Jeden z naszych czytelników, Tomek nadesłał interesującą sytuację turniejową. Przy swoim stole spotkał on maniaka, który w każdym rozdaniu grał allin. Co prawda tacy gracze nie są spotykani bardzo często, ale także z takimi przyjdzie nam się czasami zmierzyć. Jak więc z nimi grać?
Tomek tak przedstawia sytuację przy swoim stole "Mam takie jedno pytanie… jak grać z gościem, który non-stop wchodzi all-in? Dziś miałem taki przypadek.. i szczerze mówiąc na dziś już nie mam najmniejszej ochoty na pokera.
Na początku turnieju fajnie się grało, udało mi się nawet podwoić swój stack.. później przeniosło mnie do innego stołu i się zaczęło – koleś z każdą ręką wchodził all-in.. a najgorsze, że nikt go nie sprawdzał. Pomyślałem sobie – poczekam na kartę i też wejdę.. coś za siódmym może ósmym rozdaniem przyszedł mi A-K. Gościu wszedł all-in więc pomyślałem, że jak z taką ręką nie wejdę to z jaką? Więc ja też all-in. Gość pokazał karty: 10 i 5. Na flopie K A 2 – więc ja szczęśliwy że mam dwie pary i się pozbędę tego gościa. A po riverze było: K A 2 3 4. Także po tym rozdaniu zostało mi niecałe 1000 żetonów.
Kilka rozdań później dostałem JJ – gość wszedł all-in więc ja tez. On miał 7 i 5 w kolorze. Po riverze miał kolor, a ja – out 🙂
Prosiłbym o popowiedź – czy tutaj można było jakoś inaczej zagrać? A jeśli tak, to jak? Jak się przed takimi maniakami bronić?"
Zacznijmy od końca czyli:
Jak się bronić przed takimi maniakami?
Niestety Tomek nie przedstawił wielu istotnych szczegółów, czyli wysokości swojego stacka oraz wysokości blindów. Rozważmy więc dwie sytuacje: początek turnieju i niskie blindy oraz zaawansowana faza, czyli niskie M i wysokie blindy.
Przed tego typu graczem, który gra allin w każdym rozdaniu nie da się bronić potrzeba nam tylko cierpliwości w oczekiwaniu na odpowiednią kartę do sprawdzenia. Jaka jest ta odpowiednia karta?
Zależy to już właśnie od wysokości blindów i naszych stacków. Ja w początkowej fazie turnieju sprawdziłbym takiego gracza tylko z parami od J-J w górę. Sprawdzenie z każdą inną kartą jest według mnie podejmowaniem zbyt dużego ryzyka w początkowej fazie turnieju. Oczywiście mam na myśli turniej z normalną strukturą, jeśli to jest turniej turbo to nasze wymagania co do kart możemy lekko ograniczyć.
Inaczej wygląda jednak sprawa w zaawansowanej fazie turnieju, kiedy nasze M jest niewielkie, a każdy blind powoduje znaczną utratę naszego stacka. W takiej sytuacji jesteśmy skłonni podjąć dużo większe ryzyko aniżeli na początku. Wybór kart z jakimi sprawdzimy maniaka zależy od naszej pozycji i wielkości stacków. Jeśli jesteśmy shortstackiem i podejmujemy decyzję jako jeden z ostatnich graczy to zasięg kart, z którymi sprawdzamy będzie olbrzymi. Będzie to każdy as, K-T i wyższe króle oraz każda para.
Jeśli jednak nasz stack jest nadal w dość dobrej formie (M>10), a nasza pozycja jest jedną z wcześniejszych to powinniśmy trochę bardziej krytycznie spojrzeć na własne karty. Wtedy zdecydowałbym się na sprawdzenie z kartami A-T+ oraz z parami od 8-8 w górę.
Oczywiście każdy może mieć trochę inny zasięg rąk, z którymi chce sprawdzić maniaka, w zależności od tego czy gramy o zwycięstwo, czy chcemy załapać się tylko na miejsca płatne. Ogólnie jednak można podsumować to tak, że w początkowej fazie turnieju sprawdzamy maniaka tylko z absolutnie najsilniejszymi rękoma, a im późniejsza faza turnieju na tym większe ryzyko będziemy skłonni się zdecydować.
Co do oceny rozdań Tomka to jak napisałem powyżej ciężko powiedzieć czy call z A-K był poprawny. Brakuje informacji o wielkości stacków i wysokości blindów. Jeśli to był początek turnieju to ja nie zdecydowałbym się na call. Zagranie z waletami będąc już na short stacku jest absolutnie poprawne i tylko bad luck spowodował przegraną.
A co Wy sądzicie o grze przeciwko maniakom?



![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)