Jake Schindler – Nie zamierzam kończyć z pokerem

0
314
Jake Schindler

Jake Schindler zaliczył rekordowy 2018 rok, co dało mu tytuł Card Player Player of the Year. W wywiadzie opowiada o swoich niesamowitym roku i planach na przyszłość.

Jake Schindler w 2018 roku grał na stole finałowym średnio co dwanaście dni. Ustanowił w ten sposób nowy rekord pod względem liczby final table w jednym roku kalendarzowym. Do tej pory najlepszym wynikiem mógł pochwalić się Bryn Kenney, który w 2017 roku zaliczył ich 23. Schindler w 2018 roku miał ich… 31! 29-latek wygrał sześć z nich, a łącznie zarobił w tych turniejach ponad 8,7 mln dolarów.

– W 2018 roku pobiłeś rekord liczby stołów finałowych w roku kalendarzowym – 31. Zademonstrowałeś tym samym niezwykłą konsekwencję. W jednym z wywiadów powiedziałeś, że bardziej dbasz o prawidłowe decyzje przy stole, a mniej o zdobyte tytuły. Jeżeli tak wygląda twój mindset, to czy nagroda Player of the Year jest dla ciebie ważniejsza niż wygrana w turnieju, skoro wyścig o POTY bierze pod uwagę występy w całym roku?

– Tytuł Gracza Roku wydaje mi się większym osiągnięciem niż wygrana w jednym turnieju, ponieważ mamy do czynienia tu z dobrymi wynikami przez cały rok kontra dobrym wynikiem w jednym turnieju. Bardzo się cieszę, że wszystko szło po mojej stronie i zdobyłem tytuł Player of the Year.

– To już czwarty rok z rządu, w którym kończysz w pierwszej dwudziestce tego rankingu. Twoja średnia pozycja w tym czasie to siódme miejsce. Czemu przypisujesz tak niezwykłą regularność w turniejach? Ciężej pracowałeś od rywali, masz większy talent lub więcej szczęścia? A może wszystkiego po trochu? Lub może jesteś w stanie przypisać to jeszcze innemu czynnikowi?

– To na pewno efekt połączenia wszystkich tych czynników. W pokera gram bardzo dużo i staram się skupiać na doskonaleniu swoich konkretnych zalet.

– Ważne w kontekście wyścigu w rankingu Player of the Year było to, że grałeś m.in na stołach finałowych turniejów z wpisowym 5.000$ i fieldem ponad 500 graczy. Takie eventy dają więcej punktów niż high rollery, w których gra o wiele mniej osób. Jak ci się gra w takich turniejach, skoro od lat jesteś stałym bywalcem high rollerów i zwykle grasz o wiele większe stawki?

– Bardzo cieszy mnie gra w pokera, dlatego zwykle nie mam problemów z tym, żeby niezależnie od eventu dawać z siebie wszystko.

– Pięć lat temu odniosłeś swoje pierwsze duże zwycięstwo w turnieju live – wygrałeś high rollera za 25.000$ podczas PokerStars Caribbean Adventure. Dostałeś za to 1,2 mln dolarów. Wcześniej nie miałeś nawet sześciocyfrowej wygranej live. Możesz nam powiedzieć w jaki sposób przeszedłeś ze niższych i średnich stawek do największych turniejów na świecie?

– Miałem szczęście i ciężko pracowałem.

Jake Schindler vs Christoph Vogelsang

– Turniejowy krajobraz zmienił się drastycznie w ciągu ostatnich lat. Main eventy z wpisowym 10.000$ nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś. Turnieje główne stają się coraz mniejsze, a coraz więcej pojawia się high rollerów i super high rollerów. W ostatnich latach ich uczestnicy zdominowali rankingi Player of the Year i wydaje się, że nie da się już wygrać tej nagrody bez gry w high rollerach. Czy twoim zdaniem pokerzystę można uznać za gracza światowej klasy, jeżeli nie udowodnił tego na tym najwyższym poziomie?

– To zależy przede wszystkim od tego, w jaki sposób zdefiniujesz gracza światowej klasy. Można być niezaprzeczalnym zwycięzcą, który ma dobrą intuicję i strategię, nie pojawiając się w high rollerach. Jeśli jednak ktoś nie potrafi na stałe zadomowić się w grach z trudnym fieldem, to trudno nazwać go topowym pokerzystą. Bycie teoretycznie lepszym graczem nie wpływa bezpośrednio na większą przewagę w turnieju. Aczkolwiek sprawia, że szansa na to jest wyraźnie większa.

– Z czego w 2018 roku jesteś najbardziej dumny? Z jakiegoś konkretnego zwycięstwa? Całokształtu? Może do tego, jak podchodziłeś do pracy nad swoją grą?

– W 2018 roku zacząłem nieco bardziej pracować nad grą i pojawiły się wyniki. Wygrana w turnieju za 100.000€ w Barcelonie zdecydowanie była najsłodszym zwycięstwem minionego roku.

– Jakie są twoje kolejne pokerowe cele? Widzisz siebie jako pokerzystę aż do emerytury?

– Moim głównym celem jest to, żebym cały czas był w stanie rywalizować w największych eventach live, zachowując przy tym przewagę nad rywalami. Nie zamierzam też w najbliższej przyszłości przestać grać.

Szwed „Lena900” najlepszym turniejowym graczem online 2018 roku

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.