Dziesięć największych slow rolli w historii

0
slow roll

O tym, że slow roll to samo zło, pisaliśmy niedawno. Jest to niegodne i niesportowe zachowanie, którego każdy pokerzysta powinien się wystrzegać. Niemniej, gdy to nie my jesteśmy jego celem, całkiem przyjemnie się je ogląda. Oto dziesięć slow rolli, które koniecznie trzeba znać. Pamiętajcie tylko, że oglądacie na własną odpowiedzialność.

Mike Matusow zdecydowanie nie jest przykładem dobrze zachowującego się przy stole pokerzysty, ale nawet on nie nigdy by się nie posunął do slow rolla. Takie zachowanie uważa za cios w twarz, na który ma ochotę odpowiedzieć rzeczywistym ciosem w twarz. A przynajmniej coś takiego usłyszał od niego Shaun Deeb, gdy podczas Poker Night in America slowrollował Matusowa z karetą.

Czy to prawda, że Niemcy mają specyficzne poczucie humoru? Nie wiemy czy wszyscy, ale Sascha Cornils na pewno. Podczas World Cup of Poker w 2010 roku na raise jednego, re-raise drugiego, a następnie all in trzeciego gracza, zamiast od razu sprawdzić postanowił skorzystać z dodatkowego czasu, by przedyskutować sytuację ze swoją drużyną. Pięciu Niemców „debatowało” nad tym co zrobić, aż w końcu uznali, że call będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Cornils miał w ręku parę asów.

Kolejnym Niemcem, który zdecydował się na slow roll był Andreas Gann. Wybrał do tego najgorszy możliwy moment, ponieważ mając nutsowy kolor na flopie zdecydował się udawać wahanie, gdy Donnaha O’Dea, legenda pokera w Irlandii, postawił go na all inie podczas Irish Open. Gdy w końcu sprawdził i odsłonił karty, komentatorzy, widzowie i inni gracze od razu pokazali mu co o tym myślą. Możecie sobie wyobrazić również co działo się, gdy dwie pary O’Dea zamieniły się w fulla na riverze. Nie musicie nawet sobie wyobrażać, wystarczy obejrzeć poniższy klip.

Co prawda slow roll nie jest mile widziany, ale gdy ma się 96 lat, to wszystko uchodzi ci na sucho. Jack Ury jest najstarszym pokerzystą, który wziął udział w Main Evencie WSOP. W 2009 roku na flopie 766 Ury zagrał za 1.000, a Stephen Friedlander wszedł all in. Ury sprawdził i gdy rywal pokazał 76, staruszek poczekał chwilę, zdążył jeszcze rzucić „Masz kłopoty” i dopiero po tym pokazał swoje 77. Cały stół miał niezły ubaw, łącznie z poszkodowanym.

William Kassouf ma niezwykle gadane, a ten slow roll jest przykładem tego, jak można to zrobić w sposób, który zasługuje jedynie na aplauz. Wygadany Brytyjczyk trafił karetę na flopie i… od razu powiedział o tym przy stole. Przyznał też, że będzie musiał zrobić slow roll i tak właśnie uczynił. Rozdanie toczyło się dalej na turnie i riverze, a Kassouf zapytał nawet ile może czekać z decyzją, by sprawdzić all ina rywala, bo ma karetę i chce zrobić udany slow roll. Musicie to zobaczyć.

Podczas PartyPoker Premier League VII Antonio Esfandiari dostał K-K i podbił do 25.000. Phil Laak od razu wszedł all in za 181.000 mając zaledwie Q-9. Esfandiari najpierw pokazał swoje karty kolegom obok, a dopiero chwilę później sprawdził. Wśród wielu słów zdążył zauważyć, że należy mu się porażka za slow rolla, ale ma nadzieję, że jego króle się utrzymają. Laak zaczął się już ubierać i szykować do wyjścia, gdy na stole pojawiały się kolejne karty.

39TA9! Karma wraca.

Mikel Habb podczas Main Eventu Aussie Millions pokazał, że lubi grać czarny charakter. Najpierw zrobił min-raise ze small blinda, chociaż chwilę potem twierdził, że chciał tylko sprawdzić. Potem, gdy Samantha Abernathy weszła all in z 6-6, zdecydowanie za długo zastanawiał się czy sprawdzić, chociaż miał K-K i wiadomo, że zawsze z taką ręką sprawdzi w tej sytuacji. Do tego bardzo przyaktorzył i zachowywał się tak, że chyba wszyscy w pomieszczeniu i przed telewizorami chcieli, żeby na boardzie pojawiła się szóstka. I na riverze sprawiedliwość go dopadła…

Gdy grasz już w późnej fazie Main Eventu WSOP, ostatnim, na co miałbyś ochotę, to slow roll. Szczególnie mając drugiego nutsa. Brazylijczyk Hilton Laborda trafił strita na turnie i zrobił duży re-raise. Jego rywal, Michael Huynh, wszedł all in mając top seta. Nawet z tak dobrą ręką musiał w ciszy przyglądać się, jak Laborda najpierw długo zastanawiał się, czy sprawdzić z nutsem, po czym cieszył się jak szalony, gdy river nie zmienił sytuacji obu graczy.

Celebryci też potrafią popisać się slow rollem, co udowodnił Anthony Anderson na Celebrity Poker Showdown w 2005 roku. Mając już na turnie karetę piątek, najpierw długo zastanawiał się, czy sprawdzić all in rywala, a gdy w końcu to zrobił, równie długo odsłaniał swoje zwycięskie karty. Gdy przeciwnik zapytał go o tę sytuację, Anderson odpowiedział: „To się nazywa blef.” Sorry chłopie, ale to nie blef, ale paskudny slow roll.

Co prawda są sytuacje, kiedy sprawdzenie all ina z A-A nie jest najlepszą decyzją, ale w zdecydowanej większości jest to automatyczny call. Leon Lindback podczas Swedish Poker Challenge postanowił jednak zabawić się z rywalem, który wszedł all in z 6-2 i długo „myślał”, czy sprawdzić z asami na ręku. Board nie sprawił cudu i niesportowe zachowanie Lindbacka tym razem uszło mu na sucho.

 

Randy „Nanonoko” Lew – W cashówkach nie ma nic fajnego, nudzą mnie!