8

Panorama Pałacu Schonbrunn:

http://pl.tinypic.com/r/10xtv7p/8

http://pl.tinypic.com/r/6z1sap/8

Montesino : Super ! Pod każdym względem bez zarzutu. Organizacja turniejowa, obsługa, jedzenie, dostęp 24h – OK !!  Tylko ceny gorsze niż u naszych południowych sąsiadów.. 😉

W razie pytań służę pomocą 😉

Do usłyszenia mam nadzieję po kolejnym udanym przystanku live. Może Praga a może Eureka Wiedeń ? Kto wie ! 😉

Pozdrawiam

18 KOMENTARZE

  1. Blog ten dostał więcej plusów, niż 3 ostatnie wpisy Danielsa razem wzięte…wszystko jasne, prawda? 🙂

  2. stozek pisze:1. Obiecuję poprawę choć nie jestem pisarzem i nigdy nie byłem

    Ja nigdy nie haftowałem łowickich serwetek i dlatego się za to nie zabieram…

  3. Ode mnie minus dla zasady, choć blog ciekawie napisany, ale…

    1. Ilość błędów jest przerażająca (interpunkcja!!!), a ja jako językowy ortodoks nie mogę na to patrzeć spokojnie.

    2. Jeśli byłeś w Wiedniu to wiesz z pewnością, że turniej nazywał się RedBet Poker Open, a nie HESOP.

    • 1. Obiecuję poprawę choć nie jestem pisarzem i nigdy nie byłem 🙂 matematyczny umysł 😉

      2. Zgadzam się. Z przyzwyczajenia nadal używam tej nazwy turnieju.

    • Jack, żeby to miało wydźwięk przeczytałem twój komentarz po niemiecku w towarzystwie owczarka 🙂

  4. Fajny wpis, widzę że trochę pograłeś w Wiedniu i były też wyniki, gratulacje.

    Do zobaczenia na turnieju w marcu w Ostrawie lub/i na majówce w Rozvadovie, będzie się działo 😉

  5. panNIKT pisze:Hotel : Ibis 300m od kasyna …

    hyyy – gdzie tam jest hotel Ibis ?? Pierwszo słyszemozesz podac adres ??

    Hotel Ibis Budget Wien Sankt Marx

    Franzosengraben 15, 1030 Wien, Austria

  6. Hotel : Ibis 300m od kasyna …

    hyyy – gdzie tam jest hotel Ibis ?? Pierwszo słyszemozesz podac adres ??

  7. polecam w wiedniu: KUNSTHISTORISCHES MUSEUM. Mają tam największa na świecie kolekcję obrazów Bruegela. warto!

  8. staszek3 pisze:ode mnie + … tęskniłem za Twoimi wpisami na blogu 🙂

    🙂 oby więcej tripów było to i więcej tekstów 😉

    Miałem dopisać o Dominiku, więcej o Wiedniu , kasynie o cashówkach – nie wyszło, za długo by było . Jak będą pytania będę starał odpowiadać 😉

Comments are closed.