Kristen Bicknell – W pokera gram właśnie dla takich chwil

0
621
Kristen Bicknell - od cashówek do turniejów

Kristen Bicknell po raz drugi z rzędu otrzymała tytuł Pokerzystki Roku GPI. W wywiadzie dla portalu Pokernews opowiedziała o swoim największym marzeniu – milionowej wygranej.

Piękna pokerzystka była blisko osiągnięcia swojego marzenia już teraz. Ostatecznie jednak podczas trwającego PokerStars Players Championship odpadła na jedenastym miejscu, co dało jej 328.500$. Rekordowa dla niej kwota, ale aspiracje Kristen Bicknell ma o wiele większe.

– Dni 1 i 2 poszły mi niesamowicie gładko. Ani razu nie musiałam wchodzić all in preflop. Dzień 3 to już jednak prawdziwa wojna. Starałam się wywierać dużo presji w okolicach bubble'a, ale skończyło się to dla mnie bardzo źle. Wszyscy robili dobre calle przeciwko mnie, a karty mi nie pomagały. Tak więc w trzecim dniu często byłam na short stacku. Nie miałam żadnej dobrej okazji, żeby zebrać więcej żetonów.

Bicknell ostatecznie przetrwała bubble'a, który wiązał się z niemałymi wypłatami. Nie tylko dla zdobywców Platinum Pass, ale też profesjonalnych pokerzystów. Według niej napięcie przed płatnymi miejscami było wśród graczy ogromne. A gdy „bąbelek” pękł… nic się nie zmieniło, ponieważ teraz czekały na pozostałych graczy duże skoki wypłat.

Kristen Bicknell

– Wystarczyło popatrzeć na pokerzystów, żeby zobaczyć ich bicie serca. Wyglądało, jakbyśmy wszyscy brali udział w maratonie, a nasze serca próbowały wyskoczyć z klatek piersiowych. Potem atmosfera przy stołach wciąż była napięta. Chyba nikt przez cały dzień się nie odzywał. Wszyscy byli bardzo skupieni na grze. To wielka presja, ale kocham to. To właśnie dla takich chwil gram w pokera. Kocham adrenalinę, rywalizację, presję. To sprawia mi frajdę!

Ten turniej jest niesamowity. Ponad tysiąc osób w turnieju z wpisowym 25.000$ to czyste szaleństwo. Bardzo lubię grać o duże pieniądze. Mam duże aspiracje na ten rok. Do tej pory moja największa wypłata wynosiła 290.000$. Czuję jednak, że miałam wiele okazji, żeby pobić ten wynik. Wyobrażam sobie, że wygranie miliona dolarów w jednym turnieju to niesamowita sprawa. To zdecydowanie mój cel na 2019 rok.

Bicknell zdobyła tytuł Female Player of the Year, co oznacza, że była najlepszą pokerzystką w 2018 roku. Sama pokerzystka jest jednak bardziej dumna z innego osiągnięcia.

– Zdobyłam tytuł najlepszego gracza Kanady i to znaczy dla mnie o wiele więcej. W pokerze nie ma zbyt wielu kobiet. Nie jest więc trudno być najlepszą pokerzystką, skoro tak mało kobiet bierze udział w turniejach na wysokim poziomie. Dlatego też bycie najlepszym graczem Kanady znaczy dla mnie o wiele więcej.

Co ciekawe, najlepszym graczem roku według rankingu GPI został Alex Foxen, a więc… partner Bicknell. Jej plany na 2019 rok obejmują zbliżenie się w rankingu do swojego chłopaka.

– Bardzo chciałabym być wyżej w rankingu GPI. Ale ten rok i tak był niesamowity. Miałam wiele dobrych wyników, zdobyłam wiele doświadczenia. Jednak i tak patrzę na 2018 rok, jak na rozgrzewkę do tego roku. Musiałam się przygotować, bo teraz będę grała w pokera więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. I być może więcej niż kiedykolwiek później, bo tego, co robię, nie da się wiecznie utrzymać.

Kristen Bicknell Alex Foxen - sotfplay

Co pokerzystka miała na myśli mówiąc o utrzymaniu tego, co obecnie robi? Chociaż na razie poker jest najważniejszą częścią jej życia, to Bicknell chce pewnego dnia wziąć ślub i mieć dzieci. A tego nie da pogodzić się z tak napiętym grafikiem, więc w niedalekiej przyszłości będzie musiała zmienić swoje priorytety.

– Cały czas podróżuję, od przystanku do przystanku. To stresujące i męczące. Poker to bardzo mentalny sport. Myślę, że jest idealny wiek do gry w pokera, a potem im człowiek jest starszy, tym bardziej zanikają nasze możliwości poznawcze. Wciąż można grać, ale gra zamienia się w grind.

Póki co jednak możemy podziwiać Kristen Bicknell przy pokerowych stołach, w kwiecie wieku. Rok 2019 rozpoczęła od najlepszego wyniku w swojej karierze (pod względem finansowym), więc możemy spodziewać się, że jej wysokie aspiracje mogą znaleźć pokrycie w rzeczywistości.

– Dopóki moja miłość i pasja do pokera nie zanikają, pozostanę w grze tak długo, jak to możliwe. Gdybym mogła zbudować pokaźny bankroll, robić inne rzeczy i komfortowo grać w pokera, to byłoby to spełnienie moich marzeń. Pewnego dnia chcę mieć rodzinę, ale póki co zdecydowanie spełniam swoje pokerowe marzenia.

Niesamowity fold! Bohaterowie komentują swoje rozdanie podczas PSPC

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.