Kto ma najgorszego runa w pokerze turniejowym na żywo? Olivier Busquet w poszukiwaniu nazwisk

0
Olivier Busquet
Foto: PokerNews.com

Po raz kolejny Twitter okazał się być doskonałym miejscem do przeprowadzenia wśród pokerowej społeczności sondy. W rolę badacza wcielił się Olivier Busquet, który szukał odpowiedzi na pytanie, kto na scenie turniejowego pokera na żywo może „pochwalić się” najgorszym runem.

Nazwiska, które patrząc przez pryzmat ostatnich miesięcy mogłyby wchodzić do gry, z uwagi na wielomilionowe dorobki tych zawodników raczej nie były tym, na co liczył Busquet. Czy bowiem w kategoriach fatalnego runa można traktować kiepskie lato w wykonaniu Steffena Sontheimera, który wcześniej cashował prawie każdego high rollera i wygrał inauguracyjną odsłonę Poker Masters?

Prawdopodobnie bliskiej ideałowi odpowiedzi udzielił Patrick Leonard, jednak szybko okazało się, że Olivier ma wobec swoich obserwujących dużo wyższe wymagania.

Busquet docenił wypowiedź Patricka, jednocześnie dodając, że jest on właściwą osobą we właściwym miejscu i z pewnością będzie pomocny w podaniu konkretnego nazwiska, bo o takie autorowi pytania chodzi.

Olivier nie zawiódł się na ambasadorze PartyPoker, który znany jest ze stackowania sporej liczby zawodników. Leonard jako przykładowe nazwisko niezbyt fortunnie runującego pokerzysty podał nazwisko Shyama Srinivasana, regularnego uczestnika majorsów na żywo, który był jedną z drugoplanowych postaci zwycięskiego dla Dominika Pańki Main Eventu PCA.

Leonard swoim strzałem uroczyście otworzył giełdę nazwisk. W komentarzach posypał się cały szereg propozycji. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że nie wszystkie wypada traktować jako poważne.

Chociaż z drugiej strony… Czy kandydatura bohatera filmu „Casino Royale”, Le Chiffre'a, który najpierw sprawdził podbicie bez przewagi pozycji z A6 na ręku, by w konsekwencji przegrać 115.000.000$ i stracić życie, nie jest warta rozpatrzenia?

Głos postanowił zabrać również m.in. Allen Kessler, który po przeanalizowaniu wieloletnich bojów przy pokerowych stolikach doszedł do wniosku, że lepszego kandydata, niż on sam, nie uda mu się wymyślić.

Olivier Busquet postanowił uchylić rąbka tajemnicy i poinformował obserwujących o powodzie, dla którego zarzucił przynętę i próbował wypytać ich o kiepsko runujących graczy. Pokerzysta zapowiedział powstanie podcastu, do którego w roli gości zapraszałby zawodników nieco załamujących obraz pokera jako ścieżki życiowej mlekiem i miodem płynącej.

Będziemy wypatrywali tej produkcji ze sporym zaciekawieniem!

Dlaczego flat call ze small blinda to zły pomysł?