Gry cashowe – jakich rozmiarów c-betów używać na flopie? (część II)

0

W pierwszej części poradnika poświęconego różnym rozmiarom betów kontynuacyjnych na flopie zajęliśmy się c-betami za 33% puli. W części drugiej poznacie natomiast wady i zalety c-betów za 66% oraz 100% puli. Zapraszamy!

Pierwszą część przygotowanego przez szkołę Upswing Poker poradnika znajdziecie TUTAJ.

C-bety za 66% puli

Korzystanie z takiego sizingu pozwala na wyciągnięcie większej ilości value w porównaniu z niewielkim c-betem, a jednocześnie nadal umożliwia ochronę swojej ręki.

Mówiąc ogólnie, przy użyciu takiego rozmiaru powinieneś c-betować z mniejszą liczbą rąk. Konkretne ręce, z którymi będziesz to robił, łatwiej będzie skategoryzować jako value bety bądź blefy. Decydując się na bet za 66% puli, rzadziej powinieneś zagrywać z rękoma o średniej mocy – te są zarezerwowane przede wszystkich dla mniejszych c-betów.

Jak powinien zareagować przeciwnik na c-bety za 66%? Ano powinien pasować ze znacznie większą liczbą rąk, niż w przypadku betów za 33%. Nadal powinien od czasu do czasu check-raisować, ale, po pierwsze, ze zdecydowanie mniejszą częstotliwością, a po drugie – wyłącznie z mocnymi rękoma value (dwie pary i lepiej na QT5) lub dobrymi blefami. Kiedy rywal rzeczywiście odpowie check-raisem, kontynuuj z dobrymi drawami i większością (lub nawet wszystkimi) value betami.

Na turnie, po callu rywala na wcześniejszej ulicy, powinieneś ponownie betować ze sporą częścią swojego zakresu. Wyjąwszy przypadki, w których na riverze spada ewidentnie zła karta, wskazana jest również dalsza agresja na riverze z większością value betów z turna. Oczywiście bet na ostatniej karcie wspólnej powinien być zrównoważony z odpowiednią liczbą efektywnych blefów.

C-betując za 66% puli na QT5, twój zakres mógłby wyglądać następująco:

Czerwony = bet, zielony = check, niebieski = brak w zakresie (źródło: Upswing Poker)

Plusy c-betów za 66% puli

1. Możliwość dostania przyzwoitej wartości oraz ochrony ręki

Większy bet nie tylko wydobywa więcej value w przypadku trzymania mocnego układu, ale i uzyskuje ochronę dla rąk, które tego potrzebują. To równocześnie wystarczająco niski sizing, aby betować dla wartości z nieco słabszymi rękami, jak np. z AT na QT5. Na turnie powinieneś jednak – o ile nie trafisz dwóch par bądź tripsa – czekać z tego typu rękoma.

2. Gra na turnie oraz gra przeciwko check-raisom stają się łatwiejsze

Skoro twój betting range jest raczej mały, a cel większości zagrań jest oczywisty – albo próbujesz uzyskać value, albo blefujesz – twoje przyszłe decyzje są już tak naprawdę podjęte. Przykładowo:

  • Jeśli posiadasz rękę value albo dobrego drawa i mierzysz się z check-raisem, zagrasz calla.
  • Gdy posiadasz rękę value, a rywal sprawdza, zazwyczaj będziesz kontynuował betowanie na turnie.
  • Jeśli posiadasz blef z niskim equity i mierzysz się z check-raisem, spasujesz.

Minusy c-betów za 66% puli

1. Niemożność częstego betowania dla ochrony i zagrywania thin value betów.

2. Decyzja dotycząca doboru rąk, z którymi chcemy c-betować, jest trudniejsza.

Z reguły łatwo rozpoznać blefy i silne value bety, z którymi chcemy betować za 66% puli, ale co z rękoma o średniej sile? Mówiliśmy wcześniej, że na flopie QT5 powinniśmy betować z AT, ale czy powinniśmy robić to samo na przykład z KT? Odpowiedź, dodajmy – mało satysfakcjonująca odpowiedź, brzmi: może. Po prostu bardzo trudno wiedzieć na pewno, z którymi średnimi rękoma betować, a z którymi – czekać.

Co więcej, balansowanie całkiem szerokiego zakresu value z odpowiednią liczbę blefów nie jest tak łatwe, jak przy betach o większym sizingu. Wybierając swoje blefy, musisz wykazać się kreatywnością. Blefowanie wyłącznie z wszystkimi dostępnymi drawami do koloru i strita sprawi, że twój zakres będzie posiadał za mało blefów.

rutyna w pokerze

3. Decyzja rywala na flopie staje się dużo łatwiejsza.

C-betując za 66% puli, sprawiasz, że decyzja rywala staje się nieco łatwiejsza, niż w przypadku mniejszych betów. Nie musi się aż tak martwić o check-raisowanie dla thin value czy floatowanie z szerokim rangem.

C-bety za 100% puli

Cel takiego sizingu jest jasny: chcemy albo wyciągnąć maksimum wartości, albo wywrzeć na przeciwniku maksymalną presję z naszymi blefami.

C-betując za 100% puli value betujemy bądź blefujemy – nie ma tam miejsca na układy o średniej sile. Musisz również bardzo ostrożnie dobierać swoje ręce value. Nadają się tylko te najlepsze. Mówiąc ogólnie, betujesz z mniejszą liczbą rąk, niż w przypadku zagrania za 66% puli.

Przykład: c-betujemy z AQ na QT5, ale z Q9 – już nie.

Kiedy mierzysz się z check-raisem, twój przeciwnik reprezentuje dużą siłę. Dlatego możesz spokojnie pasować ze sporą liczbą przyzwoitych drawów (w rodzaju K9) i niektórymi niezły rękoma value (w rodzaju QJ). Te ręce mogą wyglądać na zbyt silne do spasowania, ale jako że znajdują się na samym dole twojego bardzo mocnego betting range’u, spokojnie możesz się z nimi rozstać.

Na turnie powinieneś zwykle w dalszym ciągu betować za pulę, dzięki czemu będziesz mógł kontynuować wyciąganie wartości ze swoim mocnym zakresem. O ile board nie ulegnie gwałtownej zmianie, powinieneś z wszystkimi rękoma value betować również na riverze.

Przeciwko tak dużemu sizingowi przeciwnik powinien pasować z dużą liczbą rąk i rzadko check-raisować – twój zakres betów jest wszak niezwykle mocny.

Oto jak mógłby wyglądać zakres c-betów za 100% puli na boardzie QT5:

Czerwony = bet, zielony = check, niebieski = brak w zakresie (źródło: Upswing Poker)

Plusy c-betów za 100% puli

1. Możliwość uzyskania większej wartości z bardzo mocnymi rękoma.

2. Utrudnienie życia przeciwnikowi posiadającego drawa.

Twój przeciwnik dostaje tak niekorzystną cenę na calla, że wiele jego drawów jest w sporych tarapatach.

3. Przeciwnik może popełnić więcej błędów.

Rywale prawdopodobnie nie są przyzwyczajeni do takiego sizingu – wszak niewielu graczy z niego korzysta. Następstwem tego może być popełnianie przez nich większej liczby błędów w rodzaju zbyt częstego – bądź zbyt rzadkiego – sprawdzania.

4. Możliwość uzyskania bardzo dużej ilości value od graczy niezwracających uwagi na sizingi betów.

5. Relatywna łatwość w budowaniu zakresów betów na każdej z ulic.

Ręce, z którymi betujesz za 100% puli, są sklasyfikowane jako oczywiste value bety bądź blefy. Oznacza to, że musisz zastanowić się jedynie nad tym, które ręce są wystarczające silne na value betowanie z nimi na trzech ulicach, a potem znaleźć odpowiednich kandydatów do uzupełnienia zakresu.

Dodatkowo nie musisz być przesadnie kreatywny, jeśli chodzi o swoje blefy, ponieważ nie posiadasz zbyt wielu value betów. Zazwyczaj możesz po prostu blefować z przyzwoitymi drawami – to wystarczy, aby odpowiednio zbalansować zakres.

To samo dotyczy turna i rivera. Jeśli board nie ulegnie większej zmianie, możesz po prostu kontynuować betowanie z mocnymi rękoma value i poddać się z najsłabszymi blefami.

C-bety

Minusy c-betów za 100% puli

1. Niemożność zagrania wielu thin value betów bądź betów dla ochrony.

To wada związana z czekaniem z tak mocnymi rękoma, jak Q9 na boardzie QT5. Wolelibyśmy uzyskać trochę wartości/ochrony już teraz.

2. Zakres przeciwnika staje się bardzo mocny.

Jeśli betujesz tak dużym sizingiem na trzech ulicach, ręce, z którymi przeciwnik sprawdza, będą zazwyczaj bardzo mocne. Innymi słowy – możesz stracić maksimum wartości, jeśli rywal trzyma nutsy.

Przykład: Kiedy twój przeciwnik sprawdza trzy bety za pulę na QT5, częściej pokaże 55, niż w przypadku zagrań przy użyciu mniejszych sizingów.

3. Gra przeciwko takiemu sizingowi jest – przynajmniej w teorii – relatywnie prosta.

Przeciwnik nie musi bowiem podejmować zbyt wielu decyzji – może raisować z niewielką częstotliwością i pasować całe mnóstwo rąk.

4. Taki sizing nie na każdym boardzie ma sens.

Istnieją boardy, na których – znów: przynajmniej w teorii – nie powinniśmy betować za rozmiar puli. To często spora niedogodność, ponieważ nie będziemy w stanie uzyskać jakże potrzebnej ochrony.

5. Niektóre turny mogą sprawić nam sporo problemów.

C-betting range za 100% puli jest dużo bardziej sprecyzowany od pozostałych dwóch sizingów. To oznacza, że turn może sprawić nam sporo kłopotów – szczególnie, jeśli spadnie karta kompletująca wiele naszych drawów (i nie będziemy już mogli blefować wystarczająco często) albo karta poprawiająca wiele słabszych rąk (np. jeśli na naszym boardzie spadnie T).

Na sam koniec przypominamy, że pierwszą część poradnika – poświęconą betom kontynuacyjnym za 33% puli – znajdziecie POD TYM LINKIEM.

Wszystkie sezony High Stakes Poker dostępne na YouTube!