Full Tilt Poker – nowe wieści

5

Harry Demetriou dzieli się informacjami o FTP, Subject Poker pisze o depozytach, Jeff Ifrah odpowiada na pytania, czyli garść najświeższych informacji dotyczących Full Tilt Poker.

Pamiętacie zapewne Harrego Demetriou, pokerowego profesjonalistę z Wielkiej Brytanii. W zeszłym miesiącu, podczas przesłuchania FTP, domagał się zwrotu pieniędzy graczom, a później wysłał list do Alderney Gambling Comission. Kilka dni temu, postanowił podzielić się informacjami o Full Tilt Poker i poszukiwaniach inwestorów.

Harry pisze, że pierwsza oferta dotycząca inwestowania w Full Tilt Poker dotyczyła tylko graczy z Wielkiej Brytanii i paru innych krajów, ale nie obejmowała zwrotu pieniędzy dla graczy ze Stanów Zjednoczonych. Została więc odrzucona. Później pojawili się trzej inni potencjalni inwestorzy, jeden z nich został przyprowadzony przez Phila Ivey'a. Pokerzysta ten w razie przekonania zarządu i właścicieli, do przyjęcia oferty, miał otrzymać pokaźną prowizję. Oferta została jednak odrzucona, bo była najgorsza z tych trzech. Wtedy Ivey zaczął zachowywać się jak „primadonna” – złożył pozew przeciwko Full Tilt Poker, samemu myśląc, że otrzyma miliony od PokerStars i uwolni się od FTP. Demetriou podkreśla, że właśnie przez ten pozew dwóch innych potencjalnych inwestorów wycofało się w negocjacji.

Wtedy pojawił się kolejny inwestor, określany jako „SA”. Demetriou pisze, że wydawało się, iż ten inwestor ma dobre intencje, ale zapytał o możliwość ekskluzywnych negocjacji oraz o to, aby Phil Ivey zrezygnował ze swojej walki i wycofał pozew przeciwko FTP. Demetriou pisze tutaj, że nie jest pewien czy przypadkiem to nie sam Ivey po raz kolejny zwerbował inwestora, za część udziałów w firmie. Niestety inwestor zaczął przeciągać negocjacje, wahać się, a czasu było co raz mniej. W końcu umowy nie podpisano, a okres ekskluzywnych negocjacji minął.

Zdaniem Demetriou, tajemniczy negocjator nie chciał tak naprawdę inwestować w Full Tilt Poker i mógł zostać podstawiony przez któregoś z rywali lub samego Ivey'a, a celem było całkowite pogrążenie Full Tilt Poker. Po całej sprawie, kilka osób w firmie zrezygnowało lub zostało zmuszonych do odejścia, a FTP zdało sobie sprawę, że zgoda na ekskluzywne negocjacje kosztowała ich 2 miesiące czasu, którego już nie odzyskają.

Właściciele są już teraz zdesperowani, a zarząd spodziewa się działań ze strony Departamentu Sprawiedliwości. Właściciele tacy jak Howard Lederer czy Chris Ferguson mogą być pociągnięci do odpowiedzialności.

Demetriou zaznacza, że jedyna poważna oferta, która pojawiła się w okresie po „Czarnym Piątku” pochodziła od „JB” (możemy domyślać się, że chodzi o Jacka Biniona). Niestety to właśnie on wycofał się w momencie gdy Phil Ivey złożył pozew przeciw FTP. Demetriou pisze, że Binion nie jest zainteresowany powrotem i nie chce narażać swojej reputacji, bo ta jest dla niego najważniejsza.

Demetriou pisze, również, że od „Czarnego Piątku” żadnym graczom nie zostały wypłacone pieniądze na wpisowe do turniejów. Jego zdaniem przyszły właściciel Full Tilt Poker będzie musiał wyłożyć 300 milionów dolarów, aby zagwarantować wypłaty dla graczy. Dodatkowe 50 milionów będzie potrzebne na działanie firmy po jej ponownym otwarciu. Przy ewentualnej sprzedaży, akcjonariusze nie otrzymają żadnych gratyfikacji. Ray Bitar akceptuje odpowiedzialność za swoje działania i zamierza zrezygnować, gdy znajdzie się inwestor. Demetriou pisze też, że osiągnięto porozumienie z Departamentem Sprawiedliwości, dotyczące ewentualnych kar. Porozumienie to nie zostało jeszcze jednak sfinalizowane, ale ustalone kary mają być mniejsze niż przewidywano, co zapewne mocno zdenerwowało by konkurentów. Na razie jednak firma nie ma z czego zapłacić kar, lub też nowy inwestorzy nie chcą być za nie odpowiedzialni.

Subject Poker – Full Tilt i problem pieniędzy z depozytów

Strona Subject Poker pisze tymczasem o całkiem innej sprawie związanej z Full Tilt Poker. Około dwa miesiące temu ukazał się tam artykuł, w którym serwis informował, że w „kasie” Full Tilt Poker powstała dziura w wysokości 60 milionów dolarów. Były to pieniądze graczy, które zostało doliczone do ich kont, ale nigdy nie pobrano ich z kont bankowych. Subject Poker powrócił do tematu informując, że nowe źródła mówią, że kwota depozytów, które nigdy nie wyszły z kont bankowych graczy, wynosi aż 128 milionów dolarów.

W całej sprawie chodzi o depozyty za pomocą electronic funds transfer (zwane też EFT lub e-check). Gracze otrzymywali pieniądze zdeponowane w ten sposób, od razu na swoje konta. Zwykle fundusze takie były odliczane od kont w ciągu paru dni od depozytu. W okresie, o którym pisze Subject Poker, wielu graczy ze Stanów Zjednoczonych zorientowało się, że pieniądze nigdy nie wyszły z ich kont. Można więc powiedzieć, że serwis podarował im darmowe fundusze na grę.

Temat funduszy, których nie udało się ściągnąć z kont, pojawił się już kilka miesięcy temu, w oświadczeniu prasowym w sprawie oskarżenia Bradleya Frenzena. Według oświadczenia, Franzen został poproszony przez Full Tilt Poker o znalezienie procesora płatniczego, dzięki któremu pokój mógłby ściągnąć od graczy 60 milionów dolarów, które nigdy nie zostały pobrane z ich kont. Po „Czarnym Piątku” został oskarżony o pomoc w przetwarzaniu płatności oraz o defraudację.

Wspomniana wyżej kwota 128 milionów została publiczne podana przez prawników Todda Terrego, którzy reprezentują jego oraz graczy w sprawie przeciwko firmom powiązanym z Full Tilt Poker oraz ich właścicielom. Autor artykułu, Noah Stephens-Davidowitz zaznacza, że nie wiadomo ile dokładnie firma jest winna graczom ze Stanów Zjednoczonych, ale wiele źródeł sugeruje, iż jest to około 150 milionów dolarów. Biorąc pod uwagę to, że gracze z tego kraju stanowią do 50% klientów FTP, to 128 milionów wspomniane w artykule może być jedną trzecią całego długu FTP wobec swoich graczy.

Niestety, FTP prawdopodobnie nie odzyska większej części tej kwoty. Prawnicy Full Tilt Poker przyznali, że 9 milionów dolarów można odzyskać odliczając te pieniądze od kont graczy. Szansa na odzyskanie pozostałych 119 milionów jest jednak bardzo mała. Full Tilt Poker zawarło bowiem z Departamentem Sprawiedliwości porozumienie, na mocy, którego nie może już przyjmować depozytów od graczy ze Stanów Zjednoczonych. Nawet jeżeli to w jakiś sposób można by ominąć, to część długów graczy pochodzi sprzed ponad 4 miesięcy lub nawet roku, a spora część pokerzystów może nawet nie wiedzieć, że jest winna Full Tilt Poker jakieś pieniądze. Full Tilt Poker miało już wcześniej problemy z cofanymi transakcjami, pustymi kontami, czy klientami, którzy skarżyli się gdy kilka miesięcy temu próbowano pobrać pieniądze z ich kont.

Jeff Ifrah odpowiada na pytania

Kilka dni temu na forum TwoPlusTwo pojawił się Jeff Ifrah, który został tam zaproszony przez jednego z użytkowników. Ifrah jest jednym z prawników, który reprezentuje Full Tilt Poker. Zgodził się odpowiadać na pytania użytkowników, dotyczące Full Tilt Poker. Niestety z jego odpowiedzi, nie dowiadujemy się właściwie nic nowego. Jeff potwierdza, w jednej z odpowiedzi, że FTP koncentruje się teraz na poszukiwaniu inwestora, a każdy z potencjalnych kupców wie, że priorytetem jest zwrot pieniędzy dla graczy. Ifrah nie potwierdza jednak, że FTP odrzuciło dwie propozycje od inwestorów:„Nie jest mi znana żadna satysfakcjonująca oferta, złożona, a następnie odrzucona.”

Ifrah pisze też, że o dalszych losach zarządu FTP i roli Raya Bitara będzie decydował inwestor. Ifrah przypuszcza, że strona może zacząć działać co najmniej 30 dni po znalezieniu inwestora, ale to tylko jego domysły. Ifrah pisze również, że nie jest prawdą, iż Phil Ivey złożył pozew, bo odrzucono propozycję inwestora, którego polecił, ale nie wie czemu taki pozew w ogóle został złożony.

Oczywiście Ifrah na wiele pytań nie odpowiada, bo jak sam zaznacza, nie ma aż takiej wiedzy i nie uczestniczył bezpośrednio w negocjacjach z potencjalnymi inwestorami. Część pytań została przez niego przekazana do Full Tilt Poker. Ifrah zaznaczył, że firma powinna wydać w tym tygodniu oświadczenie, które powinno rozjaśnić nieco sytuację dotyczącą inwestorów i rozmów z nimi.

Źródła: Forum TwoPlusTwo, Subject Poker

5 KOMENTARZE

  1. Angielskie słówko exclusive używane w kontekście tego artykułu znaczy wyłączny, wyłącznie, na wyłączność. Bo „ekskluzywne negocjacje” to po naszemu tak jakoś zabawnie brzmi. 🙂

Comments are closed.