Oglądając właśnie relacje z tych turniejów, gdzie oczywiście pokazywane są wybiórcze rozdania zastanawiałem się ile w jednym, konkretnym turnieju należy rozegrać poprawnych rozdań, ale ile również zależy od pierwiastka szczęścia. W Aussie Millions 2007 niejaki Jimmy Fricke to chyba swoim pokerowym fartem obdzieliłby całą masę turniejów:
Niemniej jednak, w przebiegu całego turnieju, kilka jego zagrań była naprawdę bardzo dobrych. Widać, że gracz obserwował swoich przeciwników i konkretne zagrania wykonywał zdecydowanie pod nich, korzystając przy tym ze swojego wizerunku przy stole.
Na Sportklubie zobaczyłem również pierwszy raz reklamę Full Tilt Poker:
Dlaczego o niej wspominam? Gdzieś mniej więcej w 20 sekundzie tej reklamy padają słowa o parze KK, którą czasem trzeba spasować. Od razu przypomniało mi się rozdanie z jednej z satelitek do turnieju PokerStars Strefa Live, które odbywają się w warszawskim hotelu Hyatt. Będąc na utg (blindy 100-200; stack około 5700) znalazłem właśnie owe dwie karty KK. Standardowo otworzyłem podbiciem do 600. Kolejni gracze pasowali, aż do gracza na SB ? Iaśka, który przebił do 1700 (miał około 5500 w stacku). Po spasowaniu kart przez BB decyzja wróciła do mnie. Jako, że była to satelita, a wiadomo, że w tym przypadku nie chodzi o wygraną, tylko o wejście do grona osób, które się kwalifikują dalej (w tym przypadku było 5 wejściówek, zaś graczy w dalszym ciągu powyżej 15) postanowiłem jedynie sprawdzić i dorzuciłem do puli brakujące 1100. Flop w postaci QcJc5c był dla mnie niezbyt korzystny, gdyż oczywiście żaden z moich króli nie był treflowy. Zanim zdążyłem się zastanowić jak to rozgrywać otrzymałem od Iaśka ?all-in?. W tym momencie przystąpiłem do analizy ?miejsca?, w jakim się znajduję. Jeśli miał QQ ? trafił, jeśli miał JJ ? trafił, jeśli miał AA ? prowadził przed flopem, jeśli miał AcX to i tak przegrywam w stosunku 49%-51%. Wydawało mi się, że Iasiek znając mój styl nie wybrałby się z pushem z totalnym blefem. Postanowiłem więc spasować, co wywołało wiele komentarzy przy stole. Iasiek odsłonił tylko jedną kartę?Ac. Po turnieju powiedział mi, że w tym konkretnym rozdaniu miał AA. Iaśka udało mi się wyeliminować w dalszej części satelitki, zaś ostatecznie satelitę udało mi się ukończyć w czołowej piątce. Warto więc czasem zastanowić się nad siłą swoje ręki, która przed flopem może być zdecydowanie mocniejsza niż po wyłożeniu trzech pierwszych kart wspólnych.
O Iaśku teraz trochę z innej strony. Jak przeglądałem ostatnie wpisy różnych osób to zauważyłem przeważającą tendencję: wiele osób z czymś kończy ;). O ile w przypadku niektórych osób to całkiem dobre rozwiązanie 😉 o tyle deklaracja Iaśka, iż po przedłużającym się złym okresie w pokerze kończy z grą trochę mnie zaskoczyła. Wiele osób pod wpisem kolegi udzieliło mu rad typu: zrób przerwę, wyjedź, odpocznij od gry, zresetuj się. Ja zaproponuje trochę ćwiczeń gimnastycznych, które poprawią zarówno ciało jak i stan umysłu ? model do wyboru:



Z ostatniej chwili: wielkie gratulacje dla Łukasza Plichty za zajęcie 5 miejsca na EPT w Kijowie.


