Whatever wins you money, friend

28

Wczoraj zakonczylem gre w konczacym sie roku. Jak pewnie wiekszosc z was wie, minione 12 miesiecy spedzilem na nizszych stawkach, sporo czasu spedzajac na doszkalaniu i powrocie na stoly 40-100bb. Efektem bylo dokladnie 1,574,355 rozdan (95% na nl50 i nl100) ze wskaznikiem bb/100 na poziomie 1,97/100. Jak na ilosc rozegranych rak i ilosc granych stolow, uwazam te wyniki za satysfakcjonujace. Oczywiscie granie na nizszych stawkach mialo swoje odbicie w ilosci zebranych vpp i dobilem 'tylko' do pol miliona, co widac na obrazku obok. Jako ciekawostke moge jeszcze podac fakt, ze podczas ostatnich dwoch lat gry (od kiedy uzywam Holdem Managera), w mojej bazie zgromadzilem informacje na temat niemal dokladnie 100,000 przeciwnikow, z ktorymi przyszlo mi grac na stolach. Jezeli nie jestescie pewni, czy to duzo, czy malo, sprawdzcie ilosc swoich przeciwnikow w bazie 🙂

W poprzednim wpisie wspomnialem o checi zdobycia w przyszlym roku SNE startujac z poziomu 1500$ i stawek nl25. Wydaje mi sie jednak, ze nie bedzie mi to dane i to z prostego powodu – braku czasu. W pewnym zakresie przekonalem sie o tym pod koniec listopada, kiedy odbywal sie moj challenge z dexterem00. Teoretycznie byl to wiec okres, w ktorym powinienem sie zajac tylko i wylacznie gra, ale ilosc zajec i kwestii pozapokerowych nawet wtedy byla bardzo obfita i z rozegraniem wymaganych rozdan wyrobilem sie na styk. Grinding SNE rozpoczynajac od nl25 wymagalby prawdopodobnie podobnego zaangazowania przez minimum 3/4 roku. Tymczasem spojrzalem na kalendarz pierwszych dwoch miesiecy roku i okazuje sie, ze z czasem nie bedzie tak rozowo. Oprocz standardowych kwestii, takich jak cotygodniowe szkolenia, gra w kosza, wypad na gokarty, sprzataczka zajmujaca mieszkanie czy komentowanie w eurosporcie (a kazda z tych czynnosci to kilkugodzinna wyrwa w dniu i jak widac zdarza sie to niemal codziennie), dochodza wyjazdy, a tych w tym roku zapowiada sie wiecej niz w zeszlym. Wezmy styczen i luty. Na PCA bede od 5tego do 15tego stycznia, a niedlugo po powrocie wybieramy sie z woyem na Estrellas w Madrycie (25-30). W krotkim lutym prawdopodobnie kilka dni na Unibet Open w Pradze (choc tu sie jeszcze waham, bo w tym samym czasie Legia gra ze Sportingiem w LE). Same te wyjazdy to ponad 1/3 pierwszych dwoch miesiecy. Oczywiscie okazjonalnie na wyjazdach tez da sie pogrindowac, ale w ilosci zdecydowanie mniejszej od standardowych dni pracy w domu. W pierwszym polroczu chce dolozyc do tego jeszcze dwa inne Estrellas oraz jedna Eureke. A w czerwcu mistrzostwa europy i sporo wskazuje na to, ze razem z Soprano zrobimy sobie male tour de euro zaliczajac 5-6 meczy w warszawie, gdansku, poznaniu i wroclawiu, przy okazji grajac pewnie troche w golfa i nba 2k12 na xboxie 😛 I caly czas w planach mam wyjazd na WSOPa (chocby dwutygodniowy na ME, jezeli nic nie zmieni sie w kwestii gry online w USA). Wszystko to nie oznacza, ze nie podejme proby zdobycia SNE lub chociaz poprawienia wyniku 500k z roku biezacego, ale raczej nie bedzie to rok ekstremalnego grindingu.

Z powyzsza kwestia wiaze sie inna, o ktorej mialem napisac – zmiana podzialu punktow vpps na Pokerstars – z dealt na contributed. Prawde mowiac nie chce mi sie chyba jednak dyskutowac – wystarczajaco wiele rozmow na ten temat toczy sie na roznych forach i portalach. Tradycyjnie – jak to w przypadku rodzaju ludzkiego – przewaza panika i szukanie spiskow. Wiec moje zdanie na ten temat i tak nikogo nie przekona – kto ma panikowac, bedzie panikowal, kto szuka spiskow, bedzie szukal spiskow. Wydaje sie jednak, ze system contributed jest po prostu bardziej sprawiedliwy od dealt, choc jego efektem ubocznym moze byc podwyzszenie ogolnego poziomu gry – czesc graczy, ktorzy do tej pory grali na 'minimalizacje strat' byc moze podejmie probe poprawy swojej gry. Z drugiej jednak strony, trudno na razie tak naprawde okreslic, kto na zmianie straci, kto zyska, ile, itd. Maniacy, ktorzy non stop 3-betuja i 4-betuja zgarniaja (lub przegrywaja) sporo rozdan przed flopem, gdzie rake nie jest pobierany. Z kolei gracze bardziej tight graja pule rzadziej, ale wieksze i ich wklad w te pule powinien rekompensowac im inne, w ktorych nie brali udzialu. Mnie osobiscie wydaje sie, ze zmiany beda dla mnie korzystne, poniewaz znaczek Teamu Online na moich stawkach dziala na gracz w sposob hipnotyzujacy i kazdy chce mnie w kazdej puli koniecznie ograc – wiec nadal bede ogladal sporo flopow i nadal moje mocne uklady znajda sporo chetnych do oplacania. Podczas kiedy moje rzeczywiste statystyki oscyluja wokol 20/17, to niewinny znaczek/ obok sprawia, iz rywale postrzegaja mnie jako 30/26 ze wskaznikiem blefow/stealow/moves na poziomie 99% 🙂 Wiec jako gracz zajme sie przede wszystkim gra i nie zamierzam przylaczac sie do planowanych protestow przeciwko wprowadzeniu chyba najbardziej sprawiedliwego podzialu rake na stolach.

Swoja droga styczen, poza  zapowiada sie ciekawie na PS, ze wzgledu na blast-off czyli dodatkowe bonusy i happy hours na stolach. Minelo troche czasu, od kiedy na Pokerstars dostawalo sie podwojne punkty vpp, wiec ta promocja zapowiada sie atrakcyjnie. Osobiscie uda mi sie z niej skorzystac chyba tylko polowicznie, a to ze wzgledu na godziny happy hours. Najpierw bedzie to 10 rano, czyli pora glebokiego snu w naszej czesci swiata, ale potem podczas mojego pobytu na PCA ta sama 10 rana tylko czasu EST nie wyglada juz tak zle, bo na Bahamach bedzie to akurat pora posniadaniowa, wiec na godzinke przed plaza czy basenem bedzie mozna sobie zasiasc do gry 🙂 Kolejny tydzien, juz w Polsce, to godziny idealne – 22 CET, ale w ostatnim tygodniu stycznia bedzie to 4 rano naszego (a wiec i madryckiego czasu), wiec o gre bedzie trudno, ale zobaczymy 🙂 wiecej info na temat blast off tutaj – http://www.pokerstars.pl/poker/promotions/vip-club-blast-off/

Teraz troche o najblizszych wyjazdach. W poprzednim odcinku pisalem o planowanym 'sluzbowym' wypadzie na PCA, martwiac sie troche o przedluzenie wizy do USA. Na szczescie wyglada na to, ze w obecnych czasach jest to juz bardziej formalnosc niz kiedys i obylo sie bez problemow. Konsulowi w okienku powiedzialem bez zadnych ogrodek, ze jestem zawodowym pokerzysta z kontraktem z PS i jade na PCA w celu gry w pokera, a poza tym planuje kolejny wyjazd do Vegas w nadchodzacym roku (zebym przypadkiem nie dostal wizy jednorazowej). Konsul najpierw zdziwil sie, ze do tej pory bylem w USA 7 razy, z czego za kazdym razem turystycznie, potem z uznaniem przyjal fakt, ze jestem zawodowym graczem od juz niemal osmiu lat, a potem skonczylo sie na standardowych zyczeniach powodzenia w turniejach, mimo ze na potwierdzenie od PS, ze pobyt i przelot na PCA mam oplacony, konsul nawet nie spojrzal. Wszystko trwalo okolo godziny i jest to niezla zmiana od kiedy w 2001 roku (przed zamachami) ubiegalem sie o pierwsza wize. Wtedy trzeba bylo pojawic sie pod ambasada bladym switem, odstac pare godzin przed wejsciem, przyniesc mase dokumentow i kwitow (w tym wyciagi z banku i zaswiadczenia z pracy) a i tak szanse na otrzymanie wizy wynosily jakies 20-30%. A jakich historii i 'dobrych rad' mozna bylo sie nasluchac w kolejce 🙂

Przegladalem rozpiske turniejow na PCA i wyglada ona imponujaco, ze wszystkiego rodzaju turniejami z przedzialem wpisowego miedzy 400$ a …100,000$ 🙂 Oczywiscie nie do konca wiem, ile czasu bede mogl poswiecic na Bahamach na gre, ale jezeli sie uda, postaram sie zagrac 2-3 eventy turbo za 400$ i jeden regularny turniej 6-max za 1k$. Poprzednio pisalem o rozpisce cyklu Estrellas na 2012 rok, a z moich wiadomosci wynika rowniez, ze na poczatku stycznia ogloszony zostanie rowniez terminarz drugiego z interesujacych mnie cykli – Eureka Poker Tour. Na razie pewne sa cztery przystanki, z czego Chorwacja w kwietniu i Bulgaria w czerwcu. Mysle, ze jak zwykle zwlaszcza w tych turniejach dopisze wysoka frekwencja graczy z Polski.

A jeszcze bardziej interesujaco – z punktu widzenia sukcesow naszych rodakow – zapowiada sie festiwal TCOOP, rowniez w styczniu na Pokerstars, czyli festiwal turniejow o strukturze turbo i hyperturbo. Mamy w Polsce troche specjalistow z tej dziedziny, wiec nie zdziwilbym sie, gdybysmy do bransoletek ze SCOOP i WCOOP, dolozyli rowniez kilka TCOOP-ow 🙂 Do pracy rodacy!

Teraz jeszcze pokerowy offtopic. Przede wszystkim rewelacyjna wiadomosc dla mnie, czyli powrot NBA. Dlugo nie bylo wiadomo, czy sezon wystartuje, ale jak juz ruszyl, to zapowiada sie pasjonujaco. Gigantyczna ilosc meczow (srednio kazdy klub gra po 14 spotkan w miesiacu!) oraz duza ilosc ciekawych druzyn do ogladania (Miami, Chicago, Dallas, Boston, LAL, Phoenix z Gortatem, New York, Orlando, Minnesota z niesamowitym Rubio, Oklahoma City, no i arcyefektowni Clippersi z Paulem i Griffinem, a i jeszcze pare innych druzyn) – wszystko to sprawia, ze moja League Pass podczas pokerowych sesji jest rozgrzana do czerwonosci 🙂

Oczywiscie moi faworyci to Heat, ktorzy rozpoczeli sezon wysmienicie, od przejechania sie po Dallas i Bostonie, a nastepnie po wyrownanych koncowkach wygrali z zimna krwia w Charlotte i Minnesota. Zwlaszcza z ta zimna krwia byly problemy w zeszlym sezonie, a na razie wyglada to rewelacyjnie (ponizej na filmiku decydujaca akcja meczu z Minnesota i piorunujacy duet LeBron-DWade). W ogole gra Miami jest duzo bardziej uporzadkowana i pewniejsza, rewelacyjnie do skladu wkomponowali sie zarowno super-obronca Battier jak i niespodziewanie mlodziutki rookie Norris Cole. LeBron wyglada jak nigdy, a Wade standardowo trzyma wysoki poziom. Oczywiscie, to dopiero poczatek sezonu i czesc druzyn (Dallas, LAL) dopiero sie rozkreca, ale juz teraz mozna uslyszec glosy, ze najbardziej prawdopodobny final to Miami-Oklahoma, a niektorzy eksperci ESPN uwazaja, ze Heat jest w stanie wygrac 55-57 z 66 gier (odpowiednik 70 wygranych przy standardowym 82-meczowym sezonie). Na pewno ogladanie meczow Miami sprawia mi olbrzymia przyjemnosc 🙂

Druga pozapokerowa kwestia dotyczy technologii. Przy okazji swiat mialem okazje troche zapoznac sie z tabletem Motorili – Xoom. Co prawda to nie byl prezent dla mnie, ale moglem chwile przy nim spedzic i musze powiedziec, ze bardzo mi sie podoba. Wczesniej rozwazalem wybor jednego z trzech – Xoom, Galaxy i Ipad, ale ten ostatni odpada ze wzgledu na swoje zamkniete srodowisko i koniecznosc dopasowywania formatow (w obecnym swiecie!), Galaxy wygladal niezle, ale okazalo sie, ze jakis geniusz wpadl na pomysl czesciowego nasladowania Apple'a i wymyslil wlasna (dla sprzetow samsunga) wtyczke, do ktorej i tak trzeba bedzie dokupowac przejsciowke (chocby do usb), wiec tez trzeba bylo zrezygnowac. Zostala wiec Motorola i to na nia padl moj wybor. W sumie nie bylo problemow z zainstalowaniem programu do odtwarzania filmow z napisami czy programu do tworzenia i edytowania dokumentow wordowskich, wiec tablet dziala juz jak normalny laptop, tylko oczywiscie jest zdecydowanie poreczniejszy i idealny przede wszystkim na loty samolotem.

Swoja droga, zastanawiam sie, dlaczego producenci tabletow ida w kierunku zamknietych srodowisk i nie mozna na nich instalowac dowolnych zewnetrznych programow z sieci, tylko trzeba sie zdac na to, co dostepne jest w ich sklepie. Z jednej strony to oczywiscie kwestia zarobkow, ale przeciez nie bezposrednio dla producentow tabletow, tylko dla producentow tych programow. A przez to nie mozna sobie normalnie zainstalowac Worda, ulubionego odtwarzacza filmow, czy chocby Pokerstars. Wydaje mi sie, ze pierwszy producent, ktory stworzy tableta na wzor komputera czy laptopa (a przeciez technologicznie nie jest to zadne wyzwanie), zrobi na tym niezly interes. Czyli po prostu kupujemy tableta, a nastepnie instalujemy/kupujemy sobie z sieci wszystko na co mamy ochote. To byloby idealne wyjscie rowniez dla pokerzystow. Bierzemy malego tableta na wyjazd, w hotelu podlaczamy sie do tv i juz mamy stanowisko pracy 🙂 Chyba ze sa juz takie tablety, a ja po prostu ich jeszcze nie znam, skupiajac sie na najwiekszych firmach 🙂

Ok, to tyle na teraz, nastepny wpis z PCA!

Szczesliwego Nowego Roku!

Pozdrawiam, Warsaw

Poprzedni artykułNiespodzianki pokerowe 2011- część II
Następny artykułBen Lamb graczem roku 2011 Card Player

28 KOMENTARZE

  1. O Tyyy…..:) Za Miami jesteś? To mam nadzieję, że moje odwieczne Chicago się z nimi tym razem rozprawi:)

    Do zobaczenia na stołach, a w Opolu zapraszam na kosza:)

    Pzdr

    • pisalem juz w kilku miejscach, w tym i na blogu, ale jeszcze raz napisze – nie pojechalem na pca grac glownego turnieju, moze sie uda jakis jeden-dwa poboczne, ale tez bedzie o to ciezko. Po prostu PS zaprosilo mnie na Bahamy jako czlonka teamu online, co ma sie stac nowa swiecka tradycja 🙂 Bedziemy brac udzial w roznych promocjach, szkoleniach, sesjach foto itp. Byc moze uda sie cos w miedzyczasie zagrac, ale trudno powiedziec.

    • Jakos nie wierze, zeby w trakcie jednego z najwiekszych festiwali pokerowych na swiecie zarzucili was na tyle robota, ze jako ich prosi nie moglibyscie skorzystac i pograc w tych turniejach na ktore macie ochote:) To by oznaczalo, ze w PS pracuja dziwni ludzie od planowania szkolen.

    • nie o to chodzi. Po prostu w tym czasie, w ktorym ja jestem i biorac pod uwage to na co moge sobie pozwolic, sa w grafiku 2-3 turnieje, ktore mi pasuja. A poniewaz od jakiegos czasu zdecydowanie nie moge sie nazwac turniejowym wyjadaczem, dopuszczam opcje, w ktorej w nich nie zagram 🙂 Jak wyjdzie – zobaczymy

  2. Warsaw sorki za off topic ale chciałem o coś zapytać…

    w którymś z blogów, niestety nie pamiętam, w którym wspominałeś o jakimś zajebistym serialu… chyba coś z firmą… mógłbyś przypomnieć co to było bo akurat skończyłem swoje ulubione seriale i coś bym fajnego obejrzał

    z góry dzięki z powodzenia w NR

    • jest kilka, ktore mi sie bardzo podobaly – dexter, entourage, breaking bad, boardwalk empire, homeland, southland, the wire, luther i pewnie jeszcze pare innych 🙂

    • ufff dzięki, trochę tego wymieniłes… sprawdzę te, których jeszcze nie widziałem bo po tych co widziałem wnoszę, że gust mamy podobny…

  3. ale nie bardzo rozumiem, jak mialbys spasc na bronze star bedac SN – przeciez do silver potrzeba 750vpp miesiecznie…

    • W 2011r robiłem co miesiąc lekko ponad 8334 VPP co w przeciągu całego roku dało mi SN, teraz mając ok. -20-25% VPP nie dam rady zrobić 7 500VPP na miesiąc aby utrzymać SN, chyba żę zwiększe czas gry i ilość stołów.

  4. Warsaw jak tam vpp lecą, bo u mnie tragedia – 23% mniej a mam SN, na razie wychodzi na to, że przy takim samym grindzie jak w 2011, czeka mnie bronze star !!!( jak to się ma do rb to już w ogóle brak słów)

  5. 189666 gram od grudnia 2010 a HM używam gdzieś od lutego 😉 Warsaw jak zrobisz jakąś dłuższą sesję na nl50 to napisz czy jest duża zmiana w vpp/godzinę. nie gram cashy a jestem ciekaw.

  6. dobry wpis . najlepszego w nowym roku .gl na pca . mam 437355 w hm gram tylko mtt na ps :).pozdro

    • kurde, a bylem przekonany, ze moje 100k na cashowkach w dwa lata to sporo rywali 🙂 no ale, ja gram tysiace rozdan z tymi samymi goscmi, na mtt gra sie praktycznie co chwila na nowym stole i z kim innym. Ciekawia mnie zatem porownania z innymi cashowcami

  7. Warsaw mam takie pytanie, pisales kiedys bloga na youngturkus tylko ze tej strony juz nie ma…chcialbym przeczytac jeden z wpisow odnosnie multitablingu bo byl kapitalny imo. Czy nie da sie tego gdzies znalezc??

  8. Warsaw, uważaj, żebyś nie miał takich przygód na lotnisku jak Chase w ostatnim „The Micros” 😉

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.