Słuchaj, tylko jedno pytanie… odc. 1

Słuchaj, tylko jedno pytanie

W naszej redakcji zrodził się pomysł nowego cyklu, w którym znanym polskim pokerzystom i osobom z pokerowej branży będziemy zadawać jedno pytanie – czasem proste, czasem trudne, a czasem zwyczajnie zabawne. Z dumą prezentujemy Wam pierwszy odcinek, w którym nasze rodzime gwiazdy odpowiedziały na pytanie „Kim byś był, gdybyś nie był pokerzystą?”.

Większość zapytanych zawodników zgodnie odpowiedziała, że pytanie wbrew pozorom nie jest takie łatwe i ciężko na nie odpowiedzieć w kilku słowach. Nie daliśmy jednak za wygraną, pociągnęliśmy ich za język i oto efekty!

Najmniej problemu z odpowiedzią miał Góral, który z łatwością znalazłby nowe źródło utrzymania, ale zdecydowanie musiałby wypełnić czymś lukę związaną z brakiem pokera.

Marcin Horecki: Pewnie pracowałbym dalej w zawodzie, czyli doradca i specjalista w zakresie finansów. Albo trafiłbym na jakąś inną grę i został zawodowym graczem. Uwielbiam gry i rywalizację.

W finansach swoją ewentualną karierę widziałby też jeden z popularnych streamerów. Z pewnością umiejętność zarządzania własnym bankrollem pokerowym pomogłaby mu odpowiednio doradzać klientom w zakresie inwestycji i ochrony kapitału.

Bąbel92: Gdybym nie był pokerzystą zapewne w 100% poświęciłbym się ekonomii i finansom. Skończyłem technikum ekonomiczne, studiowałem na dwóch kierunkach związanych z ekonomią i zarządzaniem, miałem też propozycję pracy w dużej firmie zajmującej się ubezpieczeniami, więc pewnie byłbym jakimś doradcą ubezpieczeniowym, a w dalszej przyszłości może managerem, tudzież właścicielem własnego przedsiębiorstwa – czego i obecnie nie wykluczam w kontekście dalszych planów.

Poker jest grą, w której znakomicie odnajdują się umysły ścisłe, więc i wśród naszych graczy ich nie brakuje.

Rataj: Kim bym był, a kim bym chciał być, to dwie różne kwestie. Idąc tropem skończonych studiów, pewnie byłbym informatykiem, chociaż kompletnie mnie to nie kręci i nawet moje komputery ogarnia brat. A gdybym mógł cofnąć się w czasie i wybrać coś innego, to byłbym tenisistą, który amatorsko gra w pokera. Jest wiele ciekawych rzeczy, które można robić w życiu, ale nudno by je było robić na etacie i nie skorzystać z możliwości odwiedzenia tylu miejsc, jaką daje klikanie w dwie karty.

EasyMoney dzięki grze w pokera uniknął losu, jaki czeka większość młodych ludzi w jego regionie. Ma jednak odpowiednie wykształcenie, które – musicie przyznać – brzmi całkiem interesująco.

Jacek Pustuła: Wbrew pozorom jest to dość ciężkie pytanie. Wielu ludzi od dziecka ma plany dotyczące swojej kariery zawodowej, chcą być na przykład lekarzami, prawnikami czy strażakami. Ze mną było inaczej i nawet kiedy wybierałem się na studia, nie byłem pewny, co chcę naprawdę robić w życiu. Ukończyłem Inżynierię Produkcji z Zarządzaniem na Wydziale Górnictwa i Geoinżynierii na AGH w Krakowie, jednak wybór ten był dość przypadkowy. Sporo znajomych wybierało ten kierunek, gdyż w moim rodzinnym mieście kopalnia jest największym pracodawcą w regionie oraz oferuje atrakcyjne wynagrodzenie. Pewnie gdybym nie grał zawodowo w pokera, to poszukałbym pracy właśnie w kopalnianym biurowcu lub innym zakładzie, na przykład jako kierownik produkcji, jednak myślę, że taka praca mogłaby być zbyt monotonna. Dlatego cieszę się, że mogę robić w życiu to, co lubię i czerpać z tego radość, gdyż poker jest nie tylko moją pracą, ale przede wszystkim pasją.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Wśród najbardziej znanych postaci polskiej sceny pokerowej nie brakuje również humanistów, co dowodzi tego, że świetne wyniki może osiągać każdy, kto poświęci grze odpowiednią ilość czasu i zaangażowania.

Grzegorz Mikielewicz: Nie wiem, kim bym był, ale mogę napisać, co by mi sprawiało dużą satysfakcję. Kończyłem studia prawnicze ze specjalizacją w prawie międzynarodowym, a potem również studia podyplomowe o tematyce zorganizowanej przestępczości i terroryzmu, więc moja wymarzona praca to byłaby pozycja analityka w thinktanku zajmującym się kwestiami bezpieczeństwa i zapobieganiu terroryzmowi.

Język polski prawdopodobnie był ulubionym szkolnym przedmiotem znanego eksperta gier Sit&Go Hero oraz MTT, Timooo. Jak jednak zapewnia, łatwiej byłoby mu przekonać swojego przeciwnika przy stole, że ma w ręku parę asów, niż klienta, żeby kupił u niego odkurzacz.

Timooo: Spędziłem kilka ładnych lat na pracy w handlu na różnych szczeblach i dzięki temu jestem pewien, że tego na pewno bym nie robił (śmiech). Natomiast gdy zaczynałem się interesować pokerem, równolegle szło z tym zainteresowanie pracą dziennikarską. Myślę, że gdybym nie wybrał kart, właśnie w takim kierunku starałbym się rozwijać swoje umiejętności. Jeśli nie to, na pewno robiłbym coś innego, dającego mi satysfakcję. Praca w handlu właśnie taką lekcję życiową mi dała – by zajmować się rzeczami, do których naturalnie mnie ciągnie, do których mam zapał i które dają mi satysfakcję.

Okazało się, że w pokera grają też dusze artystyczne…

Kacper Pyzara: Moja przyszłość była związana z prawem. Chciałem być notariuszem, jednak po trzech latach studiów prawa na UW, chęć wygrywania w karty przezwyciężyła i zostałem graczem full-time. Zawsze za to marzyła mi się przyszłość związana z muzyką.

…a nawet miłośnicy przyrody i prostego, sielskiego życia.

Dominik Pańka: Myślę że byłbym rolnikiem, miałbym wielką plantację buraków i pietruszek. To dobra i spokojna profesja.

Najbardziej zaskakującą odpowiedź otrzymaliśmy od Olorionka. Z jego słów wnioskujemy, że jego pozapokerowym powołaniem mogłaby być… filozofia.

Jakub Michalak: Gdyby nie gra w pokera szukałbym innej drogi, ale byłbym po prostu dobrym człowiekiem. Praca mnie nie zdefiniowała. Samorozwój, poszukiwanie prawdy i bycie wzorem dla innych – to jest moja droga, nie zawód.

Jak widzicie, nasi gracze mają różne pomysły na swoje ewentualne pozapokerowe życie, ale łączy ich jedno – poker jest ich ogromną pasją i z pewnością ciężko byłoby im z niego zrezygnować. Która perspektywa kariery najbardziej Wam się podoba? Czy zainwestowalibyście swoje pieniądze według planu, który przygotowałby dla Was Bąblel92? A może chcielibyście, żeby Dominator zaopatrywał Wasz lokalny warzywniak?

Czekamy na Wasze opinie również w sprawie kolejnych pytań, jakie moglibyśmy zadać naszym gwiazdom. Jeśli macie ciekawy pomysł, koniecznie zajrzyjcie na fanpage naszego redaktora naczelnego Jacka Danielsa – znajdziecie tam konkurs, w którym najlepszy pomysł zostanie nagrodzony książką o tematyce pokerowej.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS