Joe Ingram – Dlaczego nie biorę udziału w cashówkach PLO na najwyższe stawki?

0
565
Joey Ingram
Joe Ingram (foto: PokerNews.com)

W trakcie jednego ze swoich streamów Joe Ingram wyjaśnił, dlaczego nie zasiada do stołów cashówek PLO na najwyższe stawki. Co ciekawe – nie chodzi wcale o brak odpowiedniego bankrollu…

Pokerowe zawodowstwo wymaga zestawu umiejętności, który wykracza daleko poza zdolności czysto karciane. Nie wystarczy talent, nie wystarczy przeznaczanie pięciu godzin dziennie na naukę, nie wystarczy nieustanne przesiadywanie przy stołach. Żeby zostać wygrywającym profesjonalistą, trzeba posiadać również żelazny mindset.

I nie chodzi tu tylko o kwestie związane z tiltem. Żelazny mindset to również dyscyplina i świadomość swoich limitów. Trzeba potrafić odejść od stołu, kiedy gra przestaje być dochodowa; trzeba znaleźć w sobie siłę, aby zakończyć sesję, będąc na minusie; trzeba wiedzieć, jak utrzymać w ryzach swoje ego; trzeba wiedzieć, jak zachować samokontrolę.

Dlatego przejście na pokerowe zawodowstwo jest tak trudne. To gra, w której kilka wygranych pod rząd rozdań może sprawić, że zaczniesz myśleć o sobie jak o najlepszym pokerzyście pod słońcem. Bardzo łatwo oceniać poziom swoich umiejętności bez zachowania obiektywizmu, a później wpaść w spiralę tiltu, kiedy rzeczy przestaną podążać w odpowiednim kierunku (a jest to nieuniknione).

Joe Ingram doskonale zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę. Autor popularnego podcastu i specjalista od PLO w przeszłości niejednokrotnie przechodził przez trudne momenty, które mogły zakończyć się bankructwem. Obecnie zna jednak swoje limity i słabości, dlatego jakiś czas temu podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył w cashówkach PLO na najwyższe stawki, nawet jeśli mógłby sobie na to pozwolić pod względem finansowym.

Nie chodzi o finanse

Ingram prowadził ostatnio stream na żywo z cashówki PLO high stakes rozgrywanej na platformie PartyPoker. Szerzej pisaliśmy o niej TUTAJ. Jako że poziom gry w wielu przypadkach pozostawiał wiele do życzenia, kilku widzów zapytało Amerykanina, dlaczego ten nie uczestniczy w cashówkach tego typu. – Nie rozumiem, dlaczego nie zaakceptowałeś zaproszenia od Roba Yonga – napisał jeden z nich.

Jest kilka powodów – odpowiedział Ingram. – Mógłbym sprzedać udziały i spokojnie wziąć udział w tej grze. W ten sposób mógłbym zagrać w każdej cashówce PLO high stakes na świecie. Znam wielu ludzi… jedni są milionerami, inni uwielbiają adrenalinę. Mam również wielu przyjaciół, którzy chętnie by we mnie zainwestowali.

Dlaczego zatem Ingram konsekwentnie nie przyjmuje zaproszeń od organizatorów cashówek na wysokie stawki? – Problemem nie są pieniądze, lecz to, czy w ogóle chcę uczestniczyć w konkretnych grach. Cashówki high stakes są bardzo kuszące, ale nie jestem pewien, czy w tym momencie życia chcę podążać taką właśnie ścieżką. Wiem, czym to się może skończyć.

Joey Ingram

Złowieszcza spirala

Wiem, że gdybym uległ i ponownie zaczął grać na najwyższe możliwe stawki, wpadłbym w pewną spiralę. Spiralę, która sprawia, że tracisz kontrolę. Zanim się spostrzeżesz, lądujesz w hotelu, z laptopem na kolanach, grając na stawkach 200$/400$ przez czternaście godzin z rzędu. Jesteś otoczony narkotykami i nieproszonymi kobietami, a stakerzy wysyłają ci groźby śmierci. Kiedy wchodzisz w tę spiralę, naprawdę tracisz kontrolę – opowiedział Ingram, wybuchając śmiechem. W jakim stopniu ta historia jest prawdziwa, a w jakim zmyślona? Na to pytanie trzeba już sobie odpowiedzieć samemu.

Raport online – BSNG_LT wygrywa Sunday Kickoff, blackaces93 z doskonałymi wynikami

    Przygodę z pokerem zaczął chwilę po osiemnastce, przygodę z pisaniem - dużo wcześniej. W chwilach wolnych od jednego i drugiego czyta, kibicuje Tottenhamowi i słucha Depeche Mode.