Jedną nogą w Vegas

Witam wszystkich użytkowników PokerTexas!

Mam na imię Witek, ale w środowisku pokerowym jestem bardziej znany jako Loczek. Od prawie pięciu lat poker jest dla mnie głównym źródłem utrzymania (mam 24 lata). Przez dwa lata grałem live, a od trzech praktycznie tylko on-line. Moją specjalnością jest omaha hi/lo, ale miałem też epizody gry w odmianę hi. Poniżej jest wykres z wszystkich gier z mojego holdem managera. Głównie pl 50 i pl100. Trochę pl200 i pl 25:

Jakby doliczyć zgubione rozdania kiedy trzeba było nagle formatować komputer to pewnie przekroczyłem już milion rozdań na cash games:). Jeśli chodzi o winrate to w omaszce hi/lo mam powyżej 8bb/100. Natomiast w omaszce hi niezbyt wybitne 3bb/100.

Jakby coś to nie zamierzam rozwodzić się na temat strategii. Stworzyłem bloga żeby spisać i podzielić się z Wami moimi przygodami związanymi z pokerem. Swoją historię zacząłem opisywać dosyć niedawno na innej stronie (z różnych przyczyn zrezygnowałem ze współpracy z nimi).  Nie zamierzam po raz kolejny opisywać tych samych historii, ale jeżeli ktoś ma ochotę to bez problemu wygoogluje co trzeba ;).

Od dłuższego czasu doskwierał mi brak motywacji. Właściwie to grałem tylko tyle ile musiałem żeby stać mnie było na opłacenie studiów (psychologia na uw), mieszkania w centrum, wakacji itd. Średnio 1,5 godziny dziennie. Teoretycznie jako cel mógłbym uznać grę na wyższych stawkach, ale w hi/lo właściwie nie ma regularnych gier powyżej pl200, a gra w hi mnie wybitnie irytuje (akurat ostatnio trochę mniej:). Zawsze lubiłem grać live i dla wielu pokerzystów to właśnie możliwość wyjazdów na turnieje jest dodatkową zachętą do gry. Niestety przez ostatnie  trzy lata praktycznie nie grałem w holdema i pewnie jestem w niego zwykłym dawcą, a turniejów w inne gry praktycznie nie ma. Rok temu zagrałem nawet w sideevencie omahy na EPT w berlinie, ale niedługo później zabrali mi rolla na Full Tilcie i właściwie na jakiś czas mogłem zapomnieć o wyjazdach ;).

Jakoś w październiku, szukając źródeł motywacji do gry wpadłem na pomysł: a dlaczego miałbym nie pojechać do Las Vegas? Jak pomyślałem tak zrobiłem. Opracowałem plan, odbudowałem bankroll i obecnie jestem już jedną nogą w Vegas. Mam już kupiony bilet i zarezerwowany hotel. Będę w Las Vegas pomiędzy 5 czerwca, a 9 lipca z radością grając w różne nieholdemowe odmiany pokera w kasynie golden nugget, a jeżeli wszystko się ułoży po mojej myśli to zaliczę nawet kilka side eventów WSOPa. Jakbyście chcieli spróbować za rok to sam wyjazd nie musi być nawet drogi. Bilet kupiłem za 2400zł w obie strony. Hotele mają co prawda stosunkowo wysokie ceny, ale miesiąc w hostelu w pokoju wieloosobowym można spokojnie ogarnąć za 500$ (jak mi będzie wybitnie nie szło to zakładam możliwość przeniesienia się do hostelu i wydania zaoszczędzonej kasy na grę 😉

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Jak zwykle kawał dobrej roboty wykonali ludzie z forum Two Plus Two i stworzyli przejrzysty harmonogram ciekawszych turniejów dostępnych w Vegas w czasie WSOP:

https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoMaiIIMBl1zdEdObUQwSElMelR6UUlkblpRM2hHNlE#gid=0

Jeśli komuś się nie chce zerknąć co poprzednio pisałem to baaardzo krótko to streszczam, bo w następnym wpisie wrócę do opisywania mojej historii związanej z pokerem (z góry przepraszam za zbytnią zwięzłość):

Z pokerem texas  holdem zetknąłem się po raz pierwszy w liceum i przez parę miesięcy grałem z kolegami na prawie każdej przerwie. Pewien znajomy przedstawił mi świat pokera on-line, w który wsiąkłem. Przez pół roku grałem on-line. Zarobiłem spore jak na moje możliwości pieniądze (jakieś 1000$), ale z regularna i zawodową grą nie miało to nic wspólnego. W klasie maturalnej zrobiłem sobie przerwę, coby się dostać na wymarzone studia. Nie udało się na nie dostać i zacząłem studiować filozofię. Koniecznie chciałem się wyprowadzić z domu, a że w wakacje nie ogarnąłem zbyt wiele pokerowych cukierków to musiałem pożyczyć trochę kasy od brata. Brat kazał mi znaleźć „normalną” pracę. Znalazłem pracę w sex smsach :D. Zrezygnowałem z niej po miesiącu dzięki bardzo dobrym wynikom w turniejach live w hiltonie. Niestety turnieje live okazały się niewystarczającym źródłem utrzymania, więc pod koniec stycznia 2008 podjąłem decyzję o rezygnacji ze studiów, znalezieniu pracy i próbie poprawy matury. Pracę znalazłem w Extravaganzie, klubie Michała Wiśniewskiego, a co było dalej opiszę już następnym razem i mniej skrótowo ;).

Pozdrawiam!

Loczek

Kod do rejestracji: POKERTEXAS