Isildur od czasu nagłego pojawienia się w grach high stakes jest najgorętszym pokerowym tematem, szczególnie dzisiaj, kiedy na jaw wyszły fakty potwierdzające, że jego przegrana z Hastingsem była nie do końca uczciwa. Portalowi PokerNews udało się dotrzeć do tajemniczego Isildura i przeprowadzić z nim rozmowę.
Pierwszy udzielony przez Isildura wywiad nie odkrywa jego tożsamości, ani nie porusza tematów związanych z całością jego gry, rozmowa dotyczy pojedynku z Hastingsem i opinii Isildura na ten temat. Jak więc wyglądała cała sprawa oczami poszkodowanego?
Isildur twierdzi, że o całej sprawie dowiedział się dopiero od znajomych, którzy poinformowali go o artykule na ESPN oraz o zamieszaniu na forach internetowych. Isildur przyznaje, że samemu rzadko przegląda pokerowe strony i fora więc nic nie wiedział o całym zamieszaniu. Z Brianem Hastingsem przed pamiętną sesją grał kilka razy, zarówno w Holdem NL jak i Omaha PL, ale tych gier nie było wiele, natomiast w dniach poprzedzających kontrowersyjny pojedynek grał on bardzo dużo zarówno z Brianem Townsendem jak i Cole South.
Co do samego pojedynku z Hastingsem to Isildur twierdzi, że wszystko co było możliwe w tym pojedynku szło źle, każdy jego blef był sprawdzany przez Hastingsa, początkowo Isildur uznał, że to po prostu pech i nic więcej. Jednak dzisiaj wiedząc o tym, że trójka jego przeciwników wymieniła się hand history i dokładnie przeanalizowała jego grę uważa, że mieli oni nad nim nieuczciwą przewagę. Co ciekawe Isildur twierdzi, że dotyczy to nie tylko pojedynku z Hastingsem, ale także ostatnich potyczek z Townsendem i South.
W związku z tym Isildur zapowiedział, że złoży oficjalną skargę do Full Tilt Poker i będzie domagał się rekompensaty poniesionych strat. Uważa on, że poprzez wspólną analizę hand history z jego gry Hastings uzyskał nad nim znaczącą przewagę, a on sam nic o tym nie wiedząc nie mógł w żaden sposób dostosować swojej gry do takiej sytuacji. Isildur twierdzi, że wobec zaistniałej sytuacji nie może on być również w żaden sposób pewien, czy decyzje podejmowane przez Hastingsa były na pewno tylko jego decyzjami i nie mieli na nie wpływu zarówno South jak i Townsend. Tajemniczy gracz zapowiedział również, że dopóki ta sprawa się nie wyjaśni nie zamierza on spędzać wiele czasu na grze na FTP.
Na koniec jeszcze ciekawostka wynikająca z tego wywiadu, a nie odnosząca się bezpośrednio do pojedynku z Hastingsem, Isildur przyznaje, że on sam w ogóle nie poświęca czasu na analizy rozdań przeciwników, ani na analizy własnych rozdań to czym się zajmuje to po prostu gra w pokera, jest chętny grać z każdym, kto chce z nim zagrać.
Bardzo interesujące jest jak ta sprawa potoczy się dalej. Nie ulega wątpliwości, że Hastings wygrywając 4 miliony dolarów od Isildura korzystał ze wspólnych analiz i w ten sposób rzeczywiście osiągnął przewagę nad Isildurem, jednak czy będzie to wystarczający powód, aby Full Tilt Poker zdecydował się zrekompensować Isildurowi poniesione straty?



