Rekordzista WSOP Circuit mówi o swojej dominacji w turniejach

0
Maurice Hawkins

Maurice Hawkins zdobył 13 pierścieni WSOP Circuit i wygrał w tych turniejach 1.701.912$. Oba te wyniki są rekordowe dla tego festiwalu. Tylko w tym roku zaliczył już 10 stołów finałowych i zdobył dwa tytuły. W wywiadzie mówi o swojej dominacji, celach i kilku innych rzeczach.

– Ponad miesiąc temu wygrałeś swój 12 pierścień i wyrównałeś rekord. Teraz już sam liderujesz w tej klasyfikacji. Jesteś w stanie powiedzieć, że jesteś najlepszym graczem pod względem osiągnięć na WSOP Circuit?

– Jestem najlepszy, kropka. Jeśli rozmawiamy o WSOP Circuit, to mam najwięcej pierścieni, najwięcej wygranych pieniędzy, największą charyzmę i osobowość, jestem najbardziej znany. Jestem najwięcej. Pan Najwięcej. Ale to tylko część mojego życia. W życiu chodzi o to, żeby wiedzieć jak być znaczącym i odnieść sukces. Liczby potwierdzają, że udało mi się osiągnąć sukces.

Grałem też w dużych eventach. Byłem czwarty w Main Evencie WPT Borgata. Byłem szesnasty w Main Evencie PokerStars Caribbean Adventure. Gdybym codziennie grał w PCA, byłbym zapewne najlepszy w historii PCA. Ale najczęściej gram właśnie na WSOP Circuit.

– Jak myślisz, ile pierścieni uda ci się zdobyć w karierze?

– Nie wiem. Jeśli naprawdę bym się postarał, mógłbym zapewne wygrywać jeden na każdym przystanku. Gram ich sześć rocznie, więc właśnie tyle.

– A masz jakąś liczbę, którą chciałbyś osiągnąć?

– Nie. Chcę tylko zarabiać 50.000$ na przystanek. Taki jest mój cel.

– Niektórzy profesjonalni pokerzyści mówią, że chodzi im tylko o pieniądze. Inni cenią sobie dowody uznania występujące w formie pierścieni czy bransoletek. A ty jak do tego podchodzisz?

– Szczerze mówiąc zupełnie nie interesowały mnie pierścienie. Dopiero dwa czy trzy lata temu, kiedy znalazłem się na drugim miejscu w rankingu i wszyscy zaczęli robić z tego wielką rzecz, zwróciłem na nie uwagę. Ktoś mi powiedział po jednym turnieju „Cieszę się, że przegrałeś.” Zaczęło mi wtedy zależeć, bo zobaczyłem jak ważne są one dla innych. Zawsze grałem tylko dla pieniędzy. Chciałem je wygrywać, wydawać, żyć. To jest mój cel.

Pierścienie są tylko dodatkiem. Dostały swoje własne życie, więc mogę wykorzystać je jako narzędzie do tego, by pokazać kim jestem. Dzięki nim mogę pokazać światu, że jestem najlepszy w historii.

„On nie gra w high rollerach.” Pojechałem na jeden festiwal high rollerów i byłem drugi w evencie w Short Decka. Pojechałem na PCA i też zaszedłem daleko. Zagrałem w zaledwie kilku turniejach WPT i byłem czwarty. Nie chodzi o turnieje, w których gram, ale o te, w których gram na okrągło. To w nich pokazuję kim jestem i co robię.

– Jest jakiś turniej, który chciałbyś wygrać? Poza oczywistym wyborem, którym jest Main Event WSOP.

– Przez ostatnie pięć lat zaniedbywałem się na WSOP. Zanim Main Event zdążył się zacząć, byłem już zmęczony i chciałem wracać do domu. To moja wina, ale męczy mnie gra w pokera. Aczkolwiek jasne, chciałbym wygrać Main Event.

– W tym roku poprawisz swój terminarz, żeby być bardziej gotowym na niego?

– Tak. W ciągu czterech lat chcę zaliczyć deep run i dać sobie szansę na wygranie Main Eventu. To jest mój cel. Ale taka okazja zdarza się tylko raz w roku i to jest najsłabsza część tego planu.

Maurice Hawkins (foto: PokerNews.com)

– W tym roku zaliczyłeś 10 stołów finałowych i zdobyłeś dwa tytuły. Ale to regularni uczestnicy high rollerów zajmują najwyższe miejsca w klasyfikacji Player of the Year. Field jest w tych eventach znacznie mniejszy, czy uważasz więc, że taki grinder jak ty będzie miał jeszcze kiedykolwiek szanse wygrać tytuł gracza roku, skoro scena high rollerów tylko rośnie?

– Ranking ten jest uszyty pod high rollery. Jeśli chcą powiedzieć, że gracz roku to osoba, która gra najwięcej high rollerów, to może warto zrobić osobny ranking do tego? Nie mówię o tym, że jeden byłby bardziej prestiżowy od drugiego. Po prostu, POY high rollerów i POY reszty turniejów.

Co z moim 2016 rokiem? Zdecydowanie byłem graczem roku. Ale nie biorę regularnie udziału w high rollerach. Nie chcę nikomu okazywać braku szacunku. Mówiąc, że jestem najlepszy, nie chcę przekazywać, że inni są gorsi. Mówię tylko, że jestem w stanie stanąć do gry z każdym, niezależnie kto to będzie. Po prostu wiem na co mnie stać.

– Wielu graczy turniejowych korzysta obecnie z solverów, czyli programów pomagających w grze GTO.

– Nie korzystam z niczego takiego.

– Niczego?

– Sam uczyłem się gry, z pomocą kilku osób. Czerpałem garściami od różnych typów ludzi, różnych doświadczeń i w ten sposób opracowałem własną grę. Mogę zmierzyć się z każdym o każdą kwotę… o ile będzie mnie stać na wpisowe.

Nigdy jednak nie zamierzam bawić się w posiadanie backerów. Nigdy. Wolę nie grać, niż oddać komuś część moich zysków lub słuchać komentarzy osób zachowujących się jakbym znalazł się w danym miejscu tylko dzięki nim. Nie zamierzam się w tym babrać. 

– Jeśli wygrasz, chcesz móc powiedzieć…

– To moje. Wszystko. Nie chcę, żeby ktoś siedział z tyłu udając mojego przyjaciela i poklepując mnie po plecach. Jeśli zobaczycie, że wygrałem Main Event, to możecie być pewni, że 100% tego będzie moje.

Pokerzyści z zakładami o bransoletki WSOP!