Game Over

4

Podjęcie niektórych decyzji jest o wiele trudniejsze niż by się mogło wydawać. Tym bardziej jeśli postanawia się skończyć ze sprawami, które od dawna były codziennością. O czym mowa?

Sport to zdrowie

Rok 2014 był dla mnie z pewnością najlepszym jeśli chodzi o występy na boisku. W odmianie 7-osobowej podczas Mistrzostw Polski podobno nie było lepszego obrońcy a wraz z drużyną zdobyliśmy kolejny medal. Z kolei jeśli chodzi o 15-ki, to nigdy nie sądziłem, że będę w stanie kiedykolwiek grać tak mądrego i solidnego rugby i to w dodatku przez całą rundę. Mimo tego postanowiłem zakończyć z wyczynową grą. Głównym powodem są regularnie występujące u mnie kontuzje, które za każdym razem sprowadzają do budowania formy od samego początku. Dlatego stwierdziłem, że już mi wystarczy i czas usunąć się z boiska. Na pewno jak ogląda się mecze z trybun, to chciałoby się jeszcze pograć. Wtedy odzywa się rozsądek, że zdrowie ma się w końcu tylko jedno (ja już chyba tylko jego szczątki hehe). Dostałem też propozycję grania jedynie w odmianie 7-osobowej, lecz na dzień dzisiejszy, mimo że jest to mniej kontaktowa forma rugby, jakoś tego nie widzę. Jaką decyzję podejmę? Czas pokaże. Poniżej zamieszczam ostatnie zdjęcie na jakim się jeszcze załapałem z zespołem (2 z lewej na samym dole).

Mayday i „18-ka”

Moja druga edycja Mayday jest już przeszłością. Było jak ja to mówię „oporowo”, ponieważ wiele godzin na parkiecie przy mocniejszych brzmieniach, mocno weszło w nogi. Zanim jednak dotarłem do środka, pierwszy raz w życiu zostałem poddany bardzo skrupulatnej kontroli. „Tajniacy” mimo wielu minut przeszukiwań, oczywiście niczego u mnie nie znaleźli i spokojnie mogłem się udać w kierunku mocnego Techno. Jak dla mnie mistrzem nocy został Sasha Carassi (tak jak się tego spodziewałem), chociaż Carla Roca na początku, czy też Klaudia Gawlas na sam koniec, dały niezły popis. Nie udało mi się natomiast zrobić zdjęcia podczas samej imprezy, a ponieważ obiecałem pokazać wam koszulkę mojego pomysłu, którą tego dnia miałem na sobie, to słowa dotrzymuję.

20 listopada obchodziłem swoje 27…. urodziny. Jak co roku, w gronie najbliższych znajomych spędziliśmy przy stole kilka godzin, a wieczorem udaliśmy się do znanej już wam Pełnej Qlturki, gdzie wraz ze stałym składem, zagraliśmy tak jak na urodzinach przystało. A oto i krótki film z tego wydarzenia.

Powrót do pokera

Po zjeździe w turbinkach, zastanawiałem się co zrobić, żeby powróciła chęć do gry. Wybrałem opcję całkowitej przerwy, która z pewnością mi wystarczyła. Przez ponad miesiąc nie musiałem się zastanawiać czy pewne zagranie było profitowe czy też nie. Jedynym turniejem podczas tej przerwy, w którym chciałem spróbować swoich sił, był event 38 podczas Micro Millions. Tak, to ten sam, w którym w zeszłym roku zająłem 4 miejsce. Tym razem odpadłem w miarę szybko, jednak sposób w jaki to się stało, przypomniał mi z czego tak na prawdę czerpałem w pokerze najwięcej przyjemności. Chodzi o czytanie gry. Podczas turbosów, gra opiera się wyłącznie na zakresach preflop (gra chyba nie dla mnie). Z kolei podczas dłuższych poziomów blindów można odnaleźć to co w pokerze jest najpiękniejsze, gra post flop. Oto rozdanie z powyższego turnieju http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/11680793_B3077D48DD podczas normalnej rozgrywki jest to dla mnie oczywisty fold. W tym jednak przypadku, dzięki wcześniej zdobytej wiedzy na temat przeciwników, postanowiłem sprawdzić to zagranie. Niektórzy pomyślą, jak mogłem to zrobić. Jednak pamiętajcie, że nie bez przyczyny podczas turnieju w Pradze zrzucałem 2pary po flopie, bądź też AKs preflop. W każdym z tych przypadków udawało mi się słusznie rozczytać przeciwników.

Dało mi to dużo do myślenia i postanowiłem powrócić do starych 90os knockoutów za 1,5$. Przez 2 dni rozegrałem ich narazie mało (zaledwie 25), jednak spora ilość FT i przyjemny profit dają nową chęć do gry. Wiem, że będę musiał popracować nad grą short handed, ponieważ przy turbosach dynamika była zupełnie inna i gdy teraz zasiadłem do finałowego stołu na deepie, niekiedy gubiłem się przy agresywnie grających przeciwnikach. Niebawem chciałbym również wznowić grę na 4,5$ non turbo, jednak przeraża mnie jedna rzecz. Częstotliwość odpalania zarówno jednych i drugich turniejów jest dwukrotnie gorsza niż rok temu. W związku z tym z pewnością będę musiał je mixować, a być może zacznę dorzucać najtańsze MTT. Kolejnymi minusami jest dłuższy czas trwania sesji (chociaż gdy teraz przestanę grać w rugby nie powinno to być dużym problemem), niższa oczekiwana stawka $/h w porównaniu do turbinek oraz mniejsza ilość punktów VPP, ponieważ wyrobienie golda na tych stawkach będzie niemożliwe! Mimo tego, wolę wznowić taką zabawę, bo w końcu przyjemność z gry powinna być najważniejsza. Jeśli będę stopniowo budować bankroll, to może kiedyś przebiję się na średnie MTT i wtedy zobaczymy co dalej 🙂

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Poprosiłem ostatnio pewną osobę aby sprawdziła moje wyniki właśnie w powyższych grach. Wówczas dostałem informację, że sharkscope wylosował mnie i mam do odebrania nagrodę. Mogłem otrzymać 100$ w gotówce, albo całoroczną złotą subskrybcję w ich serwisie, która była warta 312$. Takie prezenty to ja rozumiem 🙂

Poprzedni artykułPoker online Aktualności – Dowiedz się, jak stać się Top Headline!
Następny artykułMichael Mizrachi ze swoim pokojem pokerowym online

4 KOMENTARZE

  1. Sardyn jak zwykle fajny wpis 🙂

    Szkoda tego sportu ale zdrowie jest najważniejsze zdecydowanie. Może coś mniej kontaktowego i bardziej rekreacyjnie? Proponuję siatkówkę z tych całorocznych, jakieś narty w zimie, pływanie… 🙂

    Mam pytanie co do nagrody z Sharkscope’a: orientujesz się na jakich zasadach to się odbywało? Brałeś w czymś udział, musiałeś spełnić jakieś warunki czy tak sami z siebie?

    Tradycyjnie GL przy stołach!

    • Z pewnoscia pozostanie silownia, bieganie (mysle nad plywaniem) bo ciezko usiedziec w miejscu 🙂 Nie mam pojecia skad taka nagroda, nie dostalem zadnego maila, nigdzie nie znalazlem tez informacji na jakiej zasadzie przyznano mi ta nagrode. A moze te 100$ to chyba na otarcie lez hihi 😉 Pozdrawiam

  2. Zyczę powodzenia jednak mam pare pytań co do tej ręki którą zamieściłeś. Miałeś jakieś informacje o zawodniku który 3 betował? Czy już wcześniej robił coś takiego z jakąś marginalną ręką? Jeżeli tak, to czy nie lepiej było izolować? B przyznam, że ten call mnie bardzo ździwił, bo wyglądało to jakby jeden z nich checkraisował z setem a drugi sprawdził z overparą. Pozdrawiam

    • Nie widzialem takiego luznego 3betu jednak wiedzialem ze jeden jak i drugi rywal robia rozne dziwne rzeczy. Nie chcialem 4betowac poniewaz normalnie troche izoluje sie na lepsze rece (chociaz w tym przypadku chyba niekoniecznie), wolalem utrzymac mniejsza pule grajac w koncu bez pozycji (tutaj niestety jest duzy minus poniewaz 1-2 overkarty tworza spory problem i zaleznie od akcji jestem wowczas w stanie zobaczyc turn). Do normalnie grajacych graczy taki scenariusz set vs overpara jest jak najbardziej mozliwy, lecz pierwszy gracz wiedzialem ze spokojniepcha tam top para, srednie pary a z monstera probuje „wyciagac”. Drugi gracz po sizeingu cbeta myslalem ze ma AK-AQ, flushdraw albo cos w stylu 77-88. Taki byl moj tok rozumowania 🙂

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.