Finał Terminatora

Ponadto gratuluje Jackowi Danielsowi talentu literackiego w jego blogu! Powinien zostać pisarzem.

Wracając do Finału Terminatora. Wystartowaliśmy w 9 osób. Do podziału było 9 tysięcy, do których zdecydowaliśmy jeszcze dorzucić od każdego po 300PLN. I tak nagrody wyglądały w ten sposób: 1 miejsce 5700, 2- 3500 a 3 ? 2500. Tym razem dużo się działo z moimi żetonami, najpierw wygrałem dużo od Maria gdy moim 73s pobiłem jego parę asów, potem oddałem do Krawca jeszcze więcej gdy on trafił fula na swoich KK a ja myślałem, że nic ma :). Potem mając już niewiele ponad połowę żetonów zacząłem grać ostrożniej aż doczekałem się KK. Szczęśliwie dla mnie a nieszczęśliwie dla Pawcia (który miał najmniej chipsów) on dostał QQ i tak wyeliminowałem go z turnieju na 9 miejscu. Następnie mimo niskich blindów dość szybko odpadali kolejni gracze i zostało nas 4 czyli buble. Nie grałem za dużo rąk i miałem tight image. Dostałem AJs i podbiłem do 1100 (przy blindach 150/300 ante 25) z SB a Sejo popatrzył w karty i natychmiast przebił mnie "za garść" nie patrząc dokładnie ile zagrywa. Jakoś tak od razu mi się rzuciło na myśl, że nie ma mocnej ręki tylko nie lubi jak się mu kradnie BB i przebija z jakimś A9off albo 66. Okazało się, że podbił do 4500 a ja odbiłem piłeczkę zagrywając swojego allina za 12500 licząc, że mój read jest trafny i Sejo wyrzuci karty. I faktycznie zaczął marudzić, że ma słabo, że jak przegra to będzie super shortem a nie chce odpaść na bublu itd. Byłem prawie pewien, że spasuje. Nagle mówi call i pokazuje JJ. UGH 🙁 nie tego się spodziewałem. Niestety nie otrzymuję pomocy na stole i odpadam na bublu. Mimo wszystko nie mam do siebie pretensji o to zagranie, bo było oparte na "readzie", który zwykle w takim przypadku się sprawdza (nienajlepsza karta ale bronienie BB przed kradzieżą SB). Okazało się, że Sejo faktycznie był niepewny swojej ręki i tak się zachowywał ale okazała się ona dużo mocniejsza niż sądziłem.

Od piątku do niedzieli odbędzie Unibet Open w Hyacie, ale tam nie gram bo już wcześniej kupiłem bilet do Pragi na EPT na niedziele wieczór. Więc finałowy stół Unibet Open koliduje z przelotem. Chciałem go nawet zmienić, bo okazało się, że gram we wtorek, ale koszt zmiany przekraczał dwukrotnie cenę samego biletu, a pokera przecież w przyszłym tygodniu będę miał pod dostatkiem. W poniedziałek troche sobie poleniuchuje w Pradze a od wtorku nawet jak odpadnę z turnieju głównego będzie cała fura innych turniejów. Wygląda na to, że w Pradze Polska będzie silnie reprezentowana: na Main Event jedzie Sys, Żelik, Kielbax, ManYac i niżej podpisany Góral oraz co najmniej kilku graczy "kasynowych" z Warszawy nie mówiąc już o jeszcze większej grupce graczy jadących na Side Eventy.

Tak więc trzymajcie za nas kciuki. I pamiętajcie, że na pokertexas.pl będzie relacja na żywo z zarówno EPT Praga jak i Unibet Open!

Pozdrawiam,

Goral