Live at the Bike – debiut cashówki z shot clockiem!

0
106
Live at the bike

Po raz pierwszy w historii telewizyjnego pokera widzowie Live at the Bike zobaczyli w piątkową noc cashówkę z Action Clockiem. Każdy z graczy miał po trzydzieści sekund na podjęcie decyzji.

Przyzwyczajeni jesteśmy już do shot clocków w turniejach. Takie rozwiązania pojawiają się na praktycznie wszystkich eventach (w niektórych tuż przed kasą), a graczom spodobała się szybsza gra i inna dynamika turniejów.

Teraz nadszedł czas na shot clocki w grach cashowych! Wczoraj po raz pierwszy takie rozwiązanie zastosowane zostało w cashówce 100/200$ w ramach „Live at the Bike”. Grali w niej między innymi Garrett Adelstein, Nick Vertucci, Dan Zack i Gary Raina.

Gracze mieli trzydzieści sekund na podjęcie decyzji. – To będzie coś wielkiego w grach cashowych, jeżeli się powiedzie – mówił Joey Ingram.

Nie był zresztą jedyną osobą, która rozwiązanie chwaliła. – Shot clocki w turniejach są fantastyczne, uwielbiam pomysł na wypróbowanie ich w grze cashowej. Zastanawiam się tylko, czy takiej luźnej gry shot clock nie zamieni w poważną rozgrywkę, ale to idea warta sprawdzenia – mówił Phil Galfond.

Vlogger i pokerzysta Johnnie Moreno, który miał komentować cashówkę, mówił że shot clock spodoba się widzom. Działanie jest tutaj bowiem proste – więcej rozdań, to więcej potencjalnej akcji. Oczywiście to pewna dodatkowa presja na graczach, a więc i potencjalne błędy. Każdy musi się dopasować do takiej dynamiki.

Wtórował mu Andrew Neeme. – Naprawdę podoba mi się to, że próbują tego i chcą sprawdzić, jak będzie to działało grze cashowej. Nie miałbym nawet nic przeciwko, gdyby to było 20 sekund. Te 30 sekund to i tak więcej niż potrzeba na decyzje, ale to jakiś punkt startowy. Niedawno ktoś przy moim stole opowiadał, że w Korei Południowej używają w grze domowej shot clocka, który ma pięć sekund. Brzmi, jak świetna zabawa. Grałem w kilku turniejach i nie używałem jeszcze nawet jednego żetonu czasu.

Protection Poker przychodzi z pomocą

Ryan Feldman, który jest producentem i współwłaścicielem „Live at The Bike” powiedział w rozmowie z Pokernews coś bardzo ciekawego. Wprowadzenie Action Clocka nie było bowiem pomysłem organizatorów, ale samych graczy. Udali się oni do właścicieli kasyna i poprosili o takie rozwiązanie. Później podpisano kontrakt z firmą Protection Poker.

Będziemy dopracowywać to rozwiązanie, aby było w jak najlepszym interesie graczy. Na razie zastosujemy je tylko w piątkowych cashówkach. Jeżeli test się powiedzie, rozważymy zastosowanie w innych grach. Tutaj mamy inną bazę graczy niż w małych cashówkach. Nie chcemy ich przestraszyć i jesteśmy na to rozwiązanie otwarci w przyszłości. W razie powodzenia nie można wykluczyć, że będzie zastosujemy je do wszystkich gier w pokoju pokerowym.

Feldman mówił, że rozwiązanie ma być zachętą do szybszej gry. Gracze dodatkowo otrzymali pięć żetonów – każdy dodawał minutę na decyzję. Po pięciu godzinach żetony miał zostać uzupełnione. – Cieszymy się, że jesteśmy pionierami tego rozwiązania w grach cashowych – właściwie rozpoczynamy nowy trend – dodał.

Jak widać po poniższym tweecie, rozwiązanie faktycznie przyspieszyło grę! Z shot clockiem udało się rozegrać 33 rozdania na godzinę – siedem więcej niż bez niego.

Matt Bretzfield złapał rywala w pułapkę

    O pokerze pisze od kilku lat - głównie na PokerTexas. Fan czterech kart, tłumacz hazardowy, obserwator e-sportu i sceny Hearthstone'a.