Do napisania tego tekstu skłoniła mnie oczywiście afera wokół sesji Hastings kontra Isildur. Do tego momentu wydawało się, że analizowanie różnych pokerowych danych jest po prostu profesjonalnym podejściem do swojej gry i nie ma w tym nic nagannego. Jednak Brian Townsend został ukarany, a wokół całej sprawy pojawiło się sporo kontrowersji.
Na początku przypomnijmy od czego się wszystko zaczęło. Podczas jednej z sesji online na najwyższych stawkach Brian Hastings wygrał od Isildura 4,000,000 USD. Po kilku dniach pojawiły się głosy, że grał on w oparciu o analizy wykonane przez Briana Townsenda, a ten przyznał się, że analiz dokonał na podstawie 20,000 własnych rozdań z Isildurem oraz 30,000 rozdań rozegranych przez innych graczy (Cole South'a oraz Briana Hastingsa). Okazało się, że wymiana własnych hand history jest niezgodna z zasadami pokerroomu i Brian Townsend został ukarany miesięcznym zawieszeniem swojego statusu Pro na FTP. Spora część pokerowego środowiska uznała, że Isildur został oszukany, Hastings uzyskał nad nim nieuczciwą przewagę, a kara dla Townsenda jest śmiesznie niska.
Nie ukrywam, że początkowo sam uważałem podobnie, jednak po głębszym zastanowieniu się jestem coraz bliższy zdania, że żadne przewinienie nie zostało popełnione, a cała afera jest sztuczna. Chociaż nie da się ukryć, że sprawa analizowanie pokerowych danych, nie zebranych przez nas samych jest tematem kontrowersyjnym i dlatego postanowiłem bardziej wnikliwie zająć się tym tematem.
Dane o pokerowej rozgrywce możemy zdobywać na wiele sposobów, poprzez notatki czynione podczas gry, poprzez programy typu Poker Tracker, ale także korzystając ze stron takich jak Sharkscope, OPR, czy Poker Table Rankings, no i ostatnia sprawa, czyli rozmowy z kolegami-pokerzystami.
Zajmijmy się po kolei każdym z tych elementów, na początek sprawa najłatwiejsza, czyli zbieranie danych opartych tylko na własnej grze. Z wykorzystywaniem własnych notatek nie ma chyba żadnych negatywnych skojarzeń więc ten temat możemy sobie odpuścić. Trochę inaczej wygląda sprawa z Poker Trackerem, który nie tylko zbiera dane o naszych rozdaniach, które możemy potem wykorzystać do analizy gry swojej i przeciwników, ale dzięki programowi (HUD) możemy również mieć dane o grze naszych przeciwników na bieżąco wyświetlane na stole. Zapewne pokerowi puryści stwierdzą, że wobec graczy nie używających takiego oprogramowania jest to nie fair i w ten sposób uzyskujemy nieuczciwą przewagę. Jednak Poker Tracker jak i HUD są programami ogólnodostępnymi i jeśli pójdziemy dalej tym tokiem rozumowania to możemy dojść do wniosków, że lepszy monitor czy wygodniejsze krzesło też są nieuczciwą przewagą. Wydaje mi się więc, że korzystanie z tego typu programów nawet jeśli wyświetlają one na bieżąco statystyki nie jest niczym nagannym, a jest po prostu profesjonalnym podejściem do zawodu pokerzysty.
Druga sprawa, czyli korzystanie ze stron, które zbierają dane o grze. Tutaj sprawa jest już bardziej "śliska" bowiem korzystamy z danych nie zebranych przez nas. Zresztą korzystanie z części tego typu stron jest zakazane przez pokerroomy (Poker Table Ratings przez PokerStars), a część dozwolona, ale tylko wtedy, kiedy soft jest wyłączony – jednak czy to słuszne zakazy?
Podobnie jak programy typu Poker Tracker strony te są ogólno dostępne, często darmowe więc korzystanie z nich jest możliwe dla każdego. Nie widzę nic złego w tym, że podczas końcowej fazy turnieju sprawdzimy sobie, który z naszych przeciwników to gracz wygrywający, a który przegrywający. Niektóre z tych stron oferują również za opłatą możliwość zakupu hand history z określonej liczby rozdań na danych stawkach. Ponownie mogą odezwać się głosy zwolenników "naturalnej czystości" pokera, że to jest absolutnie niedopuszczalne. Co nam jednak po zakupie milionów rozdań jeśli nie spędzimy nad nimi kilkunastu godzin analizując grę poszczególnych graczy, nie przeprowadzimy odpowiedniej selekcji stołów itp. Wydaje się, że to kolejne ułatwienie, jednak musi być ono poparte zarówno pokerową wiedzą jak i chęcią odpowiedniego przygotowania się do gry, czyli po prostu pokerowym profesjonalizmem, w którym chyba nikt nie widzi nic złego.
I na koniec ostatnia sprawa koledzy i wspólne analizy, czyli przypadek najbardziej zbliżony do "afery Townsenda". Przykładowe trzy sytuacje:
1. Bierzemy wydrukowane swoje hand history idziemy do kumpla, który ma już przygotowane swoje rozdania siadamy przy piwku i długimi godzinami rozmawiamy o grze naszej i naszych przeciwników. Wspólnie analizujemy trudne sytuacje i wyciągamy wnioski. Czy to aby na pewno jest naganne?
2. Drugi całkiem niedawny przykład, turniej live, podchodzi do mnie mój brat i pyta się o jednego z graczy przy swoim stole, którego nie znał, jak on gra itp. Akurat też tego gracza nie znałem za dobrze, ale gdybym coś o nim wiedział to na pewno udzieliłbym bratu informacji. Czy to byłoby jakieś wielkie pogwałcenie pokerowych reguł?
3. Kolejna sprawa to regularne rozmowy na gadu-gadu, kiedy kolega napisze, że akurat mam na stole takie i takiego przeciwnika.
Teoretycznie w każdym z tych przypadków zdobywamy wiedzę, która nie pochodzi z naszego własnego pokerowego doświadczenia, z naszej własnej gry. Zdobywamy ją jednak poprzez chęci do pokerowego rozwoju, a w ostatnim przypadku wiedza o przeciwniku, którą podzielił się z nami kolega nic nie znaczy jeśli tych wiadomości nie będziemy umieli wykorzystać.
Wszystkie powyższe przykłady dowodzą w moim mniemaniu jednego, w zasadzie jakiekolwiek zdobywanie i analizowanie pokerowych danych jest krokiem w kierunku pokerowego rozwoju, a co ważniejsze każdy z tych sposobów jest ogólnie dostępny i korzystać z tych narzędzi może każdy pokerzysta, który poważnie podchodzi do swoich obowiązków. Oczywiście nie mówimy tutaj o hackerskich programach służących podglądaniu pulpitu, starających się łamać programy szyfrujące, aby dowiedzieć się o kartach przeciwnika itp. Mam na myśli tylko i wyłącznie te mechanizmy, które służą temu, abyśmy w uczciwej pokerowej rozgrywce pokonali przeciwnika. Oczywiście pokerowe wygrane możemy od czasu do czasu osiągać tylko i wyłącznie dzięki wiedzy zaczerpniętej z książek itp, ale dlaczego naszych stricte pokerowych umiejętności nie wspomóc programami do zbierania danych jak i naszym własnym doświadczeniem popartym rozmowami z bardziej doświadczonymi pokerzystami. Jestem przekonany, że tego typu działania powinny być wzorem do naśladowania dla początkujących pokerzystów, którzy właśnie w takich sytuacjach mogą przekonać się, że profesjonalne podejście do gry w pokera to nie tylko odpalanie stolików i granie po X godzin dziennie, ale również praca nad sobą i umiejętność korzystania z przydatnych narzędzi.

![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)

