Emocje związane z European Poker Tour Malta za nami, za mną i Rado też kolejne pięć dni relacji. Zacząć muszę od przeprosin za problemy techniczne w czasie dnia finałowego. Niestety problem był po stronie naszego dostawcy internetu i nic nie mogliśmy z tym zrobić, sami przez kilka godzin siedzieliśmy sfrustrowani nie mogąc aktywnie uczestniczyć w fantastycznej grze Dominika Pańki.
O występach Polaków napisano już wiele (polecam wpis Górala), więc ja zajmę się dwoma innymi tematami. Ja tylko składam olbrzymie gratulacje wszystkim naszym bohaterom maltańskich turniejów.
Jak już napisałem ja chcę skupić się na dwóch zupełnie innych tematach.
Bazarowa przekupka lepsza od Dominika Pańki
Zacznijmy od European Poker Awards, czyli chyba najbardziej prestiżowych nagród w europejskim pokerze. Gala odbyła się w czasie EPT Malta i wzbudzała nasze wyjątkowe zainteresowanie, bowiem Dominik Pańka nominowany był aż w trzech kategoriach: Tournament Performance of the Year, Poker Best Ambassador oraz Breakout Player of the Year.
Jak już zapewne wiecie ostatecznie Dominik nie dostał żadnej nagrody. O ile zwycięstwa Martina Jacobsona w kategorii Turniejowy Występ Roku i Georga Danzera na najlepszego ambasadora są w pełni zasłużone i nie podlegają dyskusji to mnie zaszokowała nagroda Breakout dla Jacka Saltera.
Wiem, że zawsze tego typu nagrody są formą zabawy i nie należy do nich przywiązywać wielkiej wagi, ale jednak nie mogę się powstrzymać. Najbardziej prestiżowe osiągnięcia Jacka Saltera w 2014 roku to 2 miejsce w EPT Grand Final Monte Carlo oraz 2 miejsce w Main Evencie WSOP Asia Pacific. Z kolei Dominik Pańka to wygrana PCA Main Event oraz drugie zwycięstwo w EPT Deauville High Roller. To tyle jeśli chodzi o suche liczby. A do tego dochodzą jeszcze sprawy bardziej subiektywne. Wygrana Dominika na PCA związana była z jego fantastyczną grą i skutkowała pochwałami i zachwytami całego pokerowego świata łącznie z przeciwnikiem Dominika z heads-upa, czyli Mikiem McDonaldem. Z czego z kolei, oprócz dwóch drugich miejsc, zasłynął Jack Salter? Mnie on się kojarzy najpierw z próbą bazarowych negocjacji przy zawieraniu deala, a potem, gdy to się nie udało, z panicznym sprzedawaniem udziałów w heads-upie – to wszystko na oczach kamer. No Salter błysnął jeszcze tym, że nie mówił „All-in” tylko pokazywał jakieś znaki palcami. Naprawdę nie mam pojęcia jak można nawet próbować porównywać osiągnięcia i zasługi Dominika i Saltera. Dla mnie ten wybór to jakiś kabaret, a na niesprawiedliwą decyzję panelu ekspertów najlepiej odpowiedział sam Dominik, który kilka dni po wręczeniu nagród był o włos od wygrania w Main Evencie EPT Malta.
Skróćmy czas heads-upów
Drugi temat jest w mojej opinii znacznie ważniejszy. Chodzi mianowicie o heads-up pomiędzy Francuzami, który był po prostu nudny i ciągnął się w nieskończoność (trwał ponad 7 godzin). W naszym Prima Aprilisowym newsie napisaliśmy o dyskwalifikacji Francuzów, którzy nie zrozumieli, że poker musi być ciekawy i trzymać w napięciu widzów. Cały news był oczywiście żartem, ale słowa o tym, że finał pokerowego turnieju musi być ciekawy, musi trzymać w napięciu są prawdziwe.
Krótko po finale Rado na Facebooku napisał:
„Heads-up w turniejach pokerowych nie powinien dłużyć się godzinami. Propozycja jest więc następująca. Po 2 poziomach normalnej gry (90 minut poziom) powinno się wprowadzić dogrywkę (2 poziomy po 30 minut) i na koniec konkurs strzelania rzutów karnych – granie all-in w ciemno w każdej ręce. Co o tym sądzicie?”
Wpis ten spotkał się raczej z negatywnymi komentarzami w stylu: lepiej od razu zrobić losowanie, wielki poker to wielkie batalie itp.
Oczywiście Rado w swojej propozycji nieco to przerysował, ale też wydaje mi się, że coś z tymi heads-upami trzeba zrobić. Nie wydaje mi się, żeby skrócenie blindów do poziomu 45 minut miało komuś zaszkodzić. Miejsca na grę nadal będzie wystarczająco dużo, aby nie mówić o pokerze jak o ruletce. Zresztą jeśli spojrzymy na ostatnie miesiące na EPT to od początku 2014 roku mieliśmy cztery super długie heads-upy – na PCA 2014, EPT Grand Final w Monte Carlo, EPT Barcelona i teraz EPT Malta.
Chyba nie będę odosobniony w stwierdzeniu, że tylko ten z PCA pomiędzy McDonaldem i Dominikiem Pańką był rzeczywiście ciekawy i był prawdziwą pokerową batalią dwóch fantastycznych zawodników. Nie wydaje mi się jednak, że 45 minutowe blindy by komuś w tym pojedynku zaszkodziły, a obaj gracze z pewnością umieliby się dostosować do takich warunków i również zaprezentowaliby pokera na najwyższym poziomie.
A jak było w pozostałych trzech przypadkach? Wiele godzin gry, wiele godzin tego wymarzonego przez niektórych pokera na deep stackach, a co potem?
- w Monte Carlo pojedynek rozstrzygał się przy średnim stacku 32 big blindów, a o zwycięstwie zadecydowały all-iny preflop K-7 kontra A-4, czyli coin flip
- w Barcelonie też wiele godzin gry, aż w końcu: średni stack to niecałe 19 big blindów i all-iny preflop 87s kontra K-T , czyli też rozdanie bliskie coin flipowi
- na Malcie ponad siedem godzin gry, średni stack 22 big blindy i już typowy coin flip 5-5 na A-T i oczywiście all-iny pre flop
To jest ten skill, o który tak walczą zwolennicy super długich heads-upów? Naprawdę 45 minutowe blindy wprowadzone od początku pojedynku 1-na-1 tak bardzo wypaczyłyby ten pojedynek? Na pewno lepsze jest wielogodzinne „macanie” się na malutkich pulach, czekanie na wyższe blindy do rana i rozstrzyganie wszystkiego na flipie?
Organizatorzy EPT wprowadzili już jedną bardzo pozytywną zmianę, w postaci dłuższego dnia przedostatniego, dzięki temu skracając finałową rozgrywkę i zmniejszając prawdopodobieństwo długich maratonów. Jak jednak widzieliśmy na Malcie takie maratony dalej mogą się zdarzać, może więc czas na kolejny ruch i skrócenie czasu blindów w heads-upie?
Poker musi być interesujący dla telewizji, poker musi być interesujący dla fanów pokera, którzy nie są zawodowcami. Z pewnością do tego potrzeba krótszego czasu trwania finałów i większej ilości akcji w heads-upie. W innych sportach jak chociażby piłka nożna też pewnie lepiej na jakoś gry i zmniejszenie czynnika losowego wpływałoby zmniejszenie liczby rozgrywanych spotkań. Gracze byliby bardziej wypoczęci, mniej byłoby kontuzji i częściej wygrywaliby ci po prostu lepsi piłkarsko. Jednak sponsorzy, telewizje chcą więcej meczów i piłkarze muszą się temu podporządkować. Pokerzyści też muszą być gotowi na kompromisy, bo przecież większe zainteresowanie relacjami przełoży się na więcej pokerzystów przy stołach, a to skutkować będzie większymi pieniędzmi dla zawodowych pokerzystów. Nie mówiąc już o tym jak wielkie pieniądze w pokerze mogłyby się pojawić, gdyby poker znalazł się w telewizji, a sponsoringiem zainteresowałyby się firmy spoza naszej branży.



![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)