„The Best Is Yet To Come”

5

Obecny rok rozpoczął się dla mnie niezbyt fartownie. Prawdopodobnie w wyniku wycieńczenia organizmu, spowodowanego degingiem w rodzinnych stronach, dopadło mnie przeziębienie. Czułem się na tyle źle, iż musiałem przesunąć swój powrót do UK o 5 dni, co oczywiście wiązało się z koniecznością zakupu nowego biletu (#Polski_pech).

Mimo przeszkód na starcie, mam silne przekonanie, iż 2017 rok będzie najlepszym w mojej pokerowej karierze. Mimo tego, iż poprzednia dwa lata były zadowalające, gdyż udało mi się wykręcić 6 cyfrowe wyniki, to jednak czułem, iż nie realizuję w pełni swojego potencjału. Jednakże biorąc pod uwagę różne okoliczności których nie byłem w stanie kontrolować, mimo wszystko odwaliłem kawał dobrej roboty. Między innymi nauczyłem się, iż obwinianie się za rzeczy, na które nie mamy wpływ, nie jest w porządku w stosunku do samego siebie.  Postanowiłem wyznaczyć sobie cele, również monetarne, które zamierzam odfajkować 31 grudnia 2017 roku 🙂

Cele w pokerze online:

– Spędzić 1k+ godzin, grając NLH Cash Games

– Osiągnąć profit 150k$+

– Poświęcić 400 godzin na naukę nowych odmian/wariantów

– Wystawić ofertę coachingową dla szerszej publiki

Cele osobiste:

– Wnieść „ósemkę z przodu” na wadze

– Zdrowo się prowadzić, nie dać się sprowokować do degingu złym ludziom, w których towarzystwie przebywam

– Trenować dwa razy w tygodniu na siłowni

– Doskonalić swoje umiejętności gry w squasha

– Opanować podstawy gry na gitarze

– Nauczyć się tańczyć

– Czerpać przyjemność z życia z dnia na dzień

Jestem zadowolony z pracy jaką wykonałem w styczniu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż przez 10 dni zmagałem się z przeziębieniem. Rozegrałem 83 godziny, a więc położyłem 1 z 12 cegiełek na drodze do tysiąca godzin. Planowałem nie wrzucać wykresów z gry, gdyż mam wrażenie, iż w okresach DSa może to stwarzać dodatkową, niepotrzebną presję na wynik. Jedanakże, ponieważ DSa nie bylo, można się pochwalić 😀

Podjąłem ostateczną decyzję, iż pod koniec marca wybiorę się na długo oczekiwaną podróż do Azji. Będzie to mój powrót w tamte rejony świata, gdyż między 2013-2014 roku mieszkałem przez 7 miesięcy w Tajlandii. Tym razem zamierzam rozpocząć swoją podroż przez Daleki Wschód w Japonii, w której zamierzam spędzić 12-14 dni. Następnie prawdopodobnie udam się na 2 tygodnie do Tajlandii, z krótkim międzylądowaniem w Hong Kongu lub Singapurze. Więcej informacji na temat mojej wyprawy w kolejnych wpisach. Stay Tuned ;]

Poprzedni artykułPokerowa kartka z kalendarza – Sickpastor miażdży na TCOOP (31 stycznia)
Następny artykułPokerStars pierwszym operatorem z licencją w Czechach

5 KOMENTARZE

    • Deging – okres w którym nasza produktywność jest na bardzo niskim poziomie. Głównymi symptomami degingu są: picie na umór, niezdrowe jedzenie, zaniedbywanie obowiązków dnia codziennego.

      Oging – przeciwieństwo degingu. Wyrzeczenie się szkodliwych pokus świata zewnętrznego, w celu samodoskonalenia swojego ciała oraz umysłu i realizacji założonych sobie celów.

      Interpretacja własna.

      Pierwotnie terminy zapożyczyłem od legendy odmiany pokera, w której gra się minbety, gracza znanego jako ” Debilne_Ucho.”

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.