Polski pass…

2

Nadeszła sobota, 1 września, dzień 'wielkiego' polskiego turnieju freeroll na evereście. ok. 500 graczy, 500$ w puli, od 140-stego miejsca gwarantowany 1$… no i pass. Przez 2 godziny pass. Każdy walczył o tego marnego dolara. Jednak ja dowiedziałem się o tym trochę później. w momencie w którym miałem 7K żetonów i 10 miejsce w turnieju. Nie wiedziałem jakie są zasady turnieju, grałem by mieć jak najwięcej żetonów. przy gorszych rozdaniach które pasowałem, miałem chwile czasu i zrozumiałem jak wygrać tego 1$, zupełnie zapomniałem o dobrej pozycji i możliwościach, wtedy w turnieju zostało ok. 200 graczy a ja miałem w głowie tylko utrzymanie się bo uszczknąć swoją malutką część puli. Pasowałem aż dotarłem do pozycji płatnej, wtedy to przehulałem grając all inami całą pulę żetonów które posiadałem. Ale 1$ pojawił się na moim koncie.

Ile zdobyłbym, gdybym nie dowiedział się na czym ten turniej polega, tego nie wiem. Wiem natomiast że gdy byłem przekonany że zwycięzca otrzymuje 500$, a pozostali gracze nic, to szedłem jak burza wygrywając kolejne rozdania.

Było to jedyne czego dokonałem tamtego wieczoru w pokerze online. Byłem wtedy usatysfakcjonowany tym że udało mi się 'coś tam zarobić' nie wkładając w to ani grosza. Potem uświadomiłem sobie że mogłem grać o coś więcej niż tylko ten jeden dolar.

BANKROLL: 1,20$

Poprzedni artykułDemokraci za pokerem online, a nawet przeciw
Następny artykułPartouche Poker Tour – turniej w cieniu skandalu

2 KOMENTARZE

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.