Wczoraj informowaliśmy o wątpliwościach dotyczących pojedynku Isildur kontra Hastings. Okazało się, że znakomita gra Hastingsa była efektem wspólnej analizy własnych rozdań z tym przeciwnikiem przeprowadzonych przez Hastingsa, Cole South oraz Briana Townsenda.
Jako, że większość analitycznej pracy wykonał Townsend został on ukarany miesięcznym zawieszeniem swojego statusu Pro na Full Tilt Poker.
To jednak nie koniec tej sprawy, pokerowe środowisko (zarówno zwykli gracze jak i bardziej znani jak Jusin Bonomo) domagają się surowszego ukarania Townsenda, który nie pierwszy już raz łamie regulamin pokerroomu (wcześniej przyznał się do korzystanie z więcej niż jednego konta i został zawieszony na 6 miesięcy). Jak na razie stanowisko FTP jest takie, że kara nałożona na Townsenda jest adekwatna do wykroczenia, jednak, czy jeden z największych pokerroomów na świecie na pewno chce mieć w swoim teamie gracza, który teraz już jednoznacznie będzie kojarzył się z przekrętami w pokerze?
Druga dużo poważniejsza sprawa, która się pojawiła to podejrzenie, że podczas pojedynku z Isildurem, który odbywał się na 6 stołach Hastings podejmował decyzje tylko na części z nich, a na pozostałych "grał" Cole South, który miał obserwować grę poprzez specjalny program do przekazywania obrazu z monitora. Co prawda FTP stwierdził, że ani Hastingsowi ani Cole South nie można zarzucić złamania żadnych zasad, ale wątpliwości pozostają.
W związku z tym, że uczciwość przebiegu pojedynku Isildur vs. Hastings pozostawia wiele do życzenia pojawił się głosy, że Isildur1 może domagać się zwrotu przegranych w tamtej sesji pieniędzy. Głos w tej sprawie zabrał również Tony G, który w swoim ostatnim blogu napisał, że jest przekonany, że Isildur1 (Tony ponownie twierdzi, że to Viktor Blom) złoży oficjalną skargę do Full Tilt Poker domagając się wyrównania strat poniesionych w nieuczciwej grze. Dodatkowo Tony pisze, że oczywiście ceni Hastingsa i jego grę, ale jego obecność w tak "grubej" grze jaką były pojedynki z Isildurem była szokująca i dla oczyszczenia atmosfery Hastings powinien do publicznej wiadomości podać informacje o "inwestorach", którzy stali za jego bankrollem na tą grę. Nie trzeba dodawać, że według plotek, głównym "inwestorem" Hastingsa był Cole South…
Wydawało się, że rok 2009 minie bez większych skandali w świecie pokera, zanosi się jednak na to, że pojedynek Isildur vs. Hastings może okazać się największą aferą pokerową mijającego roku. Ciekawe jest co zrobi Isildur i jak na jego ewentualną skargę zareaguje Full Tilt Poker.



