„Biker Bandit” za kratkami

2

Wszyscy pamiętamy historię napadu na kasyno w Berlinie podczas EPT w marcu 2010 roku, ale nie wszyscy słyszeliśmy o zuchwałym napadzie w Bellagio gdzie zniknęło ponad 1,5 miliona dolarów!

Właśnie EPT Berlin pojawia się w głowie każdego pokerzysty, który pomyśli o kradzieży w kasynach. Drugą opcją jest … Ocean's Eleven gdzie jedenastu spryciarzy wyniosło cały skarbiec. Wprawdzie w napadzie Bellagio (prawdziwym) brał udział tylko jeden napastnik to jednak cała akcja była równie dobrze przygotowana jak ta z filmu z Clooneyem i Pittem.

Dla tych, którzy nigdy nie słyszeli o tym wydarzeniu krótkie wprowadzenie. 3 grudnia 2010 roku do kasyna Bellagio wchodzi mężczyzna, którego jakimś cudem nie rejestrują żadne kamery monitoringu. Napastnik, jak się później okazało Anthony Michael Carleo, założył na twarz chustę po czym podbiegł do jednego ze stołów high stakes i przy pomocy broni zmusił krupiera do wydania żetonów wartych około 1,5 miliona dolarów! Następnie nie zatrzymywany przez nikogo wyszedł z kasyna i odjechał na motocyklu (stąd Biker Bandit) w nieznanym kierunku. Zero śladów, zero tropów. Nawet marka motoru nie była znana.

Do akcji wkroczyła policja i władze MGM International (właściciel Bellagio), które oczekiwały, że złodziej zostanie złapany jeszcze szybciej niż przestępcy z Berlina. Nie czekając jednak na efekty śledztwa rzecznik MGM Alan Feldman poinformował, że z użytku zostają wycofane żetony o nominale 25 tysięcy dolarów, których zniknęło najwięcej. Jakaś furtka dla naszego złodzieja jednak pozostała:

Chcemy wszystkich zapewnić, że jeżeli ktoś przyjdzie do kasyna ze starymi, uczciwie wygranymi, żetonami nie będzie miał problemów z ich wymianą. Będzie po prostu musiał wyjaśnić kiedy i jak je wygrał. My sprawdzimy wszystko na monitoringu i sprawa będzie zamknięta. W przypadku osób, które znamy wymiana będzie jeszcze prostsza.” – powiedział Feldman.

Sprawa wyglądała jednak beznadziejnie, a brak dowodów sprawiał, że Carleo pewnie nigdy nie zostałby złapany gdyby nie standardowa wada złodziei – ich głupota po prostu nie zna granic. Ponieważ żetony o najwyższym nominale zostały wycofane, a wszyscy gracze, którzy się z nimi pojawili byli dokładnie sprawdzani Carleo zdecydował się sprzedać żetony na największym pokerowym forum świata TwoPlusTwo. Oferował sprzedaż 10 tysięcy za … 7 tysięcy dolarów. Taka oferta nie mogła oczywiście pozostać niezauważona i szybko na wymianę z naszym bohaterem umówiła się policja.

Przebieg transakcji wszyscy widzieli w filmach setki razy, więc można sobie to łatwo wyobrazić. Co jednak wprawiło policjantów w osłupienie to fakt, że Anthony cały czas mieszkał w Bellagio! Mało tego, był tak bezczelny, że za pokój, jedzenie i zabawy w kasynie płacił kradzionymi żetonami! Jeżeli myślicie, że to wszystko, to mamy kolejną ciekawą informację. W pokoju Carleo policja znalazła plany drogi jaką przechodzą pieniądze z kasy do skarbca w Caesars Palace Casino. Od razu widać, że Carleo miał zamiar niedługo zmienić lokal i imprezować w innym otoczeniu.

Jakim cudem złodzieja nie ujęły go żadne kamery tego do tej pory nie wyjaśniono, ale takie sprawy władze kasyn załatwiają pewnie we własnym gronie, a jak to wygląda to można zobaczyć w „Casino” Martina Scorsese.

Być może podobnie jak w filmie skończył by również Anthony Carleo (na zdjęciu), ale okazało się, że jest on synem… znanego w Las Vegas sędziego. Po postawieniu mu kilkunastu zarzutów, w tym napadu z użyciem niebezpiecznego narzędzia i zagrożenia życia Carleo przyznał się do winy. Do takiego czynu na pewno przekonał go ojciec, który doskonale wie jak działa system. W zamian za przyznanie się prokurator zgodził się odstąpić od większości zarzutów. A było od czego odstępować, ponieważ syn marnotrawny oskarżony był również o trzy inne napady, w tym na Suncoast Poker Club gdzie grający tam zawodnicy stracili 19 tysięcy dolarów.

Teraz 29-letni Anthony Michael Carleo oczekuje na wyrok więzienia od 3 do 54 lat. Biorąc pod uwagę kim jest jego ojciec ciężko spodziewać się by dostał on najwyższy wyrok, ale najważniejsze, że został szybko złapany i kary nie uniknie.

Na koniec pozostaje pytanie czy było warto? Carleo żył jak król korzystając ze wszystkich dóbr Bellagio przez kilka tygodni. Świetnie bawił się również w kasynie gdzie przegrał około 300 tysięcy dolarów ze swojego łupu. Ciekawe co by było gdyby wygrał? Miałby do czego wracać czy może sąd odebrał by mu pieniądze?

Poprzedni artykułHigh Stakes Raport – Gus Hansen nadal na szczycie
Następny artykułPolski Buy-in $1 powraca na Everest Poker

2 KOMENTARZE

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.