James Obst – deep run w Main Evencie pożegnaniem z zawodową grą?

0
232

Wygląda na to, że możemy być świadkami kolejnej pokerowej „emerytury”. Po znakomitym występie w Main Evencie James Obst postanowił ogłosić, że ogranicza pokerowy grind na rzecz niecodziennych marzeń!

Dla Jamesa Obsta, który jest znakomitym graczem Mixed Games i wszelkich mniej popularnych odmian, tegoroczna edycja World Series of Poker nie jest szczególnie udana. Australijczyk cashował tylko kilka razy. Dwa miejsca płatne zaliczył w eventach mistrzowskich. Najlepszym wynikiem było szóste miejsce w mistrzowskim Studzie, za które wziął 37.904$.

Tak było do Main Eventu, w którym radził sobie fantastycznie. Wczoraj grał jeszcze w szóstym dniu, ale nie zdołał awansować do walki o finał. W jednym z rozdań mocno pechowo przegrał w akcji AA na TT z Michaelem Dyerem. Odpadł na 46. miejscu i wziął 156.265$!

Po eliminacji z turnieju Obst postanowił na Twitterze opublikować dłuższą wiadomość. Podziękował w niej za wielkie wsparcie społeczności. Chociaż jego wyniki nie były takie, jakich oczekiwałby po dłuższym festiwalu, to reakcje na deep runa sporo dla niego znaczą. Poinformował też, że to będzie jeden z jego ostatnich festiwali, na których zagrał aż taką dużą liczbę turniejów.

Australijczyk nie oświadczył co prawda, że całkowicie zniknie ze świata pokera, ale podzielił się ze swoimi obserwującymi swoimi szalonymi planami. Zamierza teraz powalczyć o spełnienie wielkiego marzenia – chciałby kiedyś zagrać na Wimbledonie!

Nigdy nie rozważałem możliwości podzielenia się tym z ludźmi, ale po tym całym wsparciu i zainteresowaniu ostatnich dni, zrozumiałem, że gdybym zupełnie zniknął ze świata pokera, ludzie chcieliby wiedzieć czemu – nie mam już jednak powodów, aby zachowywać to dla siebie. Moim marzeniem zawsze była zawodowa gra w tenisa i gra na Wimbledonie. Pomimo sporych problemów ze zdrowiem już od 16 roku życia, zawsze wierzyłem, że kiedyś się tam znajdę i dalej w to wierzę. Teraz, kiedy już udało mi się wszystkie problemy rozwiązać, czas na odpowiednią pracę.

Innymi słowy – Obst zamierza znacznie ograniczyć pokera lub nawet z niego zrezygnować na rzecz gry w tenisa! Pokerzysta dodał, że nie boi się ewentualnej porażki. Zdaje sobie sprawę, że daleki jest od wysokiej formy fizycznej, ale chce jednak rozpocząć pogoń za marzeniami – nawet jeżeli ostatecznie poniesie porażkę i wszyscy będą tego świadkami.

James Obst (foto: Pokernews.com)

Czy ten szalony pomysł Australijczyka ma szansę powodzenia? Stoi przed nim ekstremalnie ciężkie wyzwanie. Być może Jamesowi pomogłyby konsultacje z Vincem van Pattenem. Komentator WPT sam zawodowo grał w tenisie i ma na swoim koncie zwycięstwo między innymi z samym Johnem McEnroem, którego pokonał w 1981 roku.

Obst nie jest jedynym pokerzystą zafascynowanym tenisem. Patrik Antonius i Brandon Adams mają za sobą sporo pojedynków na amatorskim poziomie. Swoich sił we wczesnych kwalifikacjach do US Open próbował również Ryan Daut.

Fedor Holz zagra w Big One for One Drop!

    O pokerze pisze od kilku lat - głównie na PokerTexas. Fan czterech kart, tłumacz hazardowy, obserwator e-sportu i sceny Hearthstone'a.